Sąd odrzucił wniosek o areszt dla Kamila Durczoka. Zdaniem obrony część zarzutów jest bezpodstawna

Kamil Durczok/ fot. screen
3

Kamil Durczok spowodował kolizję na remontowanym odcinku autostrady A1. Dziennikarz uderzył w pachołki rozdzielające jezdnie. Jeden z nich uderzył w samochód jadący z naprzeciwka. Durczok prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Miał 2,6 promila w wydychanym powietrzu.

W niedzielę Durczok został przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie przyznał się do prowadzenia auta w stanie nietrzeźwym. Natomiast śledczy postawili dziennikarzowi dwa zarzuty: prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości oraz wywołania bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Za pierwsze z tych przestępstw grozi do dwóch lat więzienia, do 60 tys. zł grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów do 15 lat, a za drugie – od 9 miesięcy do 12 lat więzienia.

Piotrkowski sąd odrzucił wniosek prokuratury o tymczasowy areszt dla Durczoka i dziennikarz będzie odpowiadał z wolnej stopy. Durczok wyszedł na wolność za poręczeniem majątkowym w wysokości 15 tys. zł. Został też objęty dozorem policyjnym oraz ma zakaz opuszczania kraju.

Po posiedzeniu sądu Kamil Durczok wygłosił krótkie oświadczenie, zezwalając na publikację w mediach swojego wizerunku. – Bardzo, bardzo wszystkich przepraszam. Wszystkich, którzy we mnie wierzyli i mi ufali. To są dla mnie bardzo trudne dni. Mam pełną świadomość,  że to, co się wydarzyło, jest karygodne. Ani przez moment nie zaprzeczałem faktom , które zgromadziła policja i prokuratura. Pozostaje mi przeprosić widzów, internautów, czytelników. Przede wszystkim chciałbym przeprosić moich najbliższych, bo zostali narażeni na infamię, cierpienia, na które w najmniejszym stopniu nie zasłużyli. Proszę o publikację mojego wizerunku. Ja się nazywam Kamil Durczok – powiedział.

Pełnomocnik dziennikarza Michał Zacharski oświadczył, że jest zadowolony z decyzji sądu, ponieważ uwzględnił on wniosek obrony o braku dowodów sprawstwa co do zarzutu wywołania bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. „Kwalifikacja prawna nie znajduje podstaw w zgromadzonym materiale dowodowym i obawiamy się, że może to być wykorzystane do ataku na człowieka, który dotąd krytykował władzę” – powiedział Zacharski. Oświadczył również, ze jego klient jest gotów dobrowolnie poddać się karze, jeśli będzie w tej sprawie porozumienie z prokuraturą.

Źródło informacji: PAP, Twitter

Zobacz też:

Potrącił i połamał staruszkę! Został uniewinniony. „Sądy czy organy represji III RP?”

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. zz top mówi

    Parszywa żydokomuna w sadach od 1944 roku. Fdybym miał tyle lat co teraz,w 1981 to zamiast w ZOMO,kostaką brukowa rzucałbym w solidaruszo-żydowski pomiot.

  2. Fraszki mówi

    Najsztub, Cimoszewicz, Durnyczok. Oni wszyscy niewinni, bo komuchy i skrajne lewaki nie mogą iść do paki. 🙂

  3. Aleksander mówi

    Teraz Durczok może stać się ofiarą systemu! ? A fakty są takie, że jesteśmy świadkami upadku człowieka na samo dno. Jeszcze do tego przeprasza, że żyje. Dno! Ale od dna można się już tylko odbić i to jest być może początek Kamila Durczoka. Nic mu się nie stanie jak pojezdzi miejską komunikacją. Ja całe życie jeżdżę autobusami i bysami i jeszcze żyję ?

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.