I już po gdańskich dyniach! Spektakularna klapa samorządowego zdobienia miasta

fot. pixabay.com
2 2 715

W sobotę Gdański Zarząd Dróg i Zieleni w asyście Piotra Grzelaka, zastępcy prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej, ozdobił dwa skrzyżowania dyniami z pomarańczową wstążką, którą do dyń przywiązano ozdobne trawy. Według informacji Urzędu Miejskiego było tych dyń 600 kg.

Liczymy, że barwna, jesienna niespodzianka spodoba się mieszkańcom Gdańska – mówił Piotr Grzelak. – Chcemy tym działaniem zainspirować również  mieszkańców Gdańska do wykorzystania tej pięknej ozdoby na balkonach, tarasach i przegródkach.

Niestety, według doniesień internautów, dziś po godzinie 10 rano dynie zniknęły ze skrzyżowań.

Czyżby zainspirowani przez wiceprezydenta Grzelaka mieszkańcy postanowili wykorzystać je do ozdoby balkonów i tarasów? Raczej nie, bo trudno wyobrazić sobie skoordynowaną akcję gdańskich miłośników warzyw, którzy niepostrzeżenie, w biały dzień, zajumaliby z ulicy 600 kg dyń z ozdobnymi trawami. Najprawdopodobniej więc dynie usunęli pracownicy Zarządu Dróg i Zieleni. Pomysł był bowiem tak idiotyczny, że internauci nie zostawili suchej nitki na samorządowcach wywożących dynie na skrzyżowania.

A może chodziło o to, że jakiś zaprzyjaźniony z gdańskim UM przedsiębiorca miał trochę dyń na zbyciu, więc urzędnicy postanowili pomóc mu w upłynnieniu towaru? Dynie zakupione z publicznych pieniędzy postały dwa dni na skrzyżowaniu, a potem pojechały do samorządowych słoików z wekami lub trafiły do samorządowych placków dyniowych. Oczywiście, to tylko hipoteza, ale w obliczu tajemniczego zniknięcia dyń przychodzą do głowy najróżniejsze pomysły.

A może jest tak, że dynie po prostu same z siebie potoczyły się gdzieś hen, daleko, daleko. I może któregoś dnia zaskoczeni mieszkańcy Krakowa zobaczą je na swoich skrzyżowaniach, bo toczące się dynie uznają, że tu ich miejsce?

W każdym razie sprawa jest tajemnicza, a nam pozostaje zadać pytanie: czy w przyszłym roku władze Gdańska wystawią na skrzyżowania kosze ogórków? Oczywiście z eleganckimi wstążkami i pękami kopru. A jeśli tak zrobią, to niech do każdego kosza dodadzą po kilka słoików. Żeby był pełny zestaw do kiszenia!

Źródło: twitter

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Twój majl. mówi

    Rozwiązanie tej zagadki jest prozaiczne: ktoś w mieście się stuknął w swoją dynie i przejrzał na oczy. W KATOLICKIEJ Polsce promowanie różnych multi-kulti alternatyw dla jednego z najważniejszych świąt oraz robienie sobie zabawy z beszczenia umarłych nie jest super pomysłem.

    Dla redakcji: jest coś takiego jak informacja publiczna i każdy może się wszystkiego dowiedzieć łącznie z kopią faktury za dynie oraz tym co się stało z nimi.

  2. Marek mówi

    Wesoło jesienią w ogródku na grządce, tu ruda marchewka, tam strączek. Tam dynia jak słońce, tu główka sałaty, a w rogu ogórek wąsaty. 🙂

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close