Postaw mi kawę na buycoffee.to

Skandaliczny występ „eksperta” w TVP Info! Zrównał UPA z AK i stwierdził, że „Polacy też nabijali na widły”

8

Program „Kłamstwo nie przejdzie” emitowany na antenie TVP Info wywołał ogromne kontrowersje po wypowiedziach historyka i publicysty Kazimierza Wóycickiego dotyczących działalności UPA oraz symboliki ukraińskiego nacjonalizmu. Dyskusja, która miała dotyczyć kwestii historycznych i współczesnych relacji polsko-ukraińskich, szybko przerodziła się w gorący spór o ocenę wydarzeń z okresu II wojny światowej.

Przedstawiciel Konfederacji Michał Nieznański zwrócił uwagę na rosnącą obecność symboliki związanej z OUN i UPA we współczesnej Ukrainie, wskazując między innymi na powszechne używanie czerwono-czarnych flag. W trakcie jego wypowiedzi prowadzący dopuścił interwencję eksperta, który zakwestionował przedstawioną interpretację tych symboli.

SKLEP-WPRAWO.PL

Kazimierz Wóycicki stwierdził, że czerwono-czarne barwy nie powinny być postrzegane wyłącznie jako znak organizacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności polskiej, lecz również jako symbol walki narodowowyzwoleńczej. Jego zdaniem negatywna ocena tej symboliki wynika często z niezrozumienia ukraińskiej perspektywy historycznej oraz doświadczeń związanych z konfliktem rosyjsko-ukraińskim.

Wypowiedź ta wywołała zdecydowany sprzeciw części komentatorów, którzy podkreślają, że dla wielu Polaków czerwono-czarna flaga pozostaje przede wszystkim symbolem OUN i UPA – organizacji odpowiedzialnych za masowe mordy na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. W ich ocenie próby oddzielania współczesnego znaczenia tych barw od historycznych zbrodni prowadzą do niebezpiecznego relatywizowania przeszłości.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Największe emocje wzbudził jednak fragment dyskusji dotyczący porównania Armii Krajowej i UPA. Wóycicki argumentował, że również po stronie polskiej dochodziło do działań wymierzonych w ludność ukraińską. Krytycy jego wypowiedzi uznali jednak, że zestawianie działalności Armii Krajowej z działalnością UPA prowadzi do zatarcia zasadniczych różnic między strukturami Polskiego Państwa Podziemnego a organizacją odpowiedzialną za czystki etniczne na ludności polskiej.

Historycy zajmujący się tematyką konfliktu polsko-ukraińskiego podkreślają, że choć w czasie wojny dochodziło do aktów przemocy po obu stronach, to skala, charakter i organizacja zbrodni popełnianych przez UPA były nieporównywalne z działaniami podejmowanymi przez polskie podziemie. Właśnie dlatego wszelkie próby stawiania znaku równości między AK a UPA budzą w Polsce szczególnie silne reakcje.

Kontrowersje wywołał również sposób prowadzenia programu. Zdaniem części widzów prowadzący powinien zdecydowanie reagować na wypowiedzi uznawane za fałszujące historię lub wymagające natychmiastowego doprecyzowania. Inni wskazują natomiast, że rolą programu publicystycznego jest umożliwienie prezentacji nawet bardzo kontrowersyjnych opinii, które następnie mogą zostać poddane krytyce przez uczestników debaty.

Cała sytuacja ponownie uruchomiła dyskusję o granicach debaty historycznej w mediach publicznych oraz o sposobie prezentowania tematów związanych z ludobójstwem dokonanym na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. Dla wielu środowisk pamięć o ofiarach Wołynia pozostaje kwestią fundamentalną, dlatego wszelkie wypowiedzi mogące prowadzić do relatywizowania odpowiedzialności sprawców spotykają się z natychmiastową i zdecydowaną reakcją.

Kazimierz Wóycicki, urodzony w 1949 roku, jest historykiem, publicystą i wykładowcą akademickim. W swojej działalności naukowej zajmował się przede wszystkim relacjami polsko-niemieckimi oraz problematyką Europy Wschodniej. Wykładał na uczelniach w Polsce, Niemczech i na Ukrainie, a także opublikował szereg prac poświęconych historii regionu, w tym książkę „Krótka historia UPA dla Polaków”. W przeszłości angażował się również w działalność polityczną, pełniąc funkcję przewodniczącego Partii Demokratycznej – demokraci.pl. Jego poglądy dotyczące ukraińskiego nacjonalizmu od lat wywołują spory i są przedmiotem krytyki ze strony części środowisk kresowych oraz patriotycznych.

Komentarz: Pozostaje jedynie westchnąć i zapytać: kto naprawdę sieje w Polsce największą dezinformację?

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. anonim mówi

    Morda wybitnie koszerna, prawdziwe nazwisko ukryte, choć te obce wstawki już coś sugerują. Obłęd w ślepiach i gada jak pod wpływem dragów.

  2. Negro mówi

    Rządzą nami zdrajcy. Bo jeżeli ktoś dopuszcza do studia takiego przygłupa i pożytecznego idiotę opłacanego upadlińskimi srebrnikami, to jest świadomy co ten osobnik będzie gadał. I jest brak reakcji na te kłamstwa, czyli jest na to przyzwolenie rządzących albo oni dostali takie wytyczne od swoich oficerów prowadzących.
    Bo inaczej to by prokurator wytłumaczył typowi gdzie jest jego miejsce.

  3. Hammurabi mówi

    TVP ma „misję”. TVP potrzebuje pieniędzy. TVP wpisuje się więc w „zapotrzebowanie” zgłaszane przez polityków.
    Narracja TVP w sprawie ukraińskich zbrodniarzy wpisuje się w przyjętą od dziesięcioleci metodę zakłamywania, bądź niewypowiadania prawdy, relatywizowania polskich strat, przyklaskiwania zwolennikom „zapominania” krzywd w celu tworzenia nowych relacji.
    Relacji typu cytuję” „Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu. Nienawidzę Polaków, naprawdę. Nienawidzę. To nie, że ich nie lubię. Nienawidzę ich”… (Hans Günter Gielen)

  4. Mr. X mówi

    Moi drodzy, tu naprawdę nic się nie dzieje przypadkiem. W telewizjach nigdy, ale to przenigdy nie pojawił się i nie pojawi człowiek, który miałby do powiedzenia coś innego niż obecnie wiodąca narracja. Pozostaje jedynie do rozstrzynięcia kierunek, w jakim to podąża. Ja się trzymam swojej wersji, teraz trzeba spoleczeństwo spolaryzować pod kątem pomocy ukrom, pokazać ich jako piewców zbrodniarzy (jak gdyby w 2022 nimi nie byli…) i być może zachęcic do rozruchów społecznych celem wysłania ich na wojnę. Tacy ludzie są celowo wystawiani na strzał, żeby w komentarzach wylewała się żółć i żeby nawet ci, którzy ostatnią parę gumofilców oddaliby swoim braciom na początku wojny, teraz zwyczajnie kopnęli ich w tyłek. Ale przestrzegam – to my znajdujemy się w strefie zgniotu, gdyż jesteśmy (niestety!) krajem geograficznie najbliższym kraińcom U a oni, jak nas uczy historia, od zawsze lubili sobie znaleźć kozła ofiarnego swojej wszechstronnej indolencji.

  5. Kwal mówi

    Tak samo mówił żyd Geremek czyli Beniamin Lewartow…

  6. Piotr28 mówi

    :Tacy ludzie są celowo wystawiani na strzał, żeby w komentarzach wylewała się żółć i żeby nawet ci, którzy ostatnią parę gumofilców oddaliby swoim braciom na początku wojny, teraz zwyczajnie kopnęli ich w tyłek. Ale przestrzegam – to my znajdujemy się w strefie zgniotu, gdyż jesteśmy (niestety!) krajem geograficznie najbliższym kraińcom U a oni, jak nas uczy historia, od zawsze lubili sobie znaleźć kozła ofiarnego swojej wszechstronnej indolencji.”

    Czyli może być tak jak mówili Braun i Korwin. Ukraińcy stwierdzą, że to Lachy ich cały czas pchali do wojny i na nas się wyżyją.

  7. Mr. X mówi

    @Piotr28 – Braun i Korwin to nie moja bajka, ale przeanalizujmy kilka tzw. przyszłych faktów. Kończy się konflikt, ukry robią bilans „zysków” i strat, widzą, że nic im z tego nie przyszło, tylko śmierć, zniszczenie i straty tetyrotialne. ktoś w końcu odpali ichniego historyka/geostratega (takiego jak ten podstarzały pan ze zdjęcia), który w tej całej niedoli wskaże swoim brudnym paluchem winnego całego zamieszania. Pokażą im Kukiza, jak śpiewał pieśni na Majdanie, plus całą plejadę pseudopolityków zachęcających ich do stawiania się Moskalom. Owiną to w deklaracje tzw. elity narodu polskiego odnośnie wysyłania na Ukrainę ludzi w wieku poborowym i mamy pięknie podtrzymay konflikt sąsiedzki na kolejne dekady. A póżniej się pchnie jednych na drugich.

  8. ad mówi

    Nie zgodzę się z powyższym. Żydowscy oligarchowie z samostijnej galancie zarobili i jeszcze zarobią, a przecież to oni zarządzają samostijnym bantustanem. Jak zarządzą, żeby młotować Poliniaków, to tak będzie, a jak nie, to nie.

  9. SKLEP-WPRAWO.PL

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.