Trybunał Sprawiedliwości UE zdefiniował „małżonków” również jako osoby tej samej płci

Adrian Coman i Robert Hamilton/ fot. coman.acceptromania.ro
3 1 002

– Przed chwilą Trybunał Sprawiedliwości UE narzucił definicję „małżonków” obejmującą osoby tej samej płci. Wyrok C-673/16 #Coman stanowi oczywiste przekroczenie kompetencji UE Uderza też w porządek konstytucyjny PL oraz prawa szeregu państw członkowskich UE – informuje na twitterze Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris i pyta jaka będzie reakcja polskiego MSZ.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE ma precedensowe znaczenie dla całego unijnego prawa, ponieważ zmusza państwa członkowskie do zrównania pozycji prawnej małżeństw i związków osób tej samej płci zawartych w innym kraju. Jak podkreśla Ordo Iuris, uznanie związków jednopłciowych za „małżeństwo” nie znajduje umocowania w prawie Unii Europejskiej.

Wsparcie - darowizny

Wyrok dotyczy sprawy Coman i in. (C-673/16). Sprawę wywołało pytanie Trybunału Konstytucyjnego Rumunii o to czy państwa członkowskie Unii Europejskiej, które uznają tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, są zobowiązane do zrównania w prawach z małżeństwem tzw. małżeństw osób tej samej płci zawartych w innym państwie UE. Pytanie dotyczy wykładni Dyrektywy 2004/38/WE PE i RE z dnia 29.04.2004 r. w sprawie prawa obywateli Unii i członków ich rodzin do swobodnego przemieszczania się i pobytu na terytorium państw członkowskich.

Postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym Rumunii wywołało wystąpienie Relu Adriana Comana wraz z Robertem Clabournem Hamiltonem do rumuńskich organów administracyjnych o wydanie dokumentów potrzebnych do tego, aby para mogła legalnie pracować i przebywać w Rumunii przez okres przekraczający trzy miesiące.  Ich argumentacja opierała się na stwierdzeniu, że rzekomo zgodnie z Dyrektywą 2004/38/WE Panowie są „współmałżonkami”.

Stwierdzenie przez Trybunał, że państwa Unii Europejskiej są zobowiązane do uznawania zawartych w innym kraju UE „małżeństw” jednopłciowych, stanowi bezpośrednią ingerencję w porządki prawa rodzinnego i konstytucyjnego szeregu państw członkowskich Unii Europejskiej. Orzeczenie stanowi również wyzwanie rzucone polskiej Konstytucji, której art. 18 nakazuje ochronę małżeństwa jako „związku kobiety i mężczyzny”.

Źródło: twitter, ordoiuris.pl

Przeczytaj też:

Jezuita z Watykanu: „Homoseksualizm to szczególny dar” a „w niebie przywitają nas geje”

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. aalfa.oomega mówi

    Post-modernizm dokonuje celowej dekonstrukcji ról społecznych i rodziny (zamiar atomizacji społeczeństwa), zastępuje role związane z kolorem skóry (np. aktywistka Rachel Dolezal, która udawała Afroamerykankę), płcią, ufundowanych na socjalizacji substratu genetycznego – rolami opartymi na wyznacznikach kulturowych [problem: co z identyfikacją i tożsamością jednostki?; LGBTQ: Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender, Queers]. A wojna kończąca ten kryzys cywilizacyjny zapewne wybuchnie w 2021 roku – 7 lat po ostatnim kryzysie finansowym! (taka reguła funkcjonuje od XVIII w.) Rosja skończy pierwszy etap modernizacji armii, a USA – jeszcze NIE! O przyszłości Unii Europejskiej, mocarstwa USrael [i jego XXI-wiecznym kondominium nad Wisłą: JUDEOpolonii], dżihadzie i 3. wojnie światowej – przeczytasz w książce pt.: ‘2021, Moonwars’ (na: docer.pl)

  2. Pan Kracy mówi

    „…i pyta jaka będzie reakcja polskiego MSZ.”
    Cykady; to popularny motyw filmowy, sprawdzi się i w polskiej „polityce” zagranicznej. Bo nadymanie się, prężenie cudzych muskułów i spełnianie zachcianek mięsistonosych i gumożujców to tzw. „polityka”, a nie polityka. Mamy miernych showmenów, nie mężów stanu.

    A przedmiotowa sprawa; porównanie: przypuśćmy, że w Europie Zach. złodzieje dostają zasiłki za stresującą „pracę”, a w Polsce im się ucina ręce. Zagraniczny złodziej ucieka do Polski i zamiast przynajmniej ekstradycji, Polacy go utrzymują z własnych pieniędzy – z budżetu.
    Prawo unijne ma pierwszeństwo przed krajowym? Mamy kochać odbytolubnych, bo w UE ich kochają? „Otake” Polskę…?

  3. ada mówi

    To ze ktoś sobie coś uzna za norme nie oznacza ze druga strona automatycznie tez uzna to za norme. To ze unia uzna sobie za małzenstwo dwóch facetów lub dwie kobiety nie jest dla nikogo wiążące. Ja np wczoraj uznałem ze dwie małpy są małżonkami. Czy ktoś to uznał?

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close