Juncker na celebrze ku czci Marksa: to „obywatel europejski”

Juncker na rocznicy urodzin Marksa/fot. twitter
7 1 648

W Bazylice Konstantyna w Trewirze odbyła się celebra z okazji 200. rocznicy urodzin Karola Marksa. Uczestniczył w niej przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który podczas przemówienia nazwał Marksa „obywatelem europejskim” i stwierdził, że na autora „Manifestu komunistycznego” nie można zrzucać odpowiedzialności za zbrodnie komunistycznych dyktatur. – Marks nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie zbrodnie, za które odpowiedzieć powinni jego rzekomi dziedzice – oświadczył Juncker.

Jeśli do tej pory ktoś jeszcze miał jakiekolwiek złudzenia i naiwnie sądził, ze Unia Europejska została zbudowana na wartościach chrześcijańskich, ten powinien przejrzeć na oczy. Bardziej wymownego dowodu na to, że UE to eurokołchoz, dostarczyć nie można. Celebra ku czci twórcy ideologii, która pochłonęła 100 milionów ofiar i wybielanie tego twórcy pokazuje jasno i wyraźnie, do czego dążą euro-politrucy.

Krzysztof Karoń wyjaśnia, do czego dążył Marks i demaskuje legendę o tym, jakoby Marks chciał dobrze, a jego dziedzice zmienili jego idee i wszystko popsuli. Jest odwrotnie. Dziedzice Marksa wprowadzali jego zalecenia punkt po punkcie, włącznie z Gułagiem. Warto mieć tego świadomość patrząc na Junckera chwalącego Marksa w katedrze w Trewirze.

Źródło: niezalezna.pl, youtube

Zobacz też

Altiero Spinelli i Nowa Europa. UE jako projekt włoskiego komunisty

 

 

 

 

 

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. agent chińsko-rusko-watykański mówi

    Czyli analogicznie faszyzm też nie ma nic wspólnego z Mussolinim i nazizm nie ma nic wspólnego z Hitlerem? Lewico, jak to jest? To wolno w końcu propagować zbrodnicze systemy, czy nie? A jeśli można, to które i dlaczego?

  2. Janusz I mówi

    Gdybyśmy mieli polski, patriotyczny rząd, powinniśmy uciekać z Eurosojuza.

  3. Piotrx mówi

    Karol Marks pisał w 1848 r „słowiańska hołota”, czyli Rosjanie, a także Czesi i Chorwaci, są “zacofanymi” rasami, których jedyną rolą w przyszłej historii świata będzie rola mięsa armatniego. …….

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html

    (…) Dwaj . autorzy Manifestu Komunistycznego Marks i Engels, mówili obaj o pierwszej wojnie światowej dwadzieścia trzy lata wcześniej. Karol Marks pisał w 1848 r „słowiańska hołota”, czyli Rosjanie, a także Czesi i Chorwaci, są “zacofanymi” rasami, których jedyną rolą w przyszłej historii świata będzie rola mięsa armatniego. ……. Marks mówił: Przyszła wojna światowa spowoduje, że z powierzchni ziemi znikną nie tylko reakcyjne klasy i dynastie, lecz całe reakcyjne narody. I będzie to postęp. Tak samo, choć idąc jedynie za przewodem Marksa, pisał w rok później jego kolega autor, Fryderyk Engels: Następna wojna światowa spowoduje zniknięcie z powierzchni ziemi całych narodów reakcyjnych. To także będzie postęp. Oczywiście nie będzie mogło się to dokonać bez zdeptania niektórych delikatnych kwiatków narodowych. Lecz bez gwałtu i bez braku litości nie da się w historii osiągnąć niczego. Czy można to opacznie zrozumieć ? Cóż to za ‘następna wojna światowa’ , do tej pory nie było przecież żadnej ‘wojny światowej…….

  4. Piotrx mówi

    Sataniczne wiersze K. Marksa
    http://egzorcyzmy.katolik.pl/sataniczne-wiersze-marksa/

    Synowie zła
    http://myslkonserwatywna.pl/synowie-zla/

    „…Najsławniejszym z nich pozostał jednak Karol Marks, pochodzący z Trewiru potomek galicyjskich żydów nawróconych na protestantyzm. Do dziś nietrudno znaleźć miłośników twórczości brodatego podpalacza, starających się za wszelką cenę ratować jego spuściznę przed ostatecznym wylądowaniem na śmietniku historii……

  5. Piotrx mówi

    Warto podkreślić, że zarówno Karol Marks jak i jego mentor i nauczyciel Moses Hess byli żydowskimi rasistami i talmudystami a komunizm i jego ideologia był tylko narzędziem i jednym z etapów do osiągnięcia supremacji nad narodami gojów.

    …..Żródłem wszelkich błędnych interpretacji dotyczących istoty i celów komunizmu jest założenie, że jego głownym ideologiem był Karol Marks. W ten sposób komunizm , duchowa zaraza stworzona przez Mosesa Hessa, talmudystę i syjonistę , redukowany jest do poziomu pospolitej tyranii, której związki z judaizmem lekceważone są ze względu na fakt iż „główny ideolog” komunizmu – Karol Marks – rzekomo „nie znosił Żydów”. Mit ten pozostanie żywy tak długo jak Marks , a nie Moses Hess postrzegany będzie jako główny architekt komunizmu.

    Jak pisał M.Hoffman w jednej ze swoich prac:

    „……..Eksperci teorii spiskowych zawsze podejrzewali, że prawdziwym twórcą komunizmu, który stanowić miał prawdziwą plagę XX wieku, był w istocie tajemniczy działacz syjonistyczny Moses Hess (1812-1875). Twierdzenie takie stanowi poważne wyzwanie dla panującego powszechnie dogmatu, wedle którego syjonizm i komunizm są ideologiami sprzecznymi ze sobą i śmiertelnie sobie wrogimi. Sprzeczność ta jest jednak jedynie pozorna – i uznając ją dalibyśmy wyraz ignorancji dalekosiężnych celów Kryptokracji.
    (…)
    Wykorzystywanie zarówno rewolucji jak i kontrrewolucji stało się możliwe dzięki opartej na Kabale nauki behawioralnej, udoskonalonej w XIX wieku przez Hegla i niemożliwej do zrozumienia przez ludzi, którzy nie potrafią wyjść poza schemat lewica-prawica. To, w jaki sposób można posługiwać się sprzecznymi ideologiami dla osiągnięcia wyższego celu, pokazuje dobitnie kariera Mosesa Hessa, entuzjasty Talmudu, pioniera syjonizmu, prekursora sowieckiego komunizmu i sekretnego architekta nazizmu.

    9 października 1961 roku Izraelska Federacja Ludzi Pracy (Histadrut) przeniosła doczesne szczątki Hessa, którego Karol Marks nazywał „moim komunistycznym Rabbim”, z żydowskiego cmentarza nieopodal Kolonii do syjonistycznego kibucu w Kinnereth nad Jeziorem Galilejskim. Ten powtórny pochówek znakomicie symbolizuje drogę życiową Mosesa Hessa – od judaizmu, poprzez komunizm, do syjonizmu – w trakcie której zdołał on nawet, niczym wytrawny iluzjonista, nadać kształt przyszłej nazistowskiej opozycji wobec tych ruchów.
    (…)
    W swym sztandarowym dziele z roku 1862 The Revival of Israel (znanym powszechnie jedynie ze swego podrozdziału „Rzym i Jerozolima”) Moses Hess nawoływał do ustanowienia syjonistycznego rządu w Palestynie – i to właśnie on jako pierwszy wprowadził młodego Marksa w ideologię komunistyczną. W The Revival of Israel: Rome and Jerusalem Hess pisze: „Innocenty III przedstawił (na IV Soborze Laterańskim) diaboliczny plan złamania odporności moralnej Żydów (…) Papieski Rzym symbolizuje dla Żyda niewyczerpane źródło trucizny. Jedynie osusze¬nie tego źródła doprowadzić może do obumarcia niemieckiego antysemityzmu” (s. 35). Czy katolicy dadzą się nabrać na tego rodzaju twierdzenia? Nie, o ile tylko zachowają zdolność samodzielnego myślenia.
    (…)
    W swej książce z roku 1837 The Holy History of Mankind Hess przedstawiał koncepcję okultystycznej, talmudycznej, dwuwarstwowej hierarchii, którą tworzyć mieli ludzie typu adamicznego (tj. „Żydzi”) oraz istoty niższego rzędu – Nephilim. „Tradycja ta – pisał – prowadzi do wyższej i pogłębionej świadomości” . W roku 1841 udało się mu się nawet uzyskać poparcie zamożnej grupy kapitalistów z Rhinelandu, którzy uczynili go redaktorem naczelnym założonego przez siebie pisma o orientacji masońskiej „Rheinische Zeitung”. Tam właśnie poznał Karola Marksa, którego miał zostać mentorem i u którego dostrzegł cechy mesjańskie.

    W liście napisanym zanim jeszcze Marks zdążył opublikować jakiekolwiek swoje pisma, Hess prorokował: „(… ) zada on ostateczny cios wszelkiej średniowiecznej religii i polityce (…) Czy możecie wyobrazić sobie Rousseau, Woltera, Holbacha, Heinego i Hegela (…) w jednej osobie? Jeśli potraficie – otrzymacie dra Marksa”.

    Wkrótce po tym, jak Prusacy zmusili Hessa do szukania azylu we Francji, przyłączył się on do uchodźców żydowskich pochodzenia niemieckiego, kładąc podwaliny pod ideologię komunistyczną w dziełach takich jak Kommunistisches Bekenntisin Fragen und Antworten (Komunistyczne Credo: Pytania i odpowiedzi); Uberdas Geldwesen (O pieniądzu) oraz Sozialismus Und Kommunismus. Choć oficjalnie autorstwo Manifestu Komunistycznego przypisywane jest Marksowi i Engelsowi, w rzeczywistości to Hess napisał zarówno pierwszy szkic Manifestu jak i niektóre rozdziały Ideologii niemieckiej.

    Hess komunista starał się osłabić związek gojów z ziemią poprzez kwestionowanie prawa do własności prywatnej, a przede wszystkim prawa do posiadania ziemi. Zgodnie Z zasadą godzenia przeciwieństw, w myśl której ko¬munizm jest niekiedy finansowany przez chciwych kapitalistów, Hess wierzył, że współczesne idee „wol¬nego handlu” pomogą w istocie spławie komunizmu, doprowadzając do upadku praw własności. Popierał również system fabryczny, który – jak uważał – „gwa¬rantował powszechny dostatek”.
    (…)
    Prekursorów niemieckiego narodowego socjalizmu znaleźć można m.in. w kręgach skupionych wokół Houstona Stewarta Chamberlaina i wśród nauczycieli Dietricha Eckarta. Hess wyznawał darwinistyczny pogląd na rasę i sytuował Żydów na samym szczycie genetycznej spirali, jako naród obdarzony wyjątkową zdolnością do przetrwania. Choć judaizm jest w rzeczywistości duchową i ideologiczną trucizną odwołującą się do idei rasy, XIX-wieczni europejscy teoretycy darwinowskiej koncepcji „ras uprzywilejowanych” oraz naukowego rasizmu Houstona Stewarta Chamberlaina i ich odpowiedników w zachodniej okultystycznej gnozie bezkrytycznie przyjęli pogląd, że Żydzi są przede wszystkim rasą.

    Gdyby to była prawda, fakt ten uderzałby w sam fundament chrześcijaństwa, gdyby bowiem żydowskie zło miało swe źródło nie w nieuporządkowanej ideologii czy znieprawionej duchowości, jak twierdzą chrześcijanie, ale w trwałej, opartej na przynależności rasowej, genetycznie zdeterminowanej skłonności, jak uważali naziści, nie mogłoby ono zostać wykorzenione poprzez duchową i intelektualną reformę i nawrócenie, ale jedynie poprzez deportację albo – w najbardziej ekstremalnej wersji – wytępienie całego narodu.

    Zgodnie z tą aryjską teorią rasową faryzeusze Nikodem i Szaweł z Tarsu byliby jako Żydzi obciążeni genetyczną predyspozycją do zła, której nie mogłoby uleczyć ani głoszenie Ewangelii ani Boża Łaska. Nieuniknioną tego konsekwencją byłaby totalna i wieczna wojna ras. W takim przypadku Chrystus byłby w błędzie – nie mogłoby być mowy o prawdziwym nawróceniu etnicznych Żydów. Analiza tej rzekomo europejskiej czy też „aryjskiej” filozofii rasistowskiej pokazuje, iż w swym lekceważeniu człowieczeństwa duszy jednostki jest ona w istocie neotalmudyczna. Choć filozofia ta była zawsze popularna w zachodnich tajnych stowarzyszeniach, do jej szerokiego rozpropagowania przyczynił się właśnie Moses Hess, który twierdził: nawrócony Żyd pozostaje Żydem niezależnie od tego, jak bardzo temu zaprzecza (…) Żydzi są kimś więcej niż jedynie «wyznawcami religii», tj. są oni wspólnotą rasową (…)”. Prekursorzy nazizmu czytali te słowa z wypiekami na twarzach.

    Hess zasiał nasiona tego rasizmu wśród Niemców, oni zaś zarazili się tą ideą uważając, że w większym stopniu niż jakikolwiek z żydowskich liberałów i socjalistycznych agitatorów owych czasów uwzględniał on znaczenie „czynnika rasowego”.
    (…)
    W przypadku zdyscyplinowanych, przestrzegających prawa, wykształconych Niemców, przynętą był „naukowy” rasizm. Hess pisał:

    „Życie jest produktem aktywności intelektualnej rasy, która tworzy własne instytucje społeczne wedle swego wrodzonego instynktu i skłonności. Z tego pierwotnego, życiodajnego źródła, rodzi się światopogląd rasy, który z kolei wpływa na życie czy raczej przeobraża je, nigdy jednak nie jest w stanie wypaczyć w sposób istotny pierwotnego wzorca, który manifestuje się wciąż na nowo, wywierając swój przemożny wpływ (…) Bez wpływu rasowego geniuszu narodów Północy chrześcijaństwo nigdy nie zdobyłoby w historii pozycji, jakie zajmowało przez setki lat” .

    Było to zręczne pochlebstwo, lecz podobnie jak w przypadku większości pochlebstw, oparte było na kłamstwie, sugerowało bowiem, że Jan Chrzciciel mylił się twierdząc, iż Bóg mógłby wzbudzić z kamieni swój lud wybrany (Mt 3, 8-9). Gdyby Hess miał rację, wówczas Apostoł Paweł byłby w błędzie twierdząc, że Bóg posłużył się słabymi do szerzenia swego Królestwa, by zawstydzić ludzi światowych i możnych (1 Kor 1, 26-28). Choć z pewnością prawdą jest, że Europejczycy posiadają wiele dobrych cech, które można by słusznie określić jako naturalne przymioty, posłużenie się rabinicznym rasowym oszustwem w celu stworzenia wizerunku „Aryjczyka” było ze strony Hessa prawdziwym majstersztykiem, który doprowadził ostatecznie do narodzin ruchu nazistowskiego Adolfa Hitlera.

    Dla Kryptokracji szczególne znaczenie posiadał fakt, że Hess naprawił ową „szkodę”, jaką wyrządził niegdyś Johann Andreas Eisenmenger twierdzący -zgodnie z nauką pierwotnego Kościoła – że Stary Testament jest własnością chrześcijan, a nie faryzejskiego judaizmu. Hess występował przeciwko temu apostolskiemu i chrześcijańskiemu nauczaniu twierdząc, że Mojżesz był pierwszym komunistą. Było to bezczelne kłamstwo, które posiadało jednak magiczną silę przyciągania, charakterystyczną dla wszystkich „wielkich kłamstw”. Nieco ponad 50 lat później osobisty mentor Hitlera Dietrich Eckart napisał nadzwyczaj popularną broszurę Bolszewizm od Mojżesza do Lenina, w której powtarzał niemal dosłownie tezy głoszone przez Hessa.
    (…)
    Żydowski twórca komunizmu był niewzruszonym, fanatycznym zwolennikiem Talmudu, nieprzejednanym wrogiem reformy karaimskiej, przenoszącej Stary Testament nad rabiniczne tradycje talmudyczne (…)Hess twierdzi więc, że „mędrcy Wielkiej Synagogi” byli „bardziej wolni, święci i bardziej patriotyczni niż Mojżesz i Prorocy”. Mojżesz i Prorocy ostro napominali Izraela za każdym razem, gdy lud ten odstępował od prawa Bożego. Według Hessa rabini przewyższali ich jednak cnotą ze względu na swój rasowy („patriotyczny”) sentyment dla Izraela. To właśnie uwielbienie własnego narodu, którego brak sytuuje Mojżesza poza chazal, czyni lud żydowski „bardziej wolnym” i ,świętszym”. Środkiem służącym do powszechnego uznania owego wzniosłego statusu nadawanego przez Talmud „Żydom” miał stać się komunizm. Był on postrzegany przez Hessa jako narzędzie, za pomocą którego to, co nazywał on kreatywnym geniuszem narodu żydowskiego”, udoskonalić miało świat
    (…)
    Hess ostrzegał swoich współwyznawców , by posługiwali się rewolucją , ale nie wierzyli w jej retorykę. Nauczał, że idee rewolucji , oświecenia, liberalnego humanizmu , z których rozwinął on za pośrednictwem Marksa ideologię komunistyczną , nie były przeznaczone dla narodu żydowskiego. (…) Komunizm był jedynie środkiem służącym do osiągnięcia supremacji żydowskiej nad narodami pogańskimi, które miały być sprowadzone do poziomu bezimiennej pozbawionej korzeni masy. Pomocny w tym mógł okazać się też kapitalizm , poprzez wolny handel i materializację społeczeństwa. W którym zarabianie pieniędzy staje się celem samym w sobie i w którym najwyższą cnotą , poza uległością wobec judaizmu , jest zysk. Hess przypomniał swym współwyznawcom, że owe idee powszechnego braterstwa nie są dla nich:

    „(…) Żaden Żyd czy to ortodoksyjny czy też nie , nie może świadomie uchylać się od współpracy w dziele wywyższenia całego narodu.”

    Jednakże w literaturze przeznaczonej dla dla nie-żydowskich rewolucjonistów Hess – prawdziwy dwulicowy faryzeusz – przedstawia zgoła inne przesłanie:

    „Epoka dominacji rasy zbliża się do końca (…) wraz z ustaniem antagonizmów rasowych, również walka klas znajdzie się w martwym punkcie …”
    (…)

  6. Jarek mówi

    niech nasi miłośnicy Marksizmu poczytają sobie co ta chazrska menda pisała o Słowianach. Lewactwo powinno być prawnie zakazane a jego wyznawcy leczeni zakładach psychiatrycznych

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close