Maryja boginią feminizmu. Lewaccy „artyści” nie tkną jednak wizerunku Mahometa

Fot. Twitter
5

Antykatolicka hipokryzja po raz kolejny w natarciu. Para sprzedająca świętokradcze figurki Maryi nie planuje
podobnego wydarzenia w stosunku do Mahometa.

Przez Polskę przetoczyła się jakiś czas temu fala ohydnych „cipko-Maryjek”, a zachód nie pozostał w tyle. Panti Bliss wraz z przyjaciółką Rositą Sweetman zwęszyli interes w profanacji symboli religijnych chrześcijan. Sprzedają na internetowych aukcjach posążki Matki Boskiej jako feministycznej bogini. Trudno o bardziej zniekształcony i zakłamany obraz Służebnicy Pańskiej.

Kolekcja stworzona przez parę nosi tytuł „Coś o Maryi” i zawiera w sobie serię 200 figur, posążków oraz plakatów. Ta sama para odmówiła wyjaśnienia, dlaczego nie planują podobnej akcji z udziałem Mahometa. Pytania o tę kwestię padły ze strony użytkowników Twittera, którzy jasno udowodnili podwójne standardy feministycznych działaczy.

Wniosek jest prosty i powszechnie znany – w katolików zawsze można uderzać pod fasadą ironii i artystycznego wyrazu. Gdy jednak kwestia dotyczy islamu, obrażenie czyichś uczuć jest wysoce niestosowne.

Źródło: Twitter, gript.ie

przeczytaj również:

„Tolerancja” w wykonaniu lewactwa! Pod osłoną nocy zniszczyli samochód przeciwników aborcji. WYWIAD z Bartoszem Kowarą [WIDEO]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Maciej mówi

    Maryi jak takiej – to bluźnierstwo nie dotknie. Jest bowiem Istotą Świętą. Ale tych maluczkich, którzy tak dziś kpią sprawiedliwość Boża dotknie – a kara będzie bolesna i nieodwołalna.

  2. Alek mówi

    Czyzby lewica miala za malo bozkow, marx, engels, hitler, lenin, stalin, maotsetung, … . Niech sobie sprzedaja ich wizerunki.
    A NMP do feminizmu nijak nie pasuje, dziewica, nie zamordowala swego syna, nie lajdaczyla sie itd. W dzisiejszych terminach powiedzielibysmy, ze byla prawociwa.

  3. Hammurabi mówi

    „Wniosek jest prosty i powszechnie znany – w katolików zawsze można uderzać pod fasadą ironii i artystycznego wyrazu. Gdy jednak kwestia dotyczy islamu, obrażenie czyichś uczuć jest wysoce niestosowne”.
    Błąd w ocenie.
    Obrażanie uczuć religijnych muzułmanów jest zwyczajnie NIEBEZPIECZNE dla zdrowia i życia, w przeciwieństwie do obrażania katolików, którzy zachowują się podobnie do kur które w kurniku nawiedzi lis. Troszkę gdakania, troszkę trzepotu skrzydeł i zadowolenie, że tym razem to nie trafiło na mnie.
    Dla przykładu choćby przypomnieć należy zamach na tygodnik satyryczny „Charlie Hebdo”, gdzie najwyższą cenę za satyrę a nie świadome i złośliwe profanowanie czyichś świętości poniosło 12 osób a ich śmierć była początkiem serii innych ataków.
    Dla równowagi przypomnę dokonania niejakiej Podleśnej, która bezkarnie rozlepiła w sąsiedztwie kościoła pw. Maksymiliana Marii Kolbego w Płocku obrazki z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczową aureolą. Co by ją spotkało, gdyby podobnie postąpiła w kraju muzułmańskim z wizerunkiem Mahometa a tamtejszy sąd by ją wypuścił wolno? Ile by jeszcze pożyła? Dzień? Dwa?
    Jak długo pożyłby niejaki Adam Michał Darski, pseud. Nergal, gdyby w podobny do Biblii potraktował Koran?

  4. Robert mówi

    Tysiące twarzy setki miraży Eskimos tworzy metamorfozy

  5. Wojciech mówi

    Przecież nie ma wizerunków Mahometa.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.