Postaw mi kawę na buycoffee.to

Miliardy z SAFE miały trafić do Polski. Von der Leyen ma inny plan – wspólne projekty z Ukrainą

Ursula von de Leyen
0

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała uruchomienie nowego programu wspólnych projektów europejskiego i ukraińskiego przemysłu obronnego, który miałby zostać sfinansowany z niewykorzystanych środków unijnego instrumentu SAFE. Wstępne szacunki wskazują, że w puli może pozostać od 10 do 20 mld euro. Wcześniej zainteresowanie pozostałymi środkami wyrażała Polska, która chciała przeznaczyć je na kolejne projekty związane z modernizacją Sił Zbrojnych RP.

Podczas środowego orędzia o stanie Unii Europejskiej w Strasburgu von der Leyen poinformowała, że Komisja Europejska zamierza wykorzystać pozostałe środki SAFE do uruchomienia programu wspólnych przedsięwzięć z ukraińskimi przedsiębiorstwami. Nie przedstawiono jeszcze dokładnej wysokości środków, które miałyby zostać objęte nowym mechanizmem.

SKLEP-WPRAWO.PL

„Freya to dopiero początek. Potrzeba więcej. Wykorzystując pozostałe środki z funduszu SAFE, uruchomimy nowy program wspólnych projektów z ukraińskimi firmami” – zapowiedziała von der Leyen.

Jednym z projektów, do których nawiązała przewodnicząca KE, jest Freya – rozwijany wspólnie przez europejski i ukraiński przemysł system obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Projekt ma łączyć doświadczenia zdobyte przez Ukrainę podczas wojny z europejskimi technologiami oraz możliwościami produkcyjnymi przemysłu obronnego.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Nawet 20 mld euro niewykorzystanych środków

Dokładna wartość niewykorzystanej puli SAFE nie jest jeszcze znana. Komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius wskazywał, że może chodzić o kwotę od 10 do 20 mld euro. Ostateczna wysokość środków będzie zależała od tego, ile pieniędzy pozostanie po rozliczeniu planów przedstawionych przez państwa członkowskie.

Część państw początkowo deklarowała większe zapotrzebowanie na pożyczki, jednak później ograniczyła swoje plany ze względu na sytuację finansów publicznych. W rezultacie część środków pozostanie niewykorzystana w ramach pierwszego rozdysponowania.

Polska chciała sięgnąć po dodatkowe pieniądze

Polska wykorzystała przyznaną jej pulę SAFE, wynoszącą około 43,7 mld euro. Warszawa wcześniej sygnalizowała jednak zainteresowanie dodatkowymi środkami, które pozostałyby niewykorzystane przez inne państwa.

11 sierpnia wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski informował, że Polska zamierza rozmawiać z Komisją Europejską o możliwości uzyskania dodatkowego finansowania. Zapowiadał przedstawienie kolejnych projektów, które mogłyby zostać objęte mechanizmem SAFE.

„Przede wszystkim będzie dogrywka w negocjacjach z Komisją Europejską. My przedstawimy nasze projekty, które chcielibyśmy dołączyć do tego mechanizmu” – mówił Zalewski.

Wśród potencjalnych dodatkowych zakupów wymieniano m.in. samoloty transportowe oraz maszyny do tankowania w powietrzu.

Państwa członkowskie nie uzgodniły jeszcze nowego rozwiązania

Zapowiedź von der Leyen wywołała reakcje części państw członkowskich. Polska i niektóre inne stolice miały oczekiwać, że niewykorzystane środki pozostaną do dyspozycji państw zainteresowanych dodatkowymi projektami.

Według informacji przekazywanych przez polskich dyplomatów nie przeprowadzono formalnej dyskusji wszystkich państw członkowskich nad przeznaczeniem całej pozostałej puli na nowy program z Ukrainą. Część państw miała natomiast sygnalizować, że jest gotowa realizować wspólne przedsięwzięcia z Ukrainą, o ile sama podejmie taką decyzję.

Spór dotyczy również charakteru SAFE. Nie jest to klasyczny fundusz dotacyjny, lecz instrument pożyczkowy. Komisja Europejska pozyskuje środki na rynkach kapitałowych, a następnie udziela długoterminowych pożyczek państwom członkowskim. To państwa korzystające z finansowania będą odpowiedzialne za jego spłatę.

SAFE ma umożliwiać współpracę z Ukrainą

Instrument SAFE dysponuje maksymalną pulą 150 mld euro i służy finansowaniu inwestycji obronnych oraz wspólnych zamówień. Ukraina może uczestniczyć w przedsięwzięciach realizowanych w ramach SAFE, a ukraińskie przedsiębiorstwa mogą brać udział w zamówieniach spełniających warunki programu.

Zgodnie z zasadami SAFE wspólne zamówienia powinny co do zasady obejmować co najmniej dwa uczestniczące państwa, w tym przynajmniej jedno państwo członkowskie korzystające z pożyczki SAFE. W określonych przypadkach w przedsięwzięciach mogą uczestniczyć również Ukraina oraz państwa EFTA należące do Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

W praktyce oznacza to, że współpraca przemysłów obronnych państw UE i Ukrainy była już przewidziana w konstrukcji instrumentu. Nowa propozycja von der Leyen zakłada jednak stworzenie dodatkowego programu wykorzystującego środki, które pozostaną niewykorzystane.

Wcześniej również zapowiadano współpracę z Ukrainą

Kwestia wykorzystania SAFE na przedsięwzięcia związane z Ukrainą pojawiała się już wcześniej. Wiosną polski rząd informował o planach współpracy z Ukrainą przy wykorzystaniu środków z tego instrumentu. W marcu pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła o przeznaczeniu części środków na projekty związane ze współpracą z Ukrainą.

Następnie Polska i Ukraina uzgodniły współpracę przy wzmacnianiu potencjału obronnego. Podpisany w Kijowie list intencyjny miał otworzyć drogę do wspólnych przedsięwzięć dotyczących produkcji uzbrojenia i amunicji.

Ukraińscy przedstawiciele publicznie dziękowali również Polsce za zaangażowanie w program SAFE. Jednocześnie szczegółowy sposób wykorzystania części środków pozostawał przedmiotem dalszych ustaleń.

Obecna propozycja Komisji Europejskiej idzie jednak dalej. Zakłada bowiem przeznaczenie niewykorzystanej puli na nowy program wspólnych projektów z ukraińskimi przedsiębiorstwami. Ostateczna wysokość środków oraz szczegółowe zasady funkcjonowania programu nie zostały jeszcze określone.

Na obecnym etapie wiadomo więc przede wszystkim, że niewykorzystane środki SAFE mają zostać wykorzystane do rozwijania wspólnych europejsko-ukraińskich projektów obronnych. Polska wcześniej liczyła na możliwość ubiegania się o część tej puli na własne przedsięwzięcia. Ostateczny sposób rozdysponowania pieniędzy będzie wymagał dalszych decyzji na poziomie Unii Europejskiej.

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.