Kolejny odcinek serialu o Wyspie Węży. Żołnierz, który dostał medal za okrzyk „Idi na ch…”, to nie ten, który faktycznie krzyczał

ukraiński znaczek pocztowy budujący legendę Wyspy Węży/ fot. Wikipedia
7

W poniedziałek (23.05.2022) dowódca posterunku ukraińskich pograniczników na Wyspie Węży, Bohdan Hocki, poinformował we wpisie zamieszczonym na Telegramie, że prawdziwy autor okrzyku „Idi na ch…!”, skierowanego do załogi rosyjskiego okrętu „Moskwa”, powrócił właśnie z rosyjskiej niewoli, w której przebywał przez półtora miesiąca. Wcześniej informowano, że okrzyk wzniósł Roman Hrybow uwolniony przez Rosjan w marcu.

ZOBACZ: Wysyłał rosyjski okręt „na ch…”. Miał zginąć, a wrócił z niewoli i dostał medal

Według informacji przekazanych przez Hockiego Rosjanie nie tylko zażądali, żeby pogranicznicy na Wyspie Węży poddali się, ale zaproponowali im też przejście na rosyjską stronę i wysokie wynagrodzenie. Wtedy jeden z funkcjonariuszy nie wytrzymał i poradził Rosjanom, żeby poszli „na ch…”.

Jak poinformował rzecznik prasowy ukraińskich pograniczników, Andrij Demczenko, przypisywanie słynnego okrzyku innemu żołnierzowi miało na celu ochronę tożsamości prawdziwego autora tych słów, który wtedy przebywał w rosyjskiej niewoli. Jeńcy mieli być przesłuchiwani przez Rosjan, którzy starali się ustalić autora słynnego już hasła.

– Plik z dźwiękiem został nagrany przez inna jednostkę Straży Granicznej, która również go rozpowszechniała. Tożsamość funkcjonariusza, który ją wypowiedział, będzie mogła być ujawniona wówczas, gdy będzie to bezpieczne – poinformował Demczenko.

Słowa „idi na ch…”, skierowane do rosyjskiego okrętu, spełniły się. W kwietniu krążownik „Moskwa”, będący okrętem flagowym Floty Czarnomorskiej, zatonął po ukraińskim ostrzale rakietowym.

Źródło informacji: PAP

Zobacz też:

Katarzyna TS: Polowanie na „ruskie onuce”

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. z-k mówi

    Z tą UPAdliną jeden wielki cyrk. Pilot co codziennie strącał po kilka samolotów a wcale nie istniał i lekarka co samotrzeć rozwaliła trzydzieści czołgów aż musiała oświadczyć, że nigdy czołgu z bliska nie widziała. A te codzienne doniesienia o rezuńskich sukcesach i rosyjskich zbrodniach…..

  2. Rebih mówi

    Zaraz dowiemy się, że te słowa żołnierz wygrał fiutem na pianinie, gdyż do tego aktu bohaterstwa zainspirowała go postać gieroja Zełenskiego.
    Jakie narody tacy gieroje.
    Zełensky za bardzo uwierzył w swój talent komiczny. Wyszła mu prymitywna farsa.

  3. Huckelberry mówi

    Nowożytna mitologia kresowa z poduszczenia i w reżyserii starszych i mądrzejszych. To są bajki z mchu i paproci niedozwolone powyżej lat 12.

  4. hailander mówi

    „Jak poinformował rzecznik prasowy ukraińskich pograniczników, Andrij Demczenko, przypisywanie słynnego okrzyku innemu żołnierzowi miało na celu ochronę tożsamości prawdziwego autora tych słów, który wtedy przebywał w rosyjskiej niewoli. Jeńcy mieli być przesłuchiwani przez Rosjan, którzy starali się ustalić autora słynnego już hasła.” problem w tym, ze owym czasie wszyscy oni razem przebywali w rosyjskim stallagu

  5. JMK mówi

    Gdyby nie jankesi i być może brytole to Ukraińcy mogli sobie puścić bąka a nie zatapiać okręty będące ponad 100 km od brzegu i wśród innych okrętów i statków. Podobnie jest z naszymi norweskiej produkcji rakietami do obrony wybrzeża. Rakiety mają kilkukrotnie większy zasięg niż radary brzegowe. Ukraińcy nie byli w stanie nawet wykryć ruskich okrętów a co dopiero je zaatakować. Podejrzewam, że ruscy pokpili sprawę mając właśnie to na uwadze i także obecność amerykańskiego samolotu wczesnego ostrzegania i dozoru Boeing E3 Sentry. Aby trafić taki oj=kret trzeba wystrzelić n rakiet w minimalnych odstępach czasu aby zatkać obronę przeciwrakietową okrętu. Dopiero rakieta n+1 i dalsze mają szanse uderzyć w cel.
    Podobnie było z izraelskim Ni „Eliat” w 1967 roku. Załoga okretu myślała, że leci samolot ( -y) a to była rakieta P-15.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.