Rada Miasta Lublin wycofała z obrad uchwałę ws. „Bohaterów UPA”. Burzliwa dyskusja na sesji [+Video]
Rada Miasta Lublin nie zajęła stanowiska wobec projektu uchwały potępiającej nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej honorowego miana „Bohaterów UPA”. Mimo pozytywnej opinii dwóch komisji rady, projekt został zdjęty z porządku obrad decyzją radnych klubu prezydenta Krzysztofa Żuka i ponownie skierowany do prac w komisjach.
Projekt dotyczył sprzeciwu wobec decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy honorowego tytułu „Bohaterów UPA”. Autorzy uchwały argumentowali, że nazwa odwołująca się do Ukraińskiej Powstańczej Armii jest nie do pogodzenia z pamięcią o ofiarach zbrodni dokonanych na ludności polskiej podczas II wojny światowej.
Polityk Konfederacji Wolność i Niepodległość Rafał Mekler skomentował sprawę we wpisie opublikowanym w serwisie X.
W ostatniej chwili z porządku obrad Rady Miasta Lublina wycofano uchwałę potępiającą nazwanie ukraińskiej jednostki wojskowej "Bohaterów UPA".
PeOwczyki razem przedstawicielem politycznego klanu Wcisłów (ostatnio odbierającemu miejsce parkingowe kalekom) synem europosłanki… pic.twitter.com/vR7wHKynKp— Rafał Mekler (@MeklerRafal) June 26, 2026
W imieniu klubu prezydenckiego Piotr Choduń złożył wniosek o ponowne skierowanie projektu do wszystkich komisji stałych. Uzasadniał, że sprawa ma wyjątkowo delikatny charakter, ponieważ dotyczy zarówno trudnej historii, jak i obecnych relacji polsko-ukraińskich. Jak podkreślił, dodatkowe prace mają umożliwić wypracowanie wspólnego stanowiska całej rady.
Przeciwko takiemu rozwiązaniu zdecydowanie wystąpili radni Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący klubu PiS Robert Derewenda podkreślał, że partnerskie relacje z ukraińskimi samorządami powinny opierać się nie tylko na współpracy i pomocy, ale również na poszanowaniu prawdy historycznej. W jego ocenie osoby i formacje odpowiedzialne za zbrodnie na ludności cywilnej nie mogą być przedstawiane jako bohaterowie.
Podobne stanowisko zaprezentował radny Piotr Gawryszczak, przypominając, że Rada Miasta Gdańska wcześniej przyjęła uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec decyzji o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych miana „Bohaterów UPA”.
W głosowaniu większość radnych poparła skierowanie projektu do dalszych prac w komisjach. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 17 osób, przeciw było 13 radnych, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Decyzja wywołała ostrą reakcję radnych PiS. Justyna Budzyńska zarzuciła większości brak wrażliwości na kwestie historyczne. Tomasz Gontarz określił decyzję jako „hańbę”, Andrzej Pruszkowski nazwał ją „gestem Piłata”, natomiast Tomasz Pitucha ocenił, że jest to sygnał świadczący o przyzwoleniu na działania obrażające Polaków w imię utrzymania dobrych relacji z Ukrainą.
Do zarzutów odniósł się Bartosz Margul z klubu prezydenckiego. Podkreślił, że rada nie odrzuciła projektu definitywnie, lecz jedynie odłożyła jego rozpatrzenie. Zapowiedział dalsze prace nad treścią dokumentu i próbę wypracowania kompromisu. Dodał również, że termin procedowania uchwały uznano za niefortunny z uwagi na odbywającą się w Gdańsku międzynarodową konferencję poświęconą odbudowie Ukrainy.
Treść projektu uchwały przypominała o odpowiedzialności Ukraińskiej Powstańczej Armii za zbrodnie dokonane na Polakach na Wołyniu oraz w innych województwach południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej. Autorzy dokumentu podkreślali, że pamięć o ofiarach wymaga jednoznacznego sprzeciwu wobec wszelkich prób gloryfikowania lub usprawiedliwiania sprawców.
Projekt przewidywał również zobowiązanie prezydenta Lublina do przekazania przyjętego stanowiska władzom miast partnerskich na Ukrainie, współpracującym samorządom, instytucjom korzystającym z pomocy udzielonej przez Lublin po wybuchu wojny, a także ambasadorowi Ukrainy w Polsce oraz konsulowi Ukrainy w Lublinie.
Komentarz: Decyzja lubelskich radnych dobitnie pokazuje, jak wielu polityków PO wciąż chce promować banderyzm. Zachęcam do obejrzenia poniższego nagrania…


