Szwedzka policja eskortuje osoby uprawiające jogging po zmroku. Kogo boją się biegacze?

fot. youtube
4 4 809

Mieszkańcy miasta Oskarshamn w południowej Szwecji uprawiają jogging po zmroku w asyście policji. Kogo tak bardzo boją się mieszkańcy, że biegają wyłącznie w grupach chronionych przez funkcjonariuszy? Czy Szwecja nie jest już bezpiecznym krajem? To są oczywiście pytania retoryczne. Od czasu, gdy w 1975 roku szwedzki parlament jednomyślnie postanowił zmienić Szwecję w kraj wielokulturowy, liczba brutalnych przestępstw wzrosła o 300%, a gwałtów aż o ponad 1400%. Liczne badania potwierdzają, iż wzrost tego typu przestępstw ma związek z napływem  muzułmańskich imigrantów.

Jednak sterroryzowani polityczną poprawnością Szwedzi nadal udają, że problemu nie ma, a asysta policji przydzielona nocnym biegaczom to „środki zwiększające poczucie bezpieczeństwa mieszkańców w związku z tym, co dzieje się na świecie”. Tak właśnie wyjaśnił to szwedzki policjant pytany o przyczyny, dla których policja biega z mieszkańcami Oskarshamn po zmroku.

Co mają wydarzenia na świecie do bezpieczeństwa nocnych biegaczy w niewielkim mieście na południu Szwecji?  Tego policjant nie wyjaśnia. Mało tego, zaprzecza, jakoby ochrona przydzielona biegaczom miała jakikolwiek związek ze wzrostem przestępczości! „W Oskarshamn przestępczość nie wzrosła. Myślę, że chodzi o sytuację globalną” – tłumaczy funkcjonariusz dodając, że „ludzie nie czują się bezpieczni”.

Pogratulować logiki! Dziwne, że w Polsce biegacze nie potrzebują asysty policjantów w związku z „sytuacja globalną”. Może żyjemy na innym globie?

Źródło: youtube

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Hadsan1 mówi

    Pokłosie M. Lutra. Żałosny widok upadłej Europy.

  2. Hammurabi mówi

    Znak czasów. Trudnych i tragicznych czasów. Europa została zdradzona. Dobrobyt spowodował nieodwracalne zmiany w głowach nie tylko Szwedów.
    Do głosu doszły te same siły, które z podziwem patrzały kiedyś na wschód, gdzie degeneraci tacy jak Lenin, Stalin z bandą oprychów takich jak Trocki, Kamieniew, Tuchaczewski, Budionny, „zmieniali świat”…
    Te same, które w 1920 roku z utęsknieniem czekały na „wyzwolicieli” , które utrudniały dostawy broni do Polski w nadziei na jej zniszczenie w zwycięskim pochodzie komunizmu.
    Zmienia się świat, zmieniają się okoliczności i technika. Głupota ludzka nie.
    Pozostaje niezmienna.

  3. niki mówi

    Po minucie z okładem głupawki (niekontrolowany atak śmiechu, aż do bólu – skurcz przepony), załzawionych oczach i oczyszczeniu zatok (herbata poszła nosem). Proszę redakcje aby dawała jakieś ostrzeżenie na początku artykułu.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.