J. Międlar: Jedwabieńskie paliwo do holokaustowego pieca. „Żydzi u Polaków szukali schronienia, a znaleźli śmierć”

fot. youtube
5 2 494

Trzy dni temu, w Jedwabnem, naprzeciwko świadomie zaniedbanego kirkutu, przy obelisku upamiętniającym Żydów, którzy zginęli 10 lipca 1941 roku, odbył się zlot wielbicieli kłamstwa. Żydzi i posłuszne im „dwużydziany” oskarżali Polaków o „nienawiść, zło i antysemityzm”. Prym wiodła ambasador Izraela w Polsce, Anna Azari. Festiwal antypolonizmu rozgrywał się przed kamerami mediów z Polski i z zagranicy. I w świat po raz kolejny, poszła zakłamana, żydowska wersja, przedstawiająca Polaków jak niekoszerne zwierzęta.

Relacje świadków ws. mordu w Jedwabnem dzielą się na dwie grupy. W dużym skrócie: jedni, kilkadziesiąt lat po zbrodni poczęli oskarżać Polaków, a inni, zaraz po II wojnie światowej zaświadczyli, że zbrodnia została dokonana przez Niemców. Mimo iż za drugą wersją przemawiają liczne okoliczności i fakty, a zwłaszcza pierwsze wnioski z zablokowanej ekshumacji, którą w 2001 roku prowadził prof. Andrzej Kola. Dziś znów istnieje szansa na przeprowadzenie ekshumacji. Decyzja leży po stronie ministra Zbigniewa Ziobry. Jaką podejmie decyzje? Bóg sam to wie. Pewne jest, że gdyby zdecydował się na ekshumację, Żydzi rozpętają większą hucpę od tej, która miała miejsce po podpisaniu noweli ustawy o IPN w styczniu b.r. Jasne jest, że Żydzi wymyślają najróżniejsze wymówki, począwszy od wyimaginowanego religijnego zakazu ekshumacji po ochronę świata przed „przeraźliwym widokiem” spalonych kości (więcej tutaj – klik). Skąd taka paniczna obrona? Jedwabieńskie kłamstwo, jest dla Żydów bezcennym paliwem w fabryce antypolskiego, holokaustowego przemysłu. Przypomnę, że ekshumacja w Jedwabnem została wstrzymana pod wpływem niewyobrażalnego żydowskiego wrzasku na widok łusek, które znaleziono w miejscu spalonej stodoły. Co miałoby to znaczyć? Szczegółowo tłumaczę to w książce pt. „Moja walka o prawdę” – więcej tutaj).

Podczas tegorocznych uroczystości z okazji 77. rocznicy zabójstwa Żydów w Jedwabnem pojawili się polscy patrioci. Mieli z sobą transparenty. Jeden z nich miał niemalże taki sam napis, jak ten który umieściłem na sprzedawanych przeze mnie koszulkach „Nie przepraszam za Jedwabne”, za co „dwużydzian” Michał Szczerba doniósł na mnie do prokuratury. Zdaniem Szczerby moim obowiązkiem jest przepraszać za zbrodnie, która – na co zdecydowana większość faktów wskazuje – została przeprowadzona przez Niemców. A jeśli by nawet się okazało, co na dzień dzisiejszy wydaje się niemożliwe, Polacy dokonali pogromu w Jedwabnem, dlaczego niby miałbym przepraszać za zbrodnie, których ja się nie dopuściłem? Czy na tej zasadzie, wszyscy scyzorykiem chrzczeni mają obowiązek przepraszać za żydo-nazistów w Wehrmachcie, Judenratach, Sonderkommando, syjonistów z Wall Street, którzy opłacali III Rzeszę?

Aktualną debatę na temat Jedwabnego, która winna zostać zakończona ekshumacją, na co najwyraźniej nie mają odwagi zakłamani żydzi, można przyrównać do krótkiej anegdotki:

– Pół mojej rodziny w czasach II wojny światowej wymordowali Żydzi.
– Dowód?
– Wujek był świadkiem.
– To jeszcze nie dowód. Potrzebna ekshumacja.
– Oj nie, nie. Wystarczy „relacja” wujka, żeby was oskarżyć! Analogia do żydowskich kłamstw nt. Jedwabnego. /historia zmyślona/

Żydów nie interesuje prawda. Interesuje ich, by „odwierty” w Jedwabnem, a w istocie paliwo do ich holokaustowo-polonofobicznego pieca, cały czas było w ich zasięgu. Bez jedwabieńskiego kłamstwa są jak policjanci bez pistoletów. Antypolonici doskonale wiedzą, że ekshumacja sprawi, że z amunicji, którą dziś, za przyzwoleniem władzy, strzelają do Polaków, pozostaną im tylko ślepaki. Mają świadomość, że ekshumacja przed którą tak panicznie się bronią, skompromituje ich na arenie międzynarodowej, obnaży ich załganie, a z ich niewybrednych oszczerstw zostanie tylko popiół.

Katarzyna Markusz, pseudo-dziennikarka, która jeszcze niedawno była odznaczana przez ministra Bogdana Zdrojewksiego za prowadzenie „dialogu polsko-żydowskiego”, w artykule pt. „Kto pamięta o Jedwabnem” napisała: Sprawcami zbrodni w Jedwabnem byli Polacy, mieszkańcy tej miejscowości, sąsiedzi. Zwykli ludzie, którzy wykorzystali niezwykłe czasy. Żydzi u Polaków szukali schronienia, a znaleźli śmierć.

Katarzyno Markusz (wybacz, ale nie znam twojego właściwego nazwiska), czyżbyś była w posiadaniu jakichś tajemnych dowodów potwierdzających żydo-jedwabieńską narrację, o których nam, gojom, nie wiadomo? Relacje dziesiątków Polaków, w tym Janiny Biedrzyckiej czy Franciszka Karwowskiego są jasne: bestialski mord na kilkudziesięciu Żydach to nie była operacja polska, ale niemiecka! I powiem ci z głębi serca, że widząc twoją, i twojej społeczności niewdzięczność, za to jak nasi przodkowie narażali się na śmierć, żeby ratować wasze koszerne tyłki, czasem żałuję że to robili. Tak, żałuję, bo chyba nikt nie chciałby, by na polskiej, bohaterskiej krwi, powyrastał taki kąkol jak wy. Kto chciałby, by z krwi polskich ofiar powyrastała: niewdzięczność, antypolonizm, nienawiść, zniewaga i pogarda wszystkim co polskie, narodowe i katolickie? Powiedz mi, kim trzeba być, by Polakom, którzy jako jedyni mieli odwagę, by chować po domach waszych, zielonych ze strachu dziadków, napisać: Żydzi u Polaków szukali schronienia, a znaleźli śmierćCzy miałabyś odwagę, by powiedzieć to w twarz moim dziadkom, którzy w okresie XX-lecia międzywojennego znosili waszą impertynencję i upajanie się nienawiścią Talmudu w synagogach, które wciąż stoją na naszej polskiej ziemi dzięki naszej uprzejmości i tolerancji graniczącej z naiwnością? Czy masz odwagę, by powiedzieć to w twarz, wszystkim tym, którzy pod groźbą wymordowania całej rodziny, waszych przodków chowali po szafach?

Dość tego! Czas na żniwa. Czas oddzielić kąkol od pszenicy. Przeproście za antypolonizm i wynoście się z Polski!

Przeczytaj także:

J. Międlar: Jestem wrogiem publicznym „dobrej zmiany”. Oświadczenie ambasady RP w Londynie

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Janusz I mówi

    W liceum, w latach 60-ych, miałem najlepszego przyjaciela Żyda, imigranta z CCCP, doskonale mówiącego po polsku. Dzisiaj nie dałbym im kromki chleba.

  2. Jacek NH mówi

    „Żydzi pracują krok po kroku jeśli nie na kolejny holocaust, to na pewno na kolejną falę pogromów”

  3. Normalny mówi

    Tak swego czasu tu napisałem i podtrzymuję to. ( My Polacy musimy natychmiast zmienić retorykę z defensywnej na ofensywną. To jedyny złoty środek do przywrócenia normalności.) Panie Jacku ! Niestety, z całym szacunkiem, ale powiela Pan kardynalny błąd wielu światłych Polaków i przyjmuje Pan w relacjach polsko-żydowskich narrację żydowską, która ogniskuje się na pytaniu, ile Polacy są rzekomo winni Żydom z tytułu ich roszczeń – uroszczeń. To jest odwracanie kota ogonem ! Temat powinien być postawiony całkowicie inaczej : Ile to Żydzi są winni Polakom z tytułu długich, choć jakże dla nas, Polaków, tragicznych relacji żydowsko-polskich. Żeby nie być gołosłownym to powołam się na cytat z książki najwybitniejszego obecnego historyka, acz całkowicie i świadomie przemilczanego, Henryka Pająka pt. „ Apokalipsa bliżej niż sądzicie” Wydawnictwo Retro A.D. 2016, a dotyczącego jednego z bardzo wielu ważnych elementów tych katastrofalnych dla Polaków relacji :
    „ Pomiot Kaina wytracił w ostatnim stuleciu ponad 120 milionów chrześcijańskich Słowian, w tym 80 mln Rosjan i ponad 10 milionów Polaków… Czy kiedykolwiek pomyśleliście o skali tego ludobójstwa Słowian, głównie Rosjan i Polaków… Od 1939 roku wymordowali na różne sposoby dwa kolejne pokolenia elit narodu polskiego…. Ich trzypokoleniowa okupacja trwa nieprzerwanie od 1939 roku”.
    Sprawa dotyczy więc jednego okresu, ale jakże wielowątkowego z historii żydostwa i Polski. Jeśli wyliczymy, jeśli w ogóle życie ludzkie może być przeliczane na pieniądze, wartość jednego człowieka na 1 milion USD, a taki przelicznik jest w świecie obecnie ogólnie przyjęty, to wychodzi nam , jedynie z tytułu wytracenia Polaków przez Żydów, na podstawie w.w. dowodu w sprawie, kwota 10 bilionów USD ( nie mylić z miliardami ! ). A nie uwzględnia się tu zastępstwa pokoleniowego. Przecież wielu z tych wytraconych mogłoby mieć jeszcze dzieci, wnuki i prawnuki.
    Jeśli do tego dodamy kolosalne straty materialne i terytorialne Polski i Polaków, to wychodzą astronomiczne kwoty, w wyniku spłacenia których Polska stałaby się najbogatszym krajem świata. A poruszamy jedynie jeden wątek z jednego stulecia tych relacji, wiedząc, że były one wielowiekowe, a najgłośniejszymi i haniebnymi początkami były handle polskimi niewolnikami przez żydowskich kupców, co też wymaga wystawienia rachunków, jak też wielowiekowa gościna, ratująca im życie, na naszej ziemi olbrzymiej społeczności żydowskiej, przepędzanej powrozami, pasami skórzanymi, procami, kamieniami i innymi wszelkimi możliwymi utensyliami z innych krajów czy też fałszerstwa polskiej waluty dokonywane przez Żydów.
    Nie zapominajmy także, że Żydzi wprawdzie pozbawieni swojej państwowości ale cały czas mieli i mają swoją prawną reprezentację jak choćby Waad, sanhedryn, Gaonate, kahały i to MY, Polacy powinniśmy jak najszybciej od nich zażądać zapłaty wielobilionowych reparacji i odszkodowań i non-stop, w dzień i w nocy żądać ich spłaty. A więc przywróćmy wreszcie normalność w tych zasadniczych kwestiach i zacznijmy rozliczać Żydów !

  4. Hammurabi mówi

    W obecnym układzie sił w polskich władzach szans na żniwa nie ma żadnych.
    By do żniw doszło, wpierw trzeba posiać. Trzeba oddzielić wszelkie inne nasiona od pszenicy i spalić.
    Bez tego, chwast zmieszany z ziarnem wschodząc zagłuszy i zdominuje pszenicę!
    Glebę Pan i inni wspaniali Polacy mozolnie z narażeniem zdrowia i życia szykujecie pod zasiew. Równolegle trzeba koniecznie wybierać odpowiednie, szlachetne ziarno by wydało plon stukrotny.
    Jednak czasu jest niewiele. Pora siewu już nadchodzi.
    Czy dysponujemy odpowiednim ziarnem? Czy Wasz trud i mozół nie pójdą na marne?
    Ziarna jest niewiele a Wasz pojedynczy wysiłek jest jak sznurek… Powinien się on spleść w solidny bicz.
    „Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał”.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close