Polacy wyrażają zadowolenie z prezydenckiego weta ws. SAFE
Ośrodek analityczny Res Futura Data House przeanalizował reakcje w mediach społecznościowych na zapowiedź prezydenckiego weta wobec ustawy dotyczącej unijnej pożyczki SAFE. Z badania wynika, że wśród internautów dominują głosy popierające decyzję prezydenta.
Podczas wieczornego orędzia prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że zawetuje ustawę wprowadzającą mechanizm finansowania SAFE. Jak podkreślił, przyjęcie tej regulacji oznaczałoby wieloletnie zobowiązanie finansowe dla państwa.
— Ten kredyt obciąży na długie lata nasze dzieci i wnuki — stwierdził prezydent.
Zapowiedź weta wywołała ostrą reakcję przedstawicieli rządu oraz części sprzyjających mu mediów. W debacie publicznej pojawiły się liczne krytyczne komentarze wobec decyzji głowy państwa. Jednocześnie analiza aktywności w sieci wskazuje, że wśród użytkowników mediów społecznościowych przeważa poparcie dla tego kroku.
Badanie objęło reakcje publikowane na Facebooku oraz platformie X. Łącznie przeanalizowano ponad 192 tysiące wpisów i komentarzy. Z analizy wynika, że około 16,9 procent aktywności mogło pochodzić z kont o charakterze botów. Analitycy zaznaczają jednak, że rzeczywisty udział zautomatyzowanych profili może być wyższy i sięgać nawet 20–25 procent.
Wśród komentarzy przeważają opinie popierające weto — stanowią one około 62 procent wszystkich wypowiedzi. Zwolennicy decyzji prezydenta argumentują, że jest ona formą obrony suwerenności finansowej państwa. Wskazują również na potencjalne ryzyko kursowe związane ze spłatą zobowiązania w euro. W debacie pojawiał się także argument, że głównymi beneficjentami środków mogłyby być przede wszystkim duże zachodnie koncerny zbrojeniowe, a nie polski przemysł.
Przeciwnicy weta stanowili około 38 procent komentujących. W swoich wypowiedziach wyrażali przede wszystkim oburzenie decyzją prezydenta, a także poczucie wstydu i obawy o bezpieczeństwo kraju.



Podejrzewam, że Zelenski miał obiecany deal: Wy walczycie do ostatniego Ukraińca, a my (DE, FR itd) wysyłamy wam broń, za którą zapłacą nam Polacy z przyznanego SAFE. Tak mi śmierdzi to g., którym nas Tusk z Kosiniakiem i Sikorskim chce „uszczęśliwić” na kilkadziesiąt najbliższych lat. I NIESTETY VETO Nawrockiego nie zatrzyma tego. Zrobią co mają już ustalone.
Zgadza się, nie zatrzyma. Ale teraz cały postKOmuszy obóz będzie młotował Lolka jako zdrajcę i zaprzańca.
„Poczucie wstydu i oburzenie” pierwotniaków zapatrzonych w swoje słoneczko peruwiańskie mam gdzieś.
Większym wstydem będzie potwierdzenie obaw o los pożyczonych pieniędzy. Wiadomo, że ukrofile wespół z amatorskimi aktorami z filmików „dla dorosłych” będą futrować Ukraińców ponoć na kwotę ośmiu miliardów euro, a rodzimy aparat przymusu już się ślini na samą wizję kasiory. W Polsce zaś zaczną „inwestować” zachodni giganci zbrojeniowi by niczym pijawki ssać kasę z tego kredytu. Na koniec Ursula z kpiącym uśmieszkiem stwierdzi, że skoro Polacy znów nie wybrali jak trzeba, to mogą się pożegnać z pieniędzmi a przywitać ze spłatą po upływie tych dziesięciu lat.
Inaczej mówiąc miało być pięknie a będzie jak zawsze: Polska dzięki zdrajcom na kolejnym interesie wyjdzie jak Zabłocki na mydle, czyli pozostaniemy biedakami tylko dlatego, że jesteśmy głupcami a ten rząd i kolejne przecież jakoś się wyżywią.
Rzeczywiście, pięknie już było, gdy za PRL-u gospodarka się rozwijała, a ludziom żyło się dostatniej.
„Za PRL-u” to nie była gospodarka a raczej twór sterowany przez zaufanych towarzyszy animowanych z Kremla, przynajmniej do czasów pierestrojki. Później doszedł do tego bałaganu czynnik „prywatyzujący” za drobne dorobek Polaków.
Dla chorobliwych rusofobów, Hamujrabinów itp. tworów, za PRL-u gospodarki nie było, był lej po bombie. W Najjaśniejszej RP w mijającej zimie prądu nie brakło dzięki „tworom” zbudowanym za Gierka i późnego Gomułki. „Dotarło, zakuty łbie?” (copyright by Słońce Peru).
Tylko tyle? Może coś taniejących lokomotywach i konsumach za żółtymi firanami jeszcze by wypadało?
Złowrogi Putin napadnie Polskę rozbrojoną już przez POPiS na rzecz wUkrainy ale jeszcze nie teraz. Taktownie poczeka aż się uzbroimy zadłużając dzieci, wnuki i prawnuki w niemieckich bankach na lichwiarski procent i aż Niemcy i inne ludy „bardziej wartościowe” wybudują fabryki broni gdzie tą broń wyprodukują. Potem połowa za free pojedzie do Kijowa, a za wszystko zapłacimy my. Ten genialny plan popiera połowa Poliniaków, odmóżdżonych kompletnie już lata temu przez niezależne merdia głównego ścieku…
Ano tyle. Bo jak stare przysłowie pszczół głosi – mądremu wystarczy raz napisać, a durnemu, to i łopatą nie nakładziesz.