Wzrost cen paliw. Prognoza dla Polski

0

Atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran wywołał gwałtowną reakcję na światowych rynkach surowców. W efekcie w ostatnich dniach wyraźnie wzrosły ceny ropy, co może przełożyć się na droższe paliwa. Ekonomista prof. Marcin Piątkowski ocenia jednak, że Polska może przejść przez ten kryzys łagodniej niż wiele innych państw.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapewniał w poniedziałkowym programie „Graffiti” na antenie Polsat News, że rząd od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie monitoruje sytuację na rynku ropy.

SKLEP-WPRAWO.PL

– Widzimy ogromną zmienność. W ostatnich dniach ceny ropy wyraźnie wzrosły – podkreślił minister.

Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk zapewnił natomiast, że dostawy paliw do Polski pozostają bezpieczne i nie ma zagrożenia dla stabilności rynku.

SKLEP-WPRAWO.PL

– Nie dopuszczę do tego, żeby ktokolwiek zarabiał na sytuacji kryzysowej. Nie mamy wpływu na światowe ceny paliw. Z całą pewnością inny Donald ma realny wpływ na to, co dzieje się z paliwami na świecie. Tam proszę kierować pytania, a nie do skromnego polskiego Donalda – powiedział szef rządu.

Do sytuacji odniósł się również w Polsat News ekonomista prof. Marcin Piątkowski.

– Polska odczuje skutki tego kryzysu tak jak inne państwa, ale prawdopodobnie w mniejszym stopniu – ocenił.

Zdaniem wykładowcy Akademii Leona Koźmińskiego polska gospodarka wielokrotnie udowadniała w ostatnich dekadach, że potrafi dobrze radzić sobie w trudnych warunkach.

– Przez ostatnie 35 lat pokazaliśmy, że jesteśmy gospodarką bardziej elastyczną i odporną na wstrząsy niż wiele innych. Można wręcz powiedzieć, że jest ona antykrucha – potrafi relatywnie zyskiwać na szokach, które dla innych są poważnym problemem – stwierdził ekonomista.

Piątkowski uważa jednak, że mimo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie rząd nie powinien pochopnie decydować się na radykalne obniżanie cen paliw.

– Myślę, że warto jeszcze poczekać i obserwować rozwój wydarzeń – zaznaczył.

Ekspert dodał, że obecna sytuacja może być także impulsem do przyspieszenia transformacji energetycznej.

– Może to być sygnał dla wielu Polaków, aby zastanowili się nad przejściem na samochody elektryczne, najlepiej ładowane z własnego gniazdka – w domu lub w bloku. W takiej sytuacji wydarzenia w Zatoce Perskiej miałyby znacznie mniejszy wpływ na nasze codzienne koszty – powiedział.

Według ekonomisty ewentualny wzrost cen benzyny, gazu czy żywności będzie w Polsce mniej dotkliwy niż w wielu innych krajach.

– Skala podwyżek powinna być ograniczona. Może to być jednorazowy szok, który podniesie inflację najwyżej o około jeden punkt procentowy – ocenił prof. Piątkowski.

Komentarz: Oby wzrost cen nie okazał się zbyt dotkliwy. Koszty życia w Polsce, przy aktualnych zarobkach, są już dostatecznie wysokie.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.