Wiceminister sprawiedliwości zaangażowany w akcję hejtowania sędziów. Premier czeka na wyjaśnienia

Łukasz Piebiak/ fot. screen
4 474

W poniedziałek (19.08.2019) Onet opublikował korespondencję pomiędzy wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem i internautką o imieniu Emilia, zaangażowaną w akcję dyskredytowania krytykującego PiS sędziego Krystiana Markiewicza, prezesa stowarzyszenia „Iustitia”. Z korespondencji wynika, że Piebiak zaaprobował pomysł Emilii polegający na rozsyłaniu do mediów i oddziałów „Iustitii” anonimów zawierających informacje o intymnych kontaktach sędziego z kobietami oraz rzekomym namawianiu jednej z kobiet do aborcji. Anonim został również wysłany na adres domowy Markiewicza, który Emilia uzyskała od wiceministra Piebiaka.

Emilia rozesłała również materiały, których celem było skompromitowanie sędziego Piotra Gąciarka z warszawskiego oddziału „Iustitii”. Chodziło o poznaną w Internecie kobietę, z którą sędzia nigdy się nie spotkał, ale wysyłał jej kosztowne prezenty i pożyczył pieniądze. Gdy kobieta zakończyła znajomość, Gąciarek zażądał zwrotu pożyczki, ale kobieta odmówiła, w związku z czym sędzia zawiadomił prokuraturę. Ostatecznie sprawa skończyła się w sądzie, który skazał kobietę za wyłudzenie. W programie TVP „Alarm”, bazującym na materiałach przesłanych przez internautkę, kobieta została przedstawiona jako ofiara sędziego, który wykorzystał swoją pozycję zawodową, żeby doprowadzić do jej skazania.

W opublikowanej przez Onet korespondencji pomiędzy Piebiakiem i Emilią jest mowa o podwyżce oraz o przesyłaniu materiałów szefowi, „by i on się ucieszył”. Nie wiadomo, kim jest osoba nazywana przez Piebiaka „szefem”. Poproszony przez Onet o komentarz Piebiak potwierdził, że zna internautką o imieniu Emilia, ale nie przypomina sobie kontaktów z nią w sprawie sędziego Markiewicza.

Pan premier poprosił o wyjaśnienia pana ministra, czekamy na nie. Dzisiaj muszą one być złożone – poinformował we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller. Pytany, czy możliwa jest dymisja wiceministra Piebiaka, stwierdził: – Dymisja to jest zawsze narzędzie, które może dotykać każdego ministra, bez względu na to, czy pojawiają się takie artykuły, z różnych przyczyn. Ale na tym etapie jest za wcześnie, aby takie twierdzenie głosić, bo pan minister musi się odnieść do tego, co wczoraj Onet napisał.

– Jeżeli materiał Onetu przedstawia w sposób prawdziwy proceder hejtowania sędziów, to jest to postępowanie nieakceptowalne zarówno w wydaniu urzędnika państwowego i zwyczajnie po ludzku — powiedział minister nauki i szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin.

Źródło informacji: Onet.pl, PAP

Zobacz też:

Agentka SB buduje społeczeństwo obywatelskie. Wspiera ją warszawski ratusz!

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Robert B. mówi

    Jak Onet coś publikuje, to Onet wie, PO CO to robi…

  2. POPiS out ! mówi

    Kiedy będzie o nagonce PiSowskich (i innych) trolli na Konfederację?

    1. Robert B. mówi

      Kopią się po kostkach, ale nie wyżej!

  3. Hammurabi mówi

    Jeśli w tym wszystkim jest choć źdźbło prawdy, oznaczałoby to ni mniej ni więcej jak to, że Piebiak jest skończonym idiotą.
    Z drugiej strony zaś nie wierzę, że Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego można ukończyć mając intelekt rozwielitki a właśnie to sugerują te „sensacje”.
    Walka o władzę rozkręca się a właściwie już weszła na niebezpiecznie wysokie obroty, które mogą spowodować zadziałanie sił odśrodkowych.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close