Prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę, wprowadzającą unijny program SAFE
— W świecie naznaczonym napięciami i rosnącą niepewnością każda decyzja dotycząca bezpieczeństwa państwa powinna być podejmowana z myślą o długofalowym interesie Rzeczypospolitej — nie tylko w perspektywie bieżącej polityki, lecz przede wszystkim z myślą o przyszłych pokoleniach — powiedział we wtorkowym orędziu prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent poinformował, że na jego biurko trafiła ustawa dotycząca europejskiego mechanizmu SAFE. Jak podkreślił, wokół tej kwestii narosło wiele emocji, jednak odpowiedzialność za państwo wymaga spojrzenia na fakty ponad doraźnymi sporami politycznymi. Zaznaczył, że decyzja o przystąpieniu do europejskiej pożyczki SAFE nie jest sprawą jednej partii, jednego rządu ani jednej kadencji, lecz dotyczy przyszłości państwa polskiego. Przypomniał także, że projekt od początku wzbudzał liczne pytania i wątpliwości.
Zdaniem prezydenta spór wokół tego rozwiązania został wykorzystany do pogłębiania społecznej polaryzacji. W jego ocenie budowanie podziałów między Polakami w sprawach bezpieczeństwa jest szczególnie szkodliwe, ponieważ osłabia państwo w kwestiach strategicznych. Jak zaznaczył, niszczenie porozumienia w sprawach fundamentalnych może służyć wyłącznie przeciwnikom Polski.
Prezydent przypomniał, że w związku z planowaną europejską pożyczką zwołał specjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Poinformował również, że odbył liczne konsultacje z ekspertami oraz zaproponował poprawki do ustawy w toku prac legislacyjnych. Jak wyjaśnił, uznał za konieczne podjęcie szerokiego, ponadpartyjnego dialogu. W jego ocenie znaczna część proponowanych zmian została jednak odrzucona, a rządzący wybrali konfrontację zamiast rozmowy.
Odnosząc się do samego mechanizmu SAFE, prezydent stwierdził, że w istocie jest to wieloletni kredyt zagraniczny zaciągany na 45 lat w obcej walucie. Jak ocenił, koszt samych odsetek może sięgnąć nawet 180 miliardów złotych. W praktyce oznaczałoby to konieczność oddania kwoty porównywalnej z wartością pożyczonego kapitału, z czego skorzystałyby przede wszystkim zagraniczne instytucje finansowe. Porównał tę sytuację do kredytów frankowych, które początkowo uznawano za bezpieczne, jednak z czasem ich raty znacząco wzrosły, prowadząc wiele rodzin do poważnych problemów finansowych.
Prezydent podkreślił również, że przyjęcie takiej pożyczki oznaczałoby wieloletnie obciążenie dla kolejnych pokoleń Polaków. Jak zaznaczył, dzisiejsi młodzi ludzie dopiero wchodzący w dorosłość przez znaczną część swojej aktywności zawodowej spłacaliby zobowiązania zaciągnięte obecnie przez państwo. Dług można zaciągnąć w jeden dzień, ale jego spłata rozciąga się na całe pokolenia.
Nawiązując do doświadczeń historycznych, prezydent przypomniał, że naród, który nie chce inwestować w utrzymanie własnej armii, prędzej czy później będzie zmuszony finansować armię cudzą. Dlatego — jak podkreślił — inwestycje w obronność są konieczne, jednak powinny być prowadzone w sposób odpowiedzialny, racjonalny i nienaruszający suwerenności państwa.
W tym kontekście przedstawił alternatywną propozycję dla europejskiego kredytu SAFE. Jak wyjaśnił, chodzi o projekt nazwany „Polski SAFE 0 proc.”, czyli koncepcję powołania Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Projekt ustawy w tej sprawie znajduje się już w Sejmie i — zdaniem prezydenta — powinien zostać możliwie szybko poddany pracom legislacyjnym. W jego ocenie przeciąganie debaty nad tym rozwiązaniem szkodzi polskiej armii i bezpieczeństwu państwa.
Prezydent zwrócił również uwagę na wyniki finansowe Narodowego Banku Polskiego. Jak wskazał, w ostatnim czasie bank centralny wypracował dla państwa ponad 185 miliardów złotych, między innymi dzięki zwiększeniu rezerw złota oraz trafnym decyzjom inwestycyjnym. Według niego środki te mogłyby zostać wykorzystane na rzecz bezpieczeństwa państwa, co pozwoliłoby uniknąć zaciągania zagranicznych zobowiązań. Fundusz — jak zaznaczył — działałby pod pełną kontrolą państwa i parlamentu, przy zachowaniu przejrzystości wydatkowania środków oraz ponadpartyjnej współpracy. Takie rozwiązanie miałoby zapewnić Polsce swobodę decyzji w zakresie zakupów sprzętu wojskowego i rozwoju krajowego przemysłu obronnego.
Prezydent podkreślił także, że problem związany z mechanizmem SAFE dotyczy nie tylko kwestii finansowych, lecz również zasad funkcjonowania państwa. W jego ocenie w tym mechanizmie o wydatkowaniu środków nie decydowałyby wyłącznie polskie władze. Zwrócił uwagę na zasadę warunkowości, która — jego zdaniem — mogłaby pozwolić instytucjom europejskim na wstrzymanie finansowania, podczas gdy Polska nadal byłaby zobowiązana do spłaty zadłużenia.
Jak zaznaczył, bezpieczeństwo uzależnione od warunków nie jest prawdziwym bezpieczeństwem, a bezpieczeństwo państwa nie powinno zależeć od decyzji podejmowanych poza jego granicami. W tym kontekście postawił również pytanie o zgodność takiego rozwiązania z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.
Prezydent przypomniał, że artykuł 90 konstytucji dopuszcza przekazywanie części kompetencji organizacjom międzynarodowym, jednak wyznacza również wyraźną granicę. Jak podkreślił, nie mogą być przekazywane kompetencje stanowiące istotę suwerenności państwa, do których należy między innymi kontrola nad siłami zbrojnymi.
Biorąc pod uwagę te argumenty, prezydent ogłosił, że podjął decyzję o niepodpisaniu ustawy umożliwiającej zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Podkreślił, że nie podpisze aktu prawnego, który w jego ocenie mógłby naruszać suwerenność, niezależność oraz bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne państwa. Jednocześnie ostrzegł, że wszelkie próby zadłużania kraju w sposób sprzeczny z prawem mogą w przyszłości rodzić odpowiedzialność polityczną i prawną.
Prezydent zwrócił się także do rządzących, przypominając o treści artykułu siódmego konstytucji, zgodnie z którym organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
Na zakończenie zaapelował do wszystkich sił politycznych o pilne rozpoczęcie prac nad projektem ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. Jak podkreślił, proponowane rozwiązanie oznaczałoby budowę silnej armii bez zadłużania państwa na pokolenia.
— Polska musi się zbroić i budować nowoczesną armię. Powinna być jednym z filarów bezpieczeństwa Europy i NATO, ale musi realizować te cele na własnych zasadach. Tylko naród, który potrafi sam zadbać o swoje bezpieczeństwo, pozostaje naprawdę wolny. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy — zakończył prezydent.
Komentarz: Uważam, że to prawidłowy krok ze strony Karola Nawrockiego.

