Debata w Muzeum POLIN: obozy dawały Żydom największą szansę na przeżycie

debata w POLIN/ fot. twitter
16 4 868

22 kwietnia br. w Muzeum POLIN odbyła się promocja książki „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”. W debacie promującej książkę udział wzięli jej redaktorzy, czyli prof. Barbara Engelking i prof. Jan Grabowski oraz autorka jednego z rozdziałów Karolina Panz. Jako komentator wystąpił dr hab. Marcin Zaremba.

Postanowiłam posłuchać, co mają do powiedzenia osoby, których książkę „Newsweek” reklamuje artykułem pt. „Jak Polacy dobijali Żydów”. To był dwugodzinny horror. Sala nabita po brzegi. Większość osób z książkami zakupionymi przed debatą. Gromkie brawa dla autorów. Wicedyrektor muzeum radośnie dziękuje za liczne przybycie. A ze sceny płyną takie oto rewelacje.

Prof. Grabowski oświadcza, że liczbę Żydów zamordowanych w tzw. trzeciej fazie Holokaustu szacuje na 200 tysięcy. Jako sprawców wskazuje przede wszystkim Polaków. Twierdzi, że w małych miejscowościach udział Niemców w mordowaniu Żydów był niewielki. Wskazuje granatową policję i ochotnicze straże pożarne jako głównych sprawców działających na własną rękę. Stwierdza również, że oświadczenie IPN nie jest dla niego żadnym argumentem w dyskusji. Podkreśla, że niedziela to był „dzień strachu” dla Żydów, bo chłopi wracali z kościoła w gniewnym nastroju. Przytacza też relację Żyda rzekomo doprowadzonego przez Polaka na posterunek żandarmerii. Twierdzi, że Niemcy wyrzucili tego Żyda z posterunku, bo tego dnia BYLI LENIWI I NIE CHCIAŁO IM SIĘ STRZELAĆ.

Prof. Engelking oświadcza, że nie wie, jakie pobudki kierowały tymi Polakami, którzy ratowali Żydów. Jest to dla niej niepojęte. Stwierdza, że sprawa Jedwabnego to był szok dla Polaków, ale dzięki temu już dziś wiemy, że Polacy byli sprawcami, a nie tylko ofiarami. „Już wiemy, że współuczestniczyliśmy w Zagładzie Żydów” – oświadcza.

„Obozy dawały największą szansę na przeżycie” – mówi Karolina Panz, jedna z autorek książki badająca Nowy Targ i okolice. Mówi, że lepiej było poddać się selekcji niż ukrywać. Nikt nie reaguje. Nikt nie odcina się od jej słów. Nie ma żadnej reakcji ze strony obecnego na sali wicedyrektora POLIN. Teza o „zbawczej” roli niemieckich-nazistowskich obozów dla przetrwania Żydów podczas Holokaustu jest już w tym towarzystwie mocno ugruntowana.

Podsumowując moje wrażenia z debaty w Muzeum POLIN stwierdzam, że Engelking, Grabowski i reszta tego towarzystwa nie spoczną dopóki nie przekonają całego świata, że to Polacy przeprowadzili Holokaust i zrobili to na własną rękę bez udziału Niemców.

Przeczytaj też

Katarzyna TS: Jak Muzeum POLIN i Agora SA „pożyczyły” cudzą pracę i postanowiły udawać Greka

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Stella Rumkowska Minc mówi

    czyli juz mozna mowic „zydzi do getta” ” zydow trzeba zamknac w obozach” bo nie wyraza to juz nienawisci do tej zaklamanej nacji ,tylko wprost przeciwnie – oznacza to chec ochrony parszywej nacji i troske o jej los.

  2. Sybilla mówi

    Napiszcie lepiej, że księżna Kate urodziła, a nie ciągle o tych Żydach.

    1. Goj mówi

      A co nas obchodzi jakaś tam Kate? Od tego masz serwis Burdelek, czy jakoś tak…

  3. jacek mówi

    najwyższy czas by w Polsce poruszać tematy jak to Żydzi zabijali Żydów podczas okupacji, trzeba to nagłaśniać…

    1. Zbulwersowany mówi

      O wiele ważniejsze jest, aby Polacy dowiedzieli się wreszcie ilu to Polaków zamordowali Żydzi często w hitlerowskich i sowieckich mundurach, a te liczby są zatrważające.

  4. Bozyfan Kowalsky mówi

    Niech się żydy w końcu zdecydują. Czy obozy w Polsce były fabrykami śmierci w których na dzień dobry żydków zaganiano pod prysznic dobijająć tym sposobem do magicznej liczby 6 pierdylionów czy też poprostu były niemieckimi gułagami z zaimplementowaną eugeniką gdzie można było doczekać końca wojny.

  5. Goj mówi

    Więc to nie były polskie obozy śmierci, tyko polskie obozy ocalenia? Kurde, weźcie żydki się w końcu zdecydujcie, czy Polacy w końcu byli przyjaciółmi, czy antysemitami i czy te obozy służyły do eksterminowania, czy dawały największe szanse na przeżycie. Dziwne, że żydki potrafią zaprzeczyć samym sobie nawet w tym samym zdaniu i nikt tego nie dostrzega 😀

  6. aalfa.oomega mówi

    JUDE chcą od nas wyszlamować kasę [1 bln PLN], a prawdę mają gdzieś! A w przyszłości: skoro Polin ma być europejskim węzłem logistycznym – to chcą nim [po zawłaszczeniu] zarządzać! O przyszłości Unii Europejskiej, mocarstwa USrael [i jego XXI-wiecznym kondominium nad Wisłą: JUDEOpolonii], dżihadzie i 3. wojnie światowej – zob.: ‘2021, Moonwars’ (na: docer.pl)

  7. Hammurabi mówi

    Czemu mnie to nie dziwi? Przecież całe to „muzeum” zostało wzniesione w wyłącznie jednym celu. Właśnie w takim jak ten spektakl kłamstw i fikcji. Kosztowało to Polaków grube miliony. Podobnie będzie z muzeum getta warszawskiego. To tak, jakby w czasie niemieckiej okupacji rozstrzeliwani sami wskakiwali do dołów śmierci i dawali się żywcem pogrzebać, by nie denerwować oprawców. Samo istnienie takiego czegoś jest policzkiem wymierzonym Polakom.
    Z drugiej strony, skoro każda akcja wywołuje reakcję, skoro istnieje pojęcie „zmęczenia materiału”, każda taka – nazwijmy to – „ustawka” przybliża chwilę reakcji.
    Ciekawi mnie jaka będzie z kolei reakcja tych mędrków na taką wiadomość (cytuję za „polskojęzycznym portalem” Interia):
    „Bardzo źle się stało, kiedy ekshumacja w Jedwabnem miała miejsce, i że została przerwana. Należało ją przeprowadzić za wszelką cenę do końca. Podejmując decyzję o tym, żeby przerwać, tak naprawdę, ta sprawa nie została wyjaśniona. I ona będzie zawsze wracała dopóki badania do końca nie będą przeprowadzone” – powiedział Szwagrzyk podczas zorganizowanego przez IPN wideoczatu pt. „Ekshumacje. Kto już ma swój grób, a kto jeszcze czeka…”.
    Wiceprezes Instytutu przypomniał, że dotychczasową niedokończoną ekshumację w Jedwabnem przeprowadzono w ramach śledztwa prokuratury IPN, które zostało umorzone. „Moje stanowisko jest takie: (śledztwo) powinno zostać podjęte, a prace w Jedwabnem wznowione. Takie jest moje stanowisko” – podkreślił Szwagrzyk.
    „Dopóki nie zostaną przeprowadzone pełne naukowe prace archeologiczne w Jedwabnem, nie posuniemy się ani o krok w tej sprawie” – dodał wiceprezes IPN.
    Z konkluzji śledztwa, które IPN umorzył w tej sprawie w 2003 r., wynika, że zbrodni na Żydach w Jedwabnem dokonali Polacy, którzy działali z niemieckiej inspiracji. Powodem umorzenia było niewykrycie sprawców – innych niż ci, których za tę zbrodnię skazano po wojnie. Mimo umorzonego postępowania w sprawie tej zbrodni wciąż istnieje możliwość jego wznowienia, ale pod warunkiem, że pojawiłaby się uzasadniająca taką decyzję nowa okoliczność.
    Ekshumacja w Jedwabnem odbyła się w 2001 r. na przełomie maja i czerwca. Sprawa wznowienia prac, które miałyby ostatecznie zamknąć sprawę odpowiedzialności za mord z 10 lipca 1941 r., podnoszona jest już od wielu lat. Decyzję o nieprzeprowadzaniu pełnej ekshumacji w Jedwabnem – na prośbę strony żydowskiej, która argumentowała, że godzi ona w tradycje religijne Żydów – podjął jednak, jeszcze w 2001 r., ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński.
    Uczestniczący w wideoczacie IPN prof. Marian Głosek, który w latach 90. kierował polską ekipą prowadzącą badania terenowe i ekshumacyjne w Lesie Katyńskim, przypomniał, że ekshumacją w Jedwabnem kierował prof. Andrzej Kola. „Odkrył górną warstwę pomordowanych, a rabini zabronili ze względów religijnych ekshumacji tych zwłok. Niemniej jednak już to były interesujące wyniki” – powiedział prof. Głosek, dodając, że protokoły z ekshumacji w Jedwabnem są najprawdopodobniej w IPN. Zgodził się też z wiceprezesem IPN, że ekshumacja w Jedwabnem powinna zostać przeprowadzona do końca.
    „Ona może rzucić w ogóle nowe światło na sprawę Jedwabnego i tu rzeczywiście trzeba byłoby tę sprawę poruszyć” – ocenił prof. Głosek.
    W ekshumacji w Jedwabnem w 2001 r. brali udział rabini, którzy zwracali uwagę, by nie naruszyć na miejscu szczątków, bo zabrania tego prawo żydowskie. Po ekshumacji Lech Kaczyński podkreślił, że najważniejszym ustaleniem prac była weryfikacja liczby ofiar. Podkreślał także, że dokładnej liczby ofiar nie udało się ustalić ze względu na „ustalenia ze stroną żydowską oparte na regułach wyznania mojżeszowego”.
    Strona żydowska podtrzymuje swoje stanowisko ws. ekshumacji w Jedwabnem tłumacząc, że nie tylko godzą one w tradycje religijne Żydów, ale też niczego – po śledztwie IPN – już nie wyjaśnią. „Mówienie o tym, że nie jest jasne, kto zabił Żydów w Jedwabnem czy w Kielcach jest dla nas czymś równie bolesnym, jak dla Polaków kwestionowanie zbrodni katyńskiej. To tak jakby mówić, że dokładnie nie wiadomo kto zaczął drugą wojnę światową, kto napadł na Polskę 17 września, kto zabił polskich oficerów w Lesie Katyńskim” – powiedział PAP we wrześniu 2016 r. naczelny rabin Polski Michael Schudrich.
    Pytany o możliwość wznowienia śledztwa prokurator IPN Dariusz Olszewski przypomniał, że postanowienie ws. zbrodni w Jedwabnem jest prawomocne. „Postanowienie takie może zostać podjęte na nowo w każdym czasie, jeżeli ujawnią się nowe okoliczności uzasadniające przyjęcie stanowiska, że wydana decyzja o umorzeniu była niezasadna” – powiedział Olszewski. Dodał, że takie postanowienie może wydać prokurator prowadzący śledztwo w sprawie lub jego przełożony. „Jeżeli wpłynie pismo o podjęcie, zostanie ono poddane ocenie pod kątem wystąpienia przesłanek do podjęcia umorzonego postępowania” – wyjaśnił prok. Olszewski”.

  8. Hanka mówi

    Co w takim razie w obozach robiło miliony polskich katolików, Romów, Rosjan? Przecież takie słowa to kłamstwo Oświęcimskie i za to jest paragraf.

  9. jacek mówi

    POLIN pomylił Polaków z Ukraińcami,AK z UPA!Łotry,po trzykroć łotry!!!Niech będą przeklęci!

  10. KarPa mówi

    Na miejscu Niemiec podchwyciłabym temat i żądała zwrotu odszkodowań, które im wypłacili

  11. krzysztof sikorski mówi

    Na Forum Żydów Polskich w komentarzach do artykułu Pawła Jędrzejewskiego dotarłem do informacji , która podaje świadków wydarzeń w Jedwabnem. To co Ci świadkowie mówia przeczy powszechnej wiedzy jaka funkcjonuje w mediach. Poza tym żródła podają, że w tym Jedwabnem Polacy przechowali kilkudziesięciu Żydów, którzy przeżyli wojnę. Dlaczego IPN milczy nie rozumiem

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.