Uwaga! Klimatyczne oszołomy chcą obowiązkowej indoktrynacji w polskich szkołach i przedszkolach

wakacyjny strajk klimatyczny/ fot. twitter Marta Wójcicka
2 1 382

Od 2018 roku trwa zmasowana kampania propagandowa strasząca dzieci i młodzież rzekomą katastrofą klimatyczną. Rozhisteryzowane dzieciaki organizują manifestacje w ramach akcji „Piątki dla przyszłości”. Inspiracją do tej akcji stał się „Strajk klimatyczny” szwedzkiej nastolatki Grety Thunberg. O tym, kto wylansował Thunberg i kto zarabia na klimatycznej histerii, szczegółowo opowiedziała Joanna Teglund. Link do tego bardzo ważnego materiału poniżej.

ZOBACZ: Lewacka święta Greta od klimatu. Kto wylansował propagandystkę przedsiębiorstwa „globalne ocieplenie”? [WIDEO]

W Polsce również trwa ofensywa propagandowa, której celem jest wyprowadzenie na ulice dzieci i młodzieży. Jednym z elementów tej kampanii był „Wakacyjny strajk klimatyczny” w wykonaniu 13-letniej Ingi Zasowskiej.

PRZECZYTAJ: Dziewczynka wraca na drzewo

PRZECZYTAJ: Przedsiębiorstwo „globalne ocieplenie”, czyli klimatyczny skok na kasę

Klimatyczna histeria słabo sprzedaje się w Polsce, ale klimatyczne oszołomy nie odpuszczają i próbują wejść do polskich szkół oraz przedszkoli. Ogólnopolski Międzyszkolny Komitet Strajkowy Ogólnopolskiego Porozumienia Nauczycieli, zawiązany podczas strajku w kwietniu 2019 roku, apeluje do szefa MEN Dariusza Piontkowskiego o natychmiastowe wprowadzenie programu nauczania związanego ze zmianami klimatycznymi. To samo towarzystwo, które przebierało się za krowy i świnie oraz wrzucało do sieci absurdalne protest-songi, dziś koniecznie chce, żeby klimatyczna histeria stała się obowiązkowym elementem nauczania.

Pracując z dziećmi i młodzieżą, od lat poruszamy problemy związane z ochroną środowiska, wdrażamy innowacje i projekty dotyczące ekologii, rozwijamy świadomość i poczucie odpowiedzialności uczniów za wspólne dobro. Jednak w obliczu pogłębiającego się kryzysu, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, wiemy, że dotychczasowe działania nie wystarczą, a bierność doprowadzi do katastrofy, której skutki odczują nasi uczniowie i ich dzieci. Wielu młodych ludzi rozumie wagę problemu, świadczą o tym m.in. rozpoczęte jeszcze w roku szkolnym protesty oraz wakacyjny strajk klimatyczny. Jako nauczycielki i nauczyciele wyrażamy dla nich swoje pełne poparcie i obiecujemy, że nie będziemy obojętni! Nie pozostawimy naszych uczniów samych, bo to oni kiedyś zapłacą za decyzje dorosłych! – czytamy w apelu zamieszczonym na stronie Nasza Demokracja.

Czym jest Nasza Demokracja? To strona internetowa stworzona przez Akcję Demokrację, czyli lewicową organizację pozarządową zajmująca się: obroną demokracji, walką z faszyzmem, promocją LGBT i gender, walką ze zmianami klimatycznymi i promocją multikulti.

Czym jest więc apel o wprowadzenie nauki o zmianach klimatycznych do programu edukacyjnego w szkołach i przedszkolach? To kolejny atak lewackich doktrynerów na dzieci. Mam nadzieję, że minister edukacji nie pozwoli sterroryzować się tym oszołomom i wyrzuci ich apel do kosza. A rodzicom zalecam czujność i sprawdzanie, czy ich dzieci już nie są straszone katastrofą klimatyczną pod dyktando przedsiębiorstwa „globalne ocieplenie”.

Źródło informacji: akcjademkracja.pl, naszademokracja.pl

Zobacz KONIECZNIE:

Katarzyna TS u Roli o oszukańczym przedsiębiorstwie „globalne ocieplenie” [WIDEO]

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Hammurabi mówi

    Tak na zimno, to odrobina świadomości ekologicznej nie wyszłaby młodym ludziom na złe. Myślę tu o walce z lokalnymi zbirami otoczonymi opieką możnych kacyków, którzy bez skrupułów zanieczyszczają środowisko podobnie jak dewianci z LGBT umysły dzieciaków.
    Edukacja w takim kierunku, który miałby na celu informowanie młodzieży o prawach i obowiązkach w tym temacie byłaby ze wszech miar pożytecznym działaniem, o ile nie sprowadziłaby się jedynie do wrzasków pod batutą zielonych oszołomów, w takt obracających się wiatrakowych śmig.
    W iluż polskich „rzeczkach” łatwiej znaleźć efekty działania lokalnych „biznesmenów” niż wodę? W ilu jeziorach można bez obaw zażyć kąpieli? Czym stały się nasze lasy i zagajniki, zwłaszcza te w pobliżu ludzkich siedlisk? Czemu każde zagłębienie terenu jest traktowane jak lokalny śmietnik? Ile w skali kraju jest wysypisk na których sam Pan Bóg miałby problem ze zdefiniowaniem tego, co wsiąka w ziemię i jest przenoszone przez wodę i wiatr daleko od świat? Na koniec dlaczego dwa dni deszczu wywołują prawie biblijne potopy a tydzień słońca zmienia ziemię w spękaną pustynię?
    Klimatyczne oszołomy powinny zwyczajnie dostać bęcki a ci najbardziej rozzuchwaleni solidny wp…ol.

  2. Mari mówi

    1. Nie mylmy zanieczyszczenia środowiska z globalnym ociepleniem i zwalczaniem emisji CO2, a to ostatnie jest tylko pretekstem do lewackiej zawieruchy.
    2. W Polsce wyłącza się systematycznie generatory napędzane węglem kamiennym i brunatnym, a niedobory prądu kupuje się od Niemiec (z elektrowni m.in. węglowych).
    3. Zwykli ludzie (tym bardziej dzieci) nic nie poradzą na zanieczyszczenie środowiska. Co najwyżej można apelować o nie wywożenie śmieci do lasu i nie rzucanie papierków na ulicę. Zanieczyszczenie – to zła polityka rządów państw, które są powiązane z globalnym biznesem. Przedszkolaki tam naprawdę nie dosięgną.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close