Donald Trump chce wydać wyrok śmierci na nowego przywódcę Iranu
Według doniesień „Wall Street Journal” Donald Trump miał rozważać poparcie dla planu zabicia Modżtaby Chameneia — nowego najwyższego przywódcy Iranu — jeśli Teheran nie spełni amerykańskich żądań, w tym dotyczących zakończenia programu nuklearnego. Na informacje te powołują się obecni i byli urzędnicy administracji USA.
Gazeta, cytując źródła w kręgach rządowych, podaje również, że Izrael może przygotowywać operację wymierzoną w nowego przywódcę Iranu. Zapytany w poniedziałek przez CNN, czy Chamenei znajduje się na celowniku Izraela, minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar odpowiedział: „Musicie poczekać i zobaczycie”.
W Waszyngtonie nowy lider Iranu postrzegany jest jako twardogłowy następca swojego ojca, wybrany przy wsparciu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Według amerykańskich źródeł trudno oczekiwać, by Chamenei zrezygnował z dążeń Iranu do zdobycia broni jądrowej lub zgodził się na zakończenie konfliktu na warunkach korzystnych dla Stanów Zjednoczonych.
Biały Dom nie odniósł się dotąd do publikacji „WSJ”. Wcześniej w poniedziałek Trump w wypowiedziach dla innych mediów otwarcie krytykował wybór Chameneia na nowego przywódcę Iranu.
— Myślę, że popełnili duży błąd. Nie wiem, czy to przetrwa, ale moim zdaniem to był błąd — powiedział w rozmowie z NBC News. W wywiadzie dla „New York Post” nie chciał zdradzić, jakie kroki zamierza podjąć wobec nowego lidera Iranu. — Nie powiem. Nie jestem z niego zadowolony — stwierdził.
W ubiegłym tygodniu w rozmowie z portalem Axios Trump podkreślał, że powinien być osobiście zaangażowany w proces wyboru nowego przywódcy Iranu, podobnie jak — według niego — miało to miejsce w przypadku Wenezueli. Przyznał wówczas, że najbardziej prawdopodobnym następcą Alego Chameneia jest jego syn Modżtaba, zaznaczając jednocześnie, że taki scenariusz byłby dla niego nie do zaakceptowania.
56-letni Modżtaba Chamenei objął stanowisko po swoim ojcu, Alim Chameneim, który zginął w amerykańsko-izraelskim ataku. Nowy przywódca od lat utrzymuje bliskie relacje z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, znanym również jako Gwardia Rewolucyjna. Przez wiele lat pełnił rolę kluczowego pośrednika między swoim ojcem a dowództwem tej formacji.

