Dr Basiukiewicz: „Jesteśmy w zapaści, wpadliśmy na ciężarówkę z Bergamo”. Trzeba natychmiast znieść kwarantannę dla personelu medycznego!

Paweł Basiukiewicz/ fot. Primula Clinic
21

We wtorek (20.10.2020) kardiolog Paweł Basiukiewicz, specjalista chorób wewnętrznych ze Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim, zaapelował w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsatu o natychmiastowe zniesienie obowiązkowej kwarantanny dla lekarzy i pielęgniarek. Zapytany przez red. Bogdana Rymanowskiego o obecną sytuację w służbie zdrowia, Basiukiewicz stwierdził, że system już się załamał.

– Już jesteśmy w zapaści. Wpadliśmy na tę ciężarówkę z Bergamo. Teraz możemy znieść jak najszybciej kwarantannę dla personelu medycznego. Nie rozumiem tego przepisu. Przez takie zapisy całe oddziały pracują w zawieszeniu, nie pracują właściwie. To trzeba natychmiast znieść – apelował lekarz.

Wyjaśnił, że problem polega na złej organizacji systemu, która prowadzi do jego zatkania. Przypomniał, że strategia stojąca za lockdownem, czyli spłaszczanie krzywej zakażeń, miała na celu zachowanie drożność służby zdrowia dla pacjentów niecovidowych. – Stało się odwrotnie. Niezakażeni umierali w domach lub w szpitalach na choroby, które potrafimy leczyć – wskazał Basiukiewicz i przytoczył dane, z których wynika, że od czasu lockdownu o 30% wrosła liczba zgonów z powodu zawału serca.

Z kolei pacjenci, którzy wymagają operacji, ale jako zakażeni trafili do szpitala covidowego, muszą mieć przekładany zabieg. – Na oddziałach covidowych, w szpitalach II stopnia pacjenci mogą w zasadzie tylko leżeć. Operacje nie są refundowane – powiedział dr Basiukewicz i wyjaśnił, że zabiegi robione są tylko w szpitalu III stopnia, a więc siłą rzeczy system się zatyka.

Kardiolog podkreślił, że nie ma żadnych danych naukowych, które uzasadniałyby wprowadzanie lockdownu i dystansowania społecznego, a cena jaką płacimy za te obostrzenia jest ogromna i będzie rosnąć.

Odnosząc się do wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który zapewnił, że Polska idzie dobra drogą, a jako argument przedstawił artykuł z renomowanego pisma medycznego „The Lancet”, Basiukiewicz wyjaśnił, że nie jest to publikacja naukowa, tylko list do redakcji. Podkreślił, że efektem odrzucenia koncepcji budowania odporności zbiorowej w grupie młodych i zdrowych, która stałaby się tarczą dla całego społeczeństwa jest to, że obecnie wirus idzie równomiernie przez całą populację, co prowadzi do większej liczby zgonów.

– Cały świat poszedł w złą stronę. Powinniśmy iść drogą ograniczania ilości zgonów, a nie ograniczenia rozprzestrzeniania koronawirusa – powiedział Basiukiewicz. Cała rozmowa TUTAJ.

Źródło cytatów: Polsat News

Zobacz też:

Katarzyna TS: Jak zostałam „wrogiem ludu”

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Matka Polka mówi

    OK, ale już tego że pan doktor jest kardiologiem (a nie specjalistą od chorób zakaźnych) i że kwestionują jego wymysły dziesiątki innych lekarzy, specjalistów akurat w tej kwestii, to nie napiszecie?

    To się nazywa oszustwo i manipulacja.

    1. zyd z konfederacji mówi

      W punkt, zawsze pisze ze powinni na ten temat wypowiadać się wirusolodzy i epidemiolodzy a nie magister teologii Miedlar czy Sierpinska. Ma swoje szczujnie Szechter,Kaczynski, PO ma i Konfederacja.
      Tak oto wygląda Polska jedna wielka szczujnia. W miare obiektywny jest prawy pl. po odejściu Bosaka.

      1. AntyPO🔯PiS mówi

        Gwoli ścisłości ty jesteś żydem z PiSraela, więc spadaj do Izraela, tam docenią twój antypolonizm, który trollu wyssałeś już z mlekiem matki żydówki-komunistki.

      2. mieciu mówi

        wiesz… wszyskto można podwazyć.. .dane statystyczne, dane inz , .. ale logiki i cyfr juz mniej… tylko niestety… mało kto to chce pojąc

    2. Chris mówi

      Pan doktor jest lekarzem znającym zasady funkcjonowania służby zdrowia, dlatego potrafi klarownie ocenić kondycję i warunki działania placówek szpitalnych w okolicznościach zmuszających służbę zdrowia do radykalnego ograniczenia świadczeń. Jeżeli działania władz państwowych obliczone na ratowanie ludności przed infekcją o niskim wskaźniku śmiertelności powodują paraliż służby zdrowia wszelkich specjalności, a tym samym przyczyniają się do ewidentnej utraty zdrowia i życia pacjentów nie-covidowych, to nie trzeba być wirusologiem, aby trafnie oszacować proporcje korzyści i strat wynikających z tej polityki. Działania rządu prowadzą do zapaści służby zdrowia w Polsce narażając społeczeństwo na utratę zdrowia i życia. Nie wspominając o szkodach społecznych i gospodarczych. To jest kwalifikacja karna. Niestety, poza doktorem Basiukiewiczem niewielu jest w naszym kraju lekarzy gotowych odważnie wyartykułować sprzeciw wobec tej destrukcyjnej polityki. Naukowcy są najczęściej więźniami swoich karier zawodowych, a władza z tej przewagi korzysta.

      1. Matka Polka mówi

        Owszem, ale nie bardzo jest w stanie ocenić jednak ryzyko związane z rozprzestrzenieniem się epidemii, np. rozchorowania się całego personelu czy innych pacjentów. Jego tezy i obliczenia np. na Twitterze były, delikatnie mówiąc, dość z przymrużeniem oka traktowane przez innych lekarzy (oczywiście, ten portal cytuje tylko jednostkowe, kontrowersyjne wypowiedzi, pasujące pod własne przekonania redaktorów).

        „Cały świat poszedł w złą stronę” – stwierdza pan doktor kardiolog z Grodziska Mazowieckiego, wbrew naukowcom i innym lekarzom, w szczególności specjalistom od chorób zakaźnych (bo nie tylko naukowcy się inaczej wypowiadają). OK, raz na miliony rodzi się jakiś Albert Einstein, który jednak ma rację, ale nie sądzę, że to ten przypadek.

        1. Chris mówi

          Ryzyko epidemiczne trudno ocenić nawet specjalistom od chorób zakaźnych, czego przykładem są zupełnie chybione prognozy Imperial College czy Instytutu Roberta Kocha z wiosny tego roku. Nie tylko nikt za te błędy nie został pociągnięty do odpowiedzialności, ale znowu te same „autorytety” uznawane są za wyrocznie ws. „drugiej fali”. Epidemiolodzy to właściwie statystycy, dla których wykładnią prawdy są liczby, zwykle oderwane od realiów, za to zupełnie niewrażliwe na czynnik ludzki i społeczną dynamikę. To po prostu środowisko cyfrowych kuglarzy oderwane od świata, któremu nadano prawo decydowania o jego losie. Ale nieprawdą jest twierdzenie, że w nauce panuje konsensus ws. Covid. Przeciwnie, w wielu cywilizowanych krajach jak Niemcy, Belgia, W. Brytania czy USA toczy się na ten temat debata. Pytanie dlaczego nie w Polsce? Nota bene, nie wiem w którym miejscu twierdzenia dra Basiukiewicza zostały rzeczowo zakwestionowane. Po doświadczeniach ostatniego półrocza wiadomo już tyle, że lockdown jako forma zatrzymywania transmisji wirusa nie działa, a dodatkowo powoduje ogromne szkody w służbie zdrowia, gospodarce i relacjach społecznych, które będą długo i boleśnie odczuwane. „Lockdown kills” jak twierdzi słusznie dr Scott Atlas. Skala strat spowodowana tą polityką już dzisiaj przekracza potencjalne konsekwencje zaniechania działań przeciwepidemicznych. Szwecja jest tego najlepszym przykładem. Mimo to, z jakiegoś powodu rządy podążają konsekwentnie błędną drogą do katastrofy. Nie potrzeba nam „geniuszów” i Einsteinów, ale ludzi kierujących się elementarnym zdrowym rozsądkiem zamiast sekciarskim zaślepieniem podpieranym szyldem „naukowości”. Jestem przekonany, że gdy kiedyś wszyscy wybudzą się z tego obłędu widząc pełnię jego tragicznych skutków będą powtarzać z cnotą na ustach treść Great Barrington Declaration oraz przestrogi dra Basiukiewicza…ale jego nazwiska nikt nie wymieni.

          1. Matka Polka mówi

            Lockdown nie zahamuje transmisji wirusa? Dziwnym trafem tak się akurat stało w ramach I fali, która została opanowana. Tak się np. stało w ramach II fali choćby w Izraelu, gdzie był jako pierwszy lockdown wprowadzony i skutecznie.

            Debata się oczywiście toczy, ale nie w stylu „to nie groźne”, „wirusa nie ma”, nie stosujmy żadnych obostrzeń itp – tak mówią oszołomy. Powoływanie się na model szwedzki dość zabawne – 5 razy więcej zgonów na milion mieszkańców niż u nas, skutki dla gospodarki znacznie gorsze niż w Polsce. No i po sieci krąży fejk, że w Szwecji niby nie ma drugiej fali – szkoda tylko, że z podanymi danymi z końca września, a nie obecnie.

        2. Chris mówi

          Niestety, nie toczy się żadna debata. A dzieje się tak między innymi dlatego, że reakcja na wszelkie racjonalne głosy kwestionujące kierunek działania rządu sprowadza się do inwektyw, oszczerstw i agresji. Pani komentarze wyrażający raczej ciasny sposób pojmowania problemu są tego modelowym przykładem. Szkoda tylko, że podobną postawę obserwujemy w szeregach elit, po których (przynajmniej w teorii) należałoby spodziewać się większej recepcji rozsądku i rzeczowych argumentów. To zamyka wszelką dyskusję.
          Tymczasem żadne poważne środowisko kwestionujące lockdown nie podważa istnienia nowej infekcji wirusowej. Każde zakażenie (również pochodzące z innych grup chorobotwórczych) może być potencjalnie śmiertelne. Gdybyśmy jednak mieli w ten sposób traktować wszystkie teoretyczne zagrożenia dla zdrowia i życia, należałoby uznać każdego zdrowego człowieka za niebezpieczeństwo dla otoczenia. Zamknąć wszystkich w izolatkach jako podejrzanych o zachorowanie, nosicielstwo, skłonności psychopatyczne czy przestępcze. To technika działania systemów totalitarnych. A do takich skutków prowadzą obecne szkodliwe działania środków masowego przekazu i niedorzeczne procedury administracyjne. Od początku roku społeczeństwo jest zastraszane wizją śmiertelnego i powszechnego zagrożenia, które nie znajduje potwierdzenia w faktach. Proszę zastanowić się dlaczego nawet WHO, która w marcu zalecała zamykanie całego świata, obecnie odradza powtarzanie tego eksperymentu. A dlaczego mimo wszystko niektóre państwa i narody nadal wybierają drogę do samobójstwa? To już pytanie nie adresowane do lekarzy zakaźników, ale raczej do sfery psychologii, socjologii i filozofii.

          1. Matka Polka mówi

            „żadne poważne środowisko kwestionujące lockdown nie podważa istnienia nowej infekcji wirusowej” – oczywiście, przy czym kluczem jest słowo „poważne”. Antymaseczkowych świrów z tego portalu czy konfederacji np. trudno nazwać „poważnym środowiskiem”.

            A co do argumentów typu „gdybyśmy mieli reagować tak na każde zagrożenie” – chłopie, ludzie z problemami psychicznymi (których przykład podałeś) innych nie zarażają w sklepie, pracy czy w siłowni. Ludzie z innymi chorobami zakaźnymi nie zapełniają masowo szpitali, choćby dlatego, że mamy szczepienia albo infekcja nie powoduje, że się duszą i muszą iść pod respirator. Tak się składa, że akurat zagrożenie związane jest konkretnie z Covid, więc nie bujaj w obłokach gdybając o zagrożeniach, które, w przeciwieństwie do Covid, w takiej skali nie występuje.

          2. Chris mówi

            Mówiąc o poważnych środowiskach miałem na myśli przede wszystkim lekarzy. Proszę nie przypisywać mi niewypowiedzianych twierdzeń. Twoja niewiedza lub niezrozumienie faktów nie oznacza, że fakty nie mają miejsca. Ale zrzućmy współczesną ignorancję na konto kultury ekranów, w jakiej dziś wychowuje się społeczeństwo. I nie, to nieprawda, że największe zagrożenie związane jest z covid. Obecne śmiertelne niebezpieczeństwo to lockdown i jego nieobliczalne jeszcze skutki, których doświadczymy. Potwierdza się dawna prawda, że niektórzy rodacy, aby się przebudzić muszą mocno oberwać batem. Ot, natura niewolnicza. Ale cierpliwości, bat już nadchodzi, a znieczulenie niebawem przestanie działać. Tymczasem życzę dalszego, spokojnego letargu.

    3. Cyprian mówi

      Ty , demokrata – większość nie ma racji !!!

      1. Matka Polka mówi

        To nie demokracja, Cyprianku, bo tu nie ma głosowania na temat tego co chcę lub mi się wydaje, tylko twarda nauka. Równie mądrze byś mógł mi w ten sposób odpisać, gdybym napisała że większość uczniów mówi, iż 2+2=4.

    4. fajera mówi

      podaj linki do tych wypowiedzi, bo tak to se wszystko można napisać

      1. Matka Polka mówi

        Możesz zacząć od prześledzenia konta dra na Twitterze i poszukania w komentarzu krytycznych opinii innych lekarzy.

  2. wilk mówi

    CIEKAWE ZE OD 8 DO 15 W PRZYCHODNIACH JEST WIRUS,A PO 15 TEN SAM LEKARZ W TEJ SAMEJ PRZYCHODNI PRZYJMUJE PRYWATNIE I WIRUSA NIE MA,DOBRODUSZNY TEN WIRUS MOSI BYC DLA LEKARZY

  3. finka mówi

    Dr Basiukiewicz, jak i prof.Kuna,prof.Rutkowski ,prof.Machaliński i wielu innych podpisanych też przez dziesiątki tysięcy uznanych naukowców i lekarzy pod Deklaracją z Great Barrington mają rację. Statystyki Szwecji też pokazują, ze puszczenie na luz dało efekt, bo zamordystyczna Belgia ma dwa razy więcej zachorowań i zgonów z covidem w przeliczeniu na mln. mieszkańców,a od czerwca prawie nie ma zakażeń i zgonów covidowych w Szwecji.Podobnie statystyki pokazują w Niemczech, w Bawarii, gdzie są restrykcje większe niż we wschodnich landach mają o wiele więcej zakażeń niż na wschodzie bez takiego zamordyzmu. Nawet lewacka WHO potwierdziła, że maski dla zdrowych to absurd i podobnie CDC, która nawet opublikowała badania w tej kwestii. Podstawą jest budowanie odporności, ważne w każdej infekcji.

    1. Matka Polka mówi

      Oj kłamczuszku ty, kłamczuszku. Co jedno zdanie, to kłamstwo i idiotyzm:

      1. Ci, którzy jak ty manipulują powołując przykład Szwecji podają dane z września. Od października mamy tam drugą falę na całego, a więc ludzie bez lockdownu nie nabrali żadnej stadnej odporności. Tymczasem, liczba zgonów tam jest, porównując do liczy mieszkańców, 5-6 razy wyższa niż u nas. Ta strategia jest o kant tyłka potłuc. Dane o zachorowaniach i zgonach w Szwecji pokazujące, jak kłamiesz, dostępne bez problemu w Internecie, np: https://www.worldometers.info/coronavirus/

      2. Belgia – tak się dziwnie składa, że lawinowy wzrost zachorowań nastąpił w okolicach 24-25 września. Wcześniej epidemia była pod kontrolą. Tymczasem, jakiś tydzień wcześniej, Belgia akurat swoje ograniczenia poluzowała. To naprawdę można łatwo sprawdzić, choćby na stronie podanej wyżej lub czytając artykuły o epidemii w Belgii z września (o znoszeniu ograniczeń), zamiast wychodzić na idiotkę.

      3. Great Barrington – pomijając już to, że jest to deklaracja sponsorowana przez libertariański think tank (czyli taka amerykańska Konfederacja), a nie jakaś niezależna inicjatywa badawcza, to zabawną bzdurą jest jej podpisanie przez 10 tys. naukowców. Epidemiologów jest tam może kilku, więcej jest naukowców z innych dziedzin, reszta zaś „specjalistów” z medycyną ma tyle wspólnego, że to masażyści, homepaci itp. (ok. 100). 99% ludzi, co to podpisało, to dziesiątki tysięcy ludzi z Internetu i można nieźle pośmiać się, czytając ich nazwiska, bo ludzie wpisują tam różne wymyślone rzeczy dla jaj.

      Tymczasem, deklarację tą zjechało mnóstwo uniwersytetów, instytutów badawczych, 80 naukowców z dziedziny epidemiologii (a nie kilku, jak dokument Great Barrington) wypuściło artykuł w Lancet (najbardziej prestiżowe pismo medyczne) wyraźnie uwypuklając bzdury w tym dokumencie.

      4. WHO jak najbardziej rekomenduje noszenie masek także dla zdrowych. O tym, że to kolejny dowód, iż bezczelnie kłamiesz lub jesteś zwykłą idiotką można przekonać się samemu, czytając rekomendacje WHO: https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/advice-for-public/when-and-how-to-use-masks

      5. Bawaria, gdzie niby się udało lepiej bez ograniczeń – aktualnie Bawaria rozważa wprowadzenie kontroli na granicach, a niektóre powiaty wprowadziły zakaz wychodzenia z domu poza pilnymi przypadkami, nie działają szkoły, odwołano imprezy. Lockdown znacznie większy, niż w Polsce. Dane z 20 października.

      Powiedz mi, ty to celowo taka kłamczuszka jesteś, czy po prostu łykasz każdy kit z jakichś stron dla idiotów?

  4. cholewrnaewa mówi

    Dlaczego nikt nie pogoni zadekowanych dyplomowanych lekarzy, z sejmu senatu i wszelkich urzędów / a szczególnie karierowicza Radziwiłła/ do pracy przy pacjencie ? Przecież brakuje personelu ! Im nie trzeba podnosić pensji, już wystarczająco się nachapali.

  5. cholernaewa mówi

    Całe to „zgromadzenie narodowe ” jest do rozpędzenia !

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.