Prowokacja ukraińskiego dziennikarza. Zrobił znaczki „PiS, idź w ch…j”. Teraz skarży się na hejt i ukrainofobię.

fot. twitter
3 4 928

Igor Isajew, ukraiński dziennikarz powiązany ze Związkiem Ukraińców w Polsce, zaprezentował na fb wulgarne przypinki z napisem „PiS, idź w ch…j”. Isajew deklaruje, że za pomocą tych przypinek chce „poszerzać ukraińską soft power w świat” podczas protestów przeciw reformie sądownictwa.

Reakcja internautów była łatwa do przewidzenia. W komentarzach nie pozostawili na Isajewie suchej nitki i wydaje się, że właśnie o to mu chodziło. W wywiadzie udzielonym TVN24 Isajew przedstawił te komentarze jako dowód na polska niechęć do Ukraińców i cudzoziemców w ogóle.

– Generalnie bycie Ukraińcem w polskim Internecie jest niewdzięczne. Coraz częściej słyszę, że obywatele Ukrainy, wszyscy Ukraińcy, jesteśmy odpowiedzialni za zbrodnię wołyńska, że jesteśmy „banderowcami” – skarży się Isajew.

Działanie Isajewa to klasyczna prowokacja. Najpierw wulgarnie obraża demokratycznie wybraną władzę cieszącą się poparciem większości Polaków, a potem podnosi lament, że usłyszał parę mocnych słów od tych, których opluł i spotwarzył. Isajew wykorzystuje też sytuację, żeby oskarżyć polskie władze o niewłaściwą politykę migracyjną oraz poskarżyć się na to, że w Polsce niszczone są ukraińskie pomniki. Isajew nie wyjaśnia jednak, że chodzi o pomniki zbrodniczej, ludobójczej OUN-UPA odpowiedzialnej za bestialskie wymordowanie ok. 100 tysięcy Polaków. Ten fakt dyskretnie przemilcza.

Isajew ewidentnie gra na wywołanie w Polsce rozruchów antyukraińskich. Ukrainiec, który neguje ludobójstwo na Wołyniu i uczestniczy w antyrządowych protestach u boku Obywateli RP, występuje w TVN z żądaniem większych praw dla Ukraińców przyjeżdżających do Polski.

Ukrainiec, który zrobił znaczki „PiS, idź w ch…j” domaga się, żeby PiS ratyfikował Europejską Konwencję o udziale cudzoziemców w życiu publicznym na poziomie lokalnym z 1992 roku, która daje każdemu cudzoziemcowi przebywającemu w kraju legalnie od minimum pięciu lat prawo głosu i startu w wyborach samorządowych.

Rozwój sytuacji łatwo przewidzieć. Kolejny wysyp negatywnych komentarzy posłuży Isajewowi do dalszego szczucia Polaków przeciw Ukraińcom, i Ukraińców przeciw Polakom. Oby nie doszło do jakiegoś nieszczęścia, które Isajew ewidentnie usiłuje sprowokować.

Źródło: twitter, tvn24.pl

 

Przeczytaj także na wPrawo.pl:

To może być przełom! Kinga Gajewska (PO) tłumaczy ... Ekipa Prawa i Sprawiedliwości nie musi specjalnie się wysilać, by osłabić konkurencyjną partię opozycyjną. Wystarczy, że poseł Kinga Gajewska (PO) czę...
Obywatele RP domagają się złożenia zażalenia na de... 5 stycznia br. Prokuratura Rejonowa w Częstochowie umorzyła dochodzenie w sprawie publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa oraz nawoły...
Mapa dokumentująca przestępstwa popełniane przez i... Niemieccy internauci stworzyli interaktywną mapę dokumentującą przestępstwa popełniane przez imigrantów w Niemczech. Dane zaczerpnięto z doniesień pra...
„Rzeź wołyńska to antyukraińska propaganda!” Skand... Deputowani jednej z Komisji Wołyńskiej Rady Obwodowej (organ ukraińskiego samorządu terytorialnego) domagają się zarekomendowali projekt uchwały neguj...
Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Wiesław mówi

    Uciekł z Ukrainy z powodu dyskryminacji środowisk LGBT. Poprzednie rządy PO były im przychylne, polityka prorodzinna PIS powoduje, że spina teraz poślady a ewidentnie tego nie lubi robić. Stąd całe jego zaangażowanie w akcje protestacyjne

  2. Stan mówi

    Pracowalem i mieszkalem z Wami jestescie falszywi,wredni,chciwi itd.Nastepna zyliscie z Polakami to ich wymordowaliscie to co teraz tu szukacie.W wiekszosci taki jest ukrainiec.itd

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close