Skandal! Szef ukraińskiego IPN-u twierdzi, że ludobójstwo na Polakach to tylko „lokalny epizod”. Jest na to odpowiedź!
Polski Instytut Pamięci Narodowej odpowiedział na wywiad szefa Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej w sprawie zbrodni wołyńskiej. Wypowiedzi ukraińskiego urzędnika, w których padły słowa o „państwotwórczej narracji” Polski oraz o Wołyniu jako „lokalnym epizodzie historii”, słusznie wywołały w Polsce oburzenie i zostały uznane za próbę relatywizacji ludobójstwa. Takie kłamstwa to jawne plucie na pomordowanych Polaków! Jeszcze skuteczniejszą odpowiedzią na tego typu fałszerstwa historyczne jest praca Jacka Międlara, a konkretnie czteroodcinkowy serial dokumentalny „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach” (wszelkie informacje tutaj: https://FilmSasiedzi.pl) oraz dwutomowa książka o takim samym tytule.
Dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow w rozmowie z Ukraińską Prawdą odniósł się do swojej wizyty w Polsce, podczas której towarzyszył Wołodymyr Zełenski w spotkaniu z Karol Nawrocki. W wywiadzie padły stwierdzenia, że „Tragedia wołyńska jest jednym z mitów państwowych Polski”, a dla większości Ukraińców to „tylko lokalny epizod historii”.
– Niestety, raczej nie. Tragedia wołyńska jest jednym z mitów państwowych Polski. Nie mitem, nie legendą, ale jednym z kluczowych elementów wielkiej narracji polskiej. Postrzegają ją nie w liczbach, ale w emocjach. Zapytajcie Ukraińców, ile osób zginęło podczas Hołodomoru? Odpowiedzą wam – miliony. (…) To ból narodu – mówił Ałfiorow.
W dalszej części rozmowy stwierdził również: – Polacy mają swój ból. Dla większości Ukraińców to tylko lokalny epizod historii, ponieważ miało to miejsce tylko na Wołyniu. (…) Czy można nazwać te wydarzenia ludobójstwem, skoro ofiary były po obu stronach?
Słowa te spotkały się z jednoznaczną reakcją polskiego IPN. W oficjalnym stanowisku podkreślono: „Zbrodnia Wołyńska nie jest »tragedią wołyńską« ani tym bardziej opowieścią, ani narracją – jest ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów”.
Instytut zaznaczył, że ponad 100 tysięcy zamordowanych obywateli polskich – w większości kobiet, dzieci i osób starszych – nie pozwala sprowadzać tych wydarzeń do „epizodu”. Wskazano także, że relatywizowanie zbrodni jest formą jej bagatelizowania i zaprzeczania cierpieniu ofiar.
W stanowisku IPN przypomniano również rolę przywódców OUN-UPA, w tym Stepan Bandera oraz Roman Szuchewycz, podkreślając ich odpowiedzialność za czystki etniczne.
Spór o pamięć i narrację historyczną
W ocenie krytyków działalności ukraińskiego IPN instytucja ta od lat realizuje politykę historyczną wpisującą się w nurt banderowskiej narracji, która relatywizuje odpowiedzialność OUN-UPA i przedstawia zbrodnie jako element „wojny” lub „konfliktu”, a nie zaplanowaną czystkę etniczną. Spór nie dotyczy wyłącznie liczb ofiar, lecz samej kwalifikacji prawnej i moralnej tych wydarzeń.
Na tym tle szczególne znaczenie ma działalność publicysty, autora książek i twórcy filmów Jacek Międlar. To właśnie on w sposób najbardziej kompleksowy i konsekwentny odpowiada na próby relatywizacji historii. W dwóch tomach książki Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach przedstawił autorskie wywiady ze świadkami wydarzeń oraz obszerne wprowadzenie.
Równolegle stworzył wielokrotnie nagradzany na międzynarodowych festiwalach filmowych serial dokumentalny o ukraińskim ludobójstwie na Polakach. Produkcja ta została oparta na ponad 80 wywiadach ze świadkami oraz ekspertami, a także na rozległym materiale archiwalnym. Powstało w ten sposób unikalne archiwum audiowizualne – zbiór relacji, dokumentów i analiz, jakiego dotąd nikt nie stworzył w tak szerokiej i spójnej formie.
Co istotne, projekt ten powstał bez dotacji państwowych, bez wsparcia koncernów medialnych i bez finansowania ze strony organizacji pozarządowych. Całość została zrealizowana jako niezależna inicjatywa dokumentacyjna. Każdy z Państwa może wesprzeć ten projekt. Informacje na stronie Jacka Międlara poświęconej serialowi: https://filmsasiedzi.pl/wsparcie
W tym sensie działalność Międlara ma charakter pracy, której w Polsce nie wykonał ani IPN, ani organizacje pozarządowe, fudnacje i stowarzyszenia, które same siebie zwą „strażnikami pamięci”: dokumentowanie relacji świadków, zabezpieczanie materiałów źródłowych oraz ich upowszechnianie.
– Warto dodać, że IPN, również i w tym oświadczeniu nie mówi prawdy. W latach 1939-1947 Ukraińcy wymordowali około 650 tysięcy obywateli okupowanej i powojennej Polski pod okupacją stalinowską: Polaków, Czechów, Żydów, Rosjan, Niemców…, wszystkich, którzy byli obywatelami naszego kraju.
Obejrzyj 1. odcinek. Gdzie obejrzeć 2. odcinek? Informacje w opisie lub na FilmSasiedzi.pl


Porażające jest to, że rząd RP przytakuje bestiom!