Postaw mi kawę na buycoffee.to

Związkowiec o pracownikach z Ukrainy: „Zarabiają lepiej niejednokrotnie niż nasi pracownicy”

1

Podczas protestu WZZ „Sierpień 80” przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej w Jastrzębiu-Zdroju związkowcy zwrócili uwagę na problemy płacowe pracowników zatrudnionych w spółkach związanych z kopalniami. W trakcie manifestacji padły również zarzuty dotyczące wynagrodzeń pracowników z Ukrainy.

Karol Granatyr, przewodniczący WZZ „Sierpień 80” na KWK Borynia-Zofiówka-Bzie, mówił przede wszystkim o sytuacji osób zatrudnionych w spółce SIG. Jak wskazywał, ich zarobki mają znacząco odbiegać od wynagrodzeń pracowników zatrudnionych bezpośrednio w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

SKLEP-WPRAWO.PL

– Jest to naprawdę jedna trzecia zarobków tego, co zarabiają pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej – stwierdził związkowiec.

Według Granatyra część pracowników SIG ma również mieć trudności z osiągnięciem minimalnego wynagrodzenia bez podejmowania pracy w dodatkowe dni. Związkowiec przekonywał, że problem wymaga zdecydowanej reakcji ze strony osób odpowiedzialnych za politykę zatrudnienia w spółkach związanych z JSW.

WSPARCIE WPRAWO.PL

W dalszej części wystąpienia odniósł się także do rosnącej liczby pracowników z Ukrainy. Jak relacjonował, do związkowców mają docierać informacje od pracowników kopalń, według których niektórzy obywatele Ukrainy zatrudnieni w spółkach związanych z JSW mogą otrzymywać wyższe wynagrodzenia niż część polskich pracowników.

– Do tego dochodzą teraz informacje od samych pracowników naszych kopalń. Bardzo niepokojące. Że pracownicy z Ukrainy, których mamy coraz więcej w naszej spółce, zarabiają lepiej niejednokrotnie niż nasi pracownicy – mówił Granatyr.

Związkowiec nie przedstawił jednak konkretnych stawek, stanowisk ani dokumentów, które pozwalałyby niezależnie zweryfikować skalę wskazywanych różnic płacowych. Są to zatem informacje i zarzuty przedstawione podczas protestu przez stronę związkową.

Granatyr podkreślił jednocześnie, że krytyka polityki zatrudnienia nie oznacza sprzeciwu wobec udzielania pomocy Ukraińcom. Przypomniał, że związkowcy w przeszłości angażowali się m.in. w zbiórki, transport darów oraz pomoc uchodźcom.

– Ale nie może pomoc kosztować naszych miejsc pracy, nie może się odbywać kosztem naszej gospodarki – zaznaczył.

Wystąpienie Granatyra wpisywało się w szerszy kontekst protestu dotyczącego sytuacji pracowników, zmian organizacyjnych w JSW oraz przyszłości zatrudnienia zarówno w samej spółce, jak i w podmiotach współpracujących z kopalniami.

Komentarz: Nie da się ukryć, że dyskryminacja Polaków we własnym państwie przybiera coraz gorsze formy. Ciężko o tym pisać, ale na horyzoncie coraz wyraźniej rysuje się scenariusz, w którym stajemy się obywatelami walczącymi o przetrwanie we własnym państwie.

 

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

1 komentarz

  1. ad mówi

    Nigdy tak nie było, żeby ryl zatrudniony przez agencję pracy lub inny podmiot, zarabiał tyle, co ryl zatrudniony bezpośrednio przez kopalnię. Prowadzący dział „Komentarz” niech choć trochę weryfikuje informacje, zanim w czambuł potępi. Frustracja związkowca jest zrozumiała. 30 lat temu w polskim górnictwie funkcjonowało ok. 50 związków zawodowych. Odkąd PO-PiS zaczął zarzynać polskie kopalnie, to i związkowcom pewnie się ucięło.

  2. SKLEP-WPRAWO.PL

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.