Kard. Ryś potępia przemoc wobec Ukraińców. A co z przemocą Ukraińców wobec Polaków?
Kard. Grzegorz Ryś skierował do wiernych Archidiecezji Krakowskiej list pasterski, w którym poruszył m.in. temat przemocy wobec migrantów, ze szczególnym uwzględnieniem Ukraińców. Hierarcha wezwał do odrzucenia obojętności wobec aktów agresji i podkreślił, że godność człowieka nie może zależeć od jego pochodzenia, poglądów czy wyznania.
List kard. Rysia został przygotowany do odczytania 15 sierpnia, podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, we wszystkich kościołach i kaplicach Archidiecezji Krakowskiej.
Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że chrześcijańskie miłosierdzie nie powinno ograniczać się wyłącznie do dostrzegania potrzeb drugiego człowieka i udzielania mu pomocy. Jego zdaniem równie istotne jest poznanie jego perspektywy, doświadczeń oraz sposobu rozumienia rzeczywistości.
„Miłosiernym jest ten, kto nie tylko dostrzega ubogiego (widzi i – konsekwentnie – pomaga), ale również otwiera się na jego widzenie świata – jest zainteresowany jego prawdą i rozumieniem rzeczywistości – gotów jest je poznawać i się ich uczyć” – napisał hierarcha.
Kard. Ryś podkreślił również, że szacunek wobec drugiego człowieka powinien wynikać z chrześcijańskiego przekonania o jego niezbywalnej godności. Jak zaznaczył, nie może ona być uzależniona od pochodzenia, przekonań politycznych czy religijnych.
„Żaden człowiek nie traci na godności i szacunku tylko dlatego, że jest innego pochodzenia, poglądów czy przekonań religijnych” – stwierdził.
W dalszej części listu metropolita krakowski odniósł się bezpośrednio do przypadków przemocy wobec migrantów. Szczególną uwagę poświęcił Ukraińcom.
„Nie ma dnia, aby media nie informowały nas o nowych aktach przemocy: wobec dzieci i młodzieży, wobec kobiet, wobec migrantów, szczególnie Ukraińców. Mówimy o tym już chyba wszyscy. Przemoc jest grzechem. Obojętność wobec niej również” – napisał kard. Ryś.
Hierarcha zastanawiał się także nad źródłami agresji i postaw prowadzących do przemocy. Jego zdaniem jednym z problemów jest patrzenie na innych „z góry” – z perspektywy przewagi, siły i władzy.
„Rozeznajemy rzeczywistość wokół nas ciągle z perspektywy siły i władzy. Czasami – i to jest jeszcze gorsze – z pozycji władzy utraconej” – ocenił.
Kard. Ryś przekonywał, że utrata pozycji, autorytetu czy wpływów może prowadzić do wzrostu agresji i prób odzyskania kontroli poprzez coraz bardziej konfrontacyjne zachowania. W jego ocenie problem zaczyna się jednak wcześniej – na poziomie sposobu postrzegania drugiego człowieka.
„Im bardziej słabnąca pozycja – tym więcej agresji. Ale błąd jest najpierw na poziomie widzenia – zawsze »z góry«, nigdy z pozycji »maluczkich«” – stwierdził.
Metropolita krakowski uznał takie podejście za nie tylko błędne, ale również destrukcyjne dla relacji międzyludzkich. W jego ocenie chrześcijańska postawa powinna prowadzić do dostrzegania drugiego człowieka, zwłaszcza słabszego i znajdującego się w trudniejszej sytuacji.
W liście kard. Ryś zaznaczył ponadto, że chrześcijańska wrażliwość powinna przekładać się na konkretne działania. Jak wskazał, nawet jeśli człowiek nie zawsze ma odwagę publicznie wyrażać swoje przekonania, jego postawa i codzienne wybory powinny pozostawać zgodne z zasadą szacunku dla drugiego człowieka.
Komentarz: Tego typu enuncjacje kard. Rysia świadczą o całkowitym braku identyfikacji z polską perspektywą i polską wrażliwością historyczną.


