J. Międlar: Pamięć i szacunek oraz przemysł pogardy i dezinformacji, czyli „Kaczyński rozciapciany w błocie”. Smoleńsk 2010-2018

Smoleńsk / Fot. jacekmiedlar.pl
6 1 096

Od pamiętnego, tragicznego dla państwa polskiego dnia 10 kwietnia 2010 roku minęło już 8 lat. Pamiętamy puste krzesła w Katyniu, łzy setek tysięcy Polaków czuwających na Krakowskim Przedmieściu, pogrzeb pary prezydenckiej w Krakowie czy kondolencje płynące do Polski ze wszystkich zakątków świata. Obok wzruszających obrazów, byliśmy również świadkami dynamicznie rozwijającego się przemysłu pogardy, który zgotowała koalicja rządząca PO-PSL, a dziś tzw. „totalna opozycja”.

Zohydzenie ofiar i pamięci, dezinformacja i odciągnięcie uwagi od matactw oraz tego, co naprawdę wydarzyło się w Smoleńsku rozpoczęło się kilka minut po tragicznym wypadku. Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił – brzmiał SMS rozesłany przez PR-owców ekipy rządzącej do polityków PO-PSL. Potem było już tylko gorzej…

Śmiech Tuska i Komorowskiego

Kilka godzin po katastrofie, przy rozszarpanych ciałach na ziemi, która przez lata chłonęła hektolitry polskiej krwi, spoglądający głęboko w oczy Władimira Putina Donald Tusk zaciskał ręce na znak radości i – jak się po latach okazało – pozornego zwycięstwa.

17 kwietnia 2010, razem z Tuskiem, śmiechu nie mógł powstrzymać Bronisław Komorowski, który nie czekając na znalezienie ciała Kaczyńskiego w smoleńskim grzęzawisku, nielegalnie przejął władzę. O czym rozmawiali politycy? Być może wiedzieli co znajduje się w stalowych trumnach? Może wiedzieli, że w trumnie znienawidzonej Anny Walentynowicz leży ktoś zupełnie inny? A może kpili z tych, którzy czekając w kilometrowej kolejce, by choć na chwilę przystać przy ciele prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, w modlili się przy ciele kogoś innego? Może wiedzieli, że również inne ciała zostały podmienione, w trumnach znajdują się śmieci, a jedna z ofiar ma cztery ręce i jedną nogę? Zapewne ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz, poinformowała ich o przekopaniu smoleńskich gruntów „na metr głębokości”…

Może „tajemna wiedza” na ten temat była dla nich powodem do śmiechu. A może agent WSI, rusofil Komorowski chwalił się Tuskowi, stuprocentową skutecznością akcji, o której wiedział od dawna?

Oskarżyć ofiary

Zachowanie dwóch, wówczas najważniejszych osób w państwie było jedynie przedsmakiem przemysłu pogardy i dezinformacji, który zwłaszcza w obliczu jednających i budzących się Polaków, zaczął nabierać niewyobrażalnego rozpędu. Mimo zakończonej żałoby narodowej, Polacy nadal spotykali się wokół stojącego przed Pałacem Prezydenckim krzyża. Modlitwa, wyrazy niezadowolenia wobec zbagatelizowania śledztwa przez Tuska i oddanie go w rosyjskie ręce, nie spodobały się ekipie rządzącej. Zaistniała „potrzeba” rozbicia jedności, zohydzenia ofiar i zrzucenia winy na znienawidzonych nieżyjących. Przemysł dezinformacji i pogardy nabrał wariackiego rozpędu. Szef BOR-u otrzymał awans generalski, a winą obarczono Lecha Kaczyńskiego, uznając że ma ręce zbroczone „krwią”. Generałowi Andrzejowi Błasikowi przypisano łatkę alkoholika, zaś pilotów przedstawiono nazwano nieukami i nieudacznikami. Czy to nie było szyderstwo zbrodniarzy?

Rozbić Krakowskie Przedmieście

Ponadto przed pałacem zaczęli pojawiać się prowokatorzy, w tym opłacany przez Platformę Andrzej Hadacz. Obierali różne role. Grali niezrównoważonych „obrońców krzyża” oraz tych, którym znak chrześcijaństwa najwyraźniej przeszkadza w przestrzeni publicznej i byli gotowi zmieszać go z błotem. Niestety, do kampanii pogardy przyłączali się celebryci, publicyści a nawet duchowieństwo.

Smoleńsk 2018

Przemysł dezinformacji i pogardy, w wyniku chwilowego przebudzenia polskiego społeczeństwa po 10 kwietnia 2010 roku, nabrał niebywałych rozmiarów. Minęło już 8 lat. Z ofiar smoleńskich gardzą opozycjoniści, a zwłaszcza awanturnicy Pawła Kasprzaka (UBywatele RP). Kładą się na ulicy, hańbią symbol białej róży, przeklinają, przepychają z policją i modlącymi się Polakami na Krakowskim Przedmieściu. Robią wszystko co w ich mocy, żeby tylko podeptać pamięć i tragicznie poległych reprezentantach prawicy, lewicy, duchowieństwa… Gardzą pamięcią o zmarłych, a nawet cieszą się z ich śmierci. Tak jak jeden z nich, w rozmowie z reporterem TVP Info powiedział: Lech Kaczyński rozciapciany w błocie smoleńskim to coś fantastycznego.

Mimo to, dzięki wartościom wielu Polaków oraz nielicznych dziennikarzy, pamięć i szacunek do ofiar nie obumarła. Polacy z krwi i kości, narodowcy i patrioci, pamiętają i będą pamiętać o poległych pod Smoleńskiem. Bez względu na to jakie prezentowali poglądy oraz co naprawdę wydarzyło się pod Smoleńskiem, tragicznie zmarli politycy… po prostu na pamięć zasługują, czy się to komu podoba czy nie. Jeśli ja Boże zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło zdjęć: Facebook

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Pan Kracy mówi

    PiS – musimy wygrać wybory (2015), zatem:
    – rozliczymy afery i aferałów posadzimy,
    – odzyskamy wrak tutki od Rosjan,
    – Macierewicz, jak koń pociągowy, pociągnie i rozwikła sprawę smoleńską,
    – postawimy pomnik ofiarom smoleńskim na KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIU,
    – dojdziemy do prawdy o Smoleńsku.

    „Lud smoleński” to kupił i PiS wygrało wybory. Minęło kilka lat:
    – rozliczanie ugrzęzło w komisjach; nie ma mowy, by kogoś oskarżyć, a co dopiero skazać; z pełną powagą są komisje typu: – „Jak pan się nazywa?” – „Nie wiem, nie pamiętam”; przesłuchuje się wszystkich, tylko nie ludzi z WSI – prawdziwych mocodawców,
    – o zwrocie wraku lepiej nie wspominać,
    – Macierewicz usunięty w cień, w MON „rzeź niewiniątek” – ludzi odpowiedzialnych za zakupy,
    – pomnik będzie, ale na PLACU PIŁSUDSKIEGO, o Krakowskim Przedmieściu nie ma nawet nieśmiałych napomknień,
    – pojawiają się czasem niczym balony próbne jakieś wątki (o rzekomym zakończeniu badań eksperckich lub o potwierdzeniu wybuchów w Tu-154M). Szybko jednak okazuje się, że zamiast twardych dowodów mamy ciągle …”tezy badawcze”. Zamiast „dojścia do prawdy” jest mamienie naiwnych ciągłym „dochodzeniem do prawdy” – tak to można jechać „do końca świata i jeden dzień dłużej”.

    O uroszczeniach żydowskich – cicho sza!, o groźnej ustawie amerykańskiej – Act S.447 (Justice for Uncompensated Survivors Today – JUST) – cicho sza! (rząd milczy i tzw. totalna opozycja jakoś nie uderza tym w rządzących – pełna zmowa milczenia „Gazety Polskiej” i „Gazety Wyborczej”); zamiast tego mamy bankstera jako premiera (rewelacyjne poparcie dla Szydło podczas głosowania nad votum nieufności – rano, dymisja bez podania przyczyn – tego samego dnia – wieczorem), futrowanie muzeum Polin, cmentarzy wiadomych, nowych muzeów – też wiadomych.

    Głos Uberprezesa: „Ufajcie!” i naiwny „lud smoleński” nadal ufa.

    1. Constancja mówi

      Pan Kracy, swietnie to ujales.
      Zabity brat blizniak. Normalna osoba uczynilaby wszystko co w swojej mocy, zeby prawda wyszla na jaw zwlaszcza, ze niby staje sie wazna osoba w kraju. Czyli nic nie moze? Moze brac udzial w ostatecznym niszczeniu panstwa polskiego, a przynajmniej sie temu nie sprzeciwiac. Po stracie bliskiej osoby normalne osoby walcza cale lata o prawde, albo usuwaja sie z bolu w cien, bo nie chca juz miec nic wspolnego z tymi ktorzy to dokonali. A on nie walczy, ale nawet dla nich pracuje bedac ich marionetka. Nie moge tego pojac, to tylko zyd zrozumie. Zawsze byl po ciemnej stronie mocy? Milczac na temat tej zbrodni i nic nie robiac wyrazil zgode na zlozenie swoich bliskich w ofierze. I nawet jezeli jego dalsze zycie bedzie uplywalo w bogactwie i bedzie szczesliwe dla siebie to dla Boga jest on stracony. Smierc tych ludzi to prawdziwe igrzyska demonow i zbeszczeszczone ciala ofiar co jest charakterystyczne przy mordach rytualnych:
      Talmud, traktat Pesachim 496:
      „Powiedzial rabbi Eliezer; narod ziemi (chrzescijan) pozwala sie zabijac w swieto pokuty, przypadajace na dzien sabatu: Rzekli mu jego uczniowie: Rabbi, powiedz raczej ofiarowac. Na to im odpowiedzial; Bynajmniej przy ofiarowaniu trzeba odmawiac odpowiednie modlitwy, przy zabijaniu zas nie ma potrzeby modlitw”.
      Ksiega Zohar, czesc II, 119a:
      „I smierc ich (chrzescijan) niech bedzie z zamknieciem geby jak bydlecia, ktore zdycha, bez glosu i bez slowa”.

      P.S. Masonskie media we Francji puscily w przed dzien katastrofy smolenskiej prawie dwu godzinny film o katastrofie lotniczej. Masoneria rytu francuskiego skryta rowniez w szeregach WSI i GRU, a GRU zawsze byl tajnym zakonem okultystycznym.

      1. Maksymilian mówi

        Bajdurzenie czy nie, tylko tu można dociekać Prawdy, wprawo.pl Jacka Miedlara mówi jak jest albo jak mogło byc. Na innych portalach prawicowych jest ostra cenzura. Szkoda że Urban nie miał brata bliźniaka, bo dziś, można byłoby ich porównać do braci Karnowskich. Też przesada, tylko w drugą stronę.

      2. Constancja mówi

        Zeby to byla czysta, uczciwa gra to by Polska juz dawno temu potega byla.
        A jesli chcesz posluchac prawdziwego bajdurzenia to odsylam do Kopacz, Tuska, Grossa, roznych zjaw z nowoczesnej…naprawde bajdurzenia dzis nie brakuje.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close