„POLAK TO ZWIERZ”, a w tle Engelking i żydo-stalinowski potwór Bauman | Przegląd tygodnia (13-19.05.2018)

"POLAK TO ZWIERZ", a w tle Engelking i żydo-stalinowski potwór Bauman | J. Międlar
10 1 463

– Wsparcie finansowe: http://paypal.me/jacekmiedlar http://wprawo.pl/wsparcie
– BLUZY, KOSZULKI, KALENDARZE I CZAPKI: http://wprawo.pl/sklep
– Kanał na CDA: http://CDA.pl/Jacek_Miedlar
– Portal: http://wPrawo.pl
– Blog: http://jacekmiedlar.pl
– Twitter: http://twitter.com/jacekmiedlar http://twitter.com/wprawopl

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Henryk mówi

    „Dworzec Gdański” jest w Warszawie a nie w Gdańsku Panie Jacku. O ile pamiętam to z tego dworca wyjeżdzali Żydzi w 68

    1. Jacek mówi

      Przejęzyczenie. Przepraszam i pozdrawiam
      Jacek

  2. Zbulwersowany mówi

    Polska jest pod żydowską okupacją. Kościół katolicki też jest od posoborowia pod żydowską okupacją. I co tu zrobić, skoro naród traci i wiarę i rozum ? Brak pełnej Intronizacji Pana Jezusa Chrystusa Króla Polski kładzie się wielkim cieniem. Bez Bożej pomocy nie wyjdziemy ze stanu krytycznego, ale musimy sobie na nią zasłużyć. Tępe głowy tego nie rozumieją. Koło zamknięte. Kwadratura koła. Jeśli odzyskamy jednak wiarę katolicką na nowo to i odzyskamy rozum i właściwe działanie. To jedyny ratunek nie tylko dla Polski.

  3. Pan Kracy mówi

    Brawo! Może ten film otworzy niektórym oczy – nie liczę tu wyznawców z hasłem „Ja-ro-sław Pol-skę zbaw!”. „Nasi Zasrancen” są filosemitami, mydlącymi oczy filopolonizmem. I wielu wciąż się nabiera…
    Co mieliśmy w historii najnowszej? AWS pogoni komuchów tak, że będą się trzęśli ze strachu. Trzęśli się, ale nie ze strachu, a ze śmiechu.
    Potem szansa na rządy techniczne UW i KLD. Zapadła wszystkim w pamięć „postawa służebna” Mazowieckiego. Bez komentarza.
    Potem – komuchy się ucywilizowały, dajmy szansę SLD. Owszem – ucywilizowały i nawet uczyły Lud prawidłowo jeść bezy (Jolanta K.), a do manifestacji bezrobotnych przed Sejmem wyszła posłanka Izabela Sierakowska, w futrze do kostek – taka to ci czułość na ludzką niedolę….
    Czasy rządów euroentuzjastów z PO wszyscy pamiętamy – jest taka stronka: 500 afer PO – to najlepsze lustro.
    Komuchy były, solidaruchy też, euro-unioniści podokazywali, czas na „prawdziwych Polaków” z PiS. Jacy to „prawdziwi Polacy” – cały czas ten portal pokazuje i ten powyższy film także, jaką narodowość preferują.
    Niedawno słyszałem – wszyscy zawiedli, ale jeśli chodzi o tych „najprawdziwszych” z „prawdziwych”, to tylko RN. W domyśle: wszyscy byli naszpikowani agentami, niczym baba wielkanocna rodzynkami. Oni nie. Czemu nie? Bo nie…

    Emma Goldman (żydówka, feministka, ale w tym miała rację) kiedyś powiedziała: gdyby wybory mogły coś zmienić, dawno byłyby zakazane. Zachłystywanie się RN – „ostatnia nadzieja Białych” – sądzę, że to takie makagigi dla naiwnych – patrzcie, jakie z nas d*kraty (wulgaryzmy wykropkowuję) – nawet to dopuszczamy (i działamy w myśl leninowskiej zasady: ufać, ale i kontrolować).
    Winnicki to (chyba) gorący patriota, ale w d*kracji sam niewiele zdziała. Pewnikiem wokół ma wielu patriotów, ale pewnie też mnóstwo uśpionych kretów, którzy tylko czekają na rozkaz „Na prawo marsz! Rozbijać od środka!”.

    Coś dla tych, którzy widzą we mnie smerfa Marudę, że niby nic się nie uda…
    Czy Polska słynie z potężnych armii, zagarniających pół Europy? Nie. A może wielkie pancerniki królujące na oceanach? Też nie. No to może smykałka do handlu, pozwalająca wybić się na imperium ekonomiczne? Nie sądzę.

    Z czego słynie Polska? Z ducha walki i partyzantki.

    To pierwsze – duch walki – intronizacja Chrystusa Króla. Wczoraj tu czytałem, że to bzdura, że potrzeba nam właśnie owych pancerników itp. Nie sądzę. Przykłady?
    Słynna bitwa pod Wiedniem. Sułtan Mehmed IV miał 110.000 żołnierzy. Cesarz wystawił 32.000 żołnierzy. Sobieski 27.000 żołnierzy w tym 25 chorągwi husarskich. I mimo mikrych sił, nasi wygrali. Może to przypadek, ale Sobieski tuż przed bitwą prosił Boga o pomoc na dwóch mszach.

    Tzw. Cud nad Wisłą. Rosjanie rzucili do boju ~160 tys. ludzi (czołgi, więcej dział, mordercza Konarmia Budionnego plus liczne rezerwy z 800 tys. na frocie zachodnim z ogółu 5 mln Armii Czerwonej). Polacy mieli ~115 tysięcy (często w obszarpanych mundurach, boso). Niektórzy mówią o hologramach (chyba z ówczesnych komputerów Potato Core), inni że to był „chłit” marketingowy. Świadkowie historii (abp Józef Teodorowicz – „mówił mi kapłan pracujący w szpitalu wojskowym, że żołnierze rosyjscy zapewniali go i opisywali, jak pod Warszawą widzieli Najświętszą Pannę okrywającą swym płaszczem Polski stolicę”) mówili o „Cudzie nad Wisłą”.

    Polscy uczeni przewidują, że byliby w stanie opracować polską bombę atomową w kilka lat. Jak znam życie, zaroiłoby się od kretów, sabotażystów, pożytecznych idiotów – efekt: zanim powstałaby pierwsza polska, sto obcych spadłoby nam na głowy.

    Bóg może pomóc. Byli tacy, co to mieli nawet na pasach „Gott mit uns” – wiadomo jak skończyli. Czy pobożne hasełko zawiodło przez to, że było pobożne? Nie lekceważyłbym go. Sądzę, że zawiodło myślenie typu: tam, gdzie uderzy nasza pancerna pięść, tam w podskokach pobiegnie za nami Bóg. Zatem to NIE „Bóg z nami”, a „My z Bogiem” – właściwa hierarchia wartości.

    Druga słynna dla Polski rzecz – partyzantka.

    Nie mamy wybitnych wojskowych (Napoleon, MacArthur), słynnych okrętów (Yamato, Nimitz). Mamy za to Cichociemnych, Żołnierzy Niezłomnych, okręt „Orzeł” czy „Błyskawica”. Czy to oznacza, że mamy iść kopać ziemianki w lesie? Nie! Naszym polem bitwy może być …Internet. „Nasi Zasrancen” z pseudo prawa nas ogrywają, czy można więc liczyć na zwycięstwo na ich warunkach (w d*kratycznych wyborach)? Hm…, to było pytanie retoryczne. Co nam zostało? To, w czym jesteśmy najlepsi – konspiracja (netowa). Budzenie Polaków, wzrost świadomości, fakty, o których nie pisną nawet ścierwomedia itd.

    Oficjalnie, na widoku – nie mamy szans w starciu z koncernami medialnymi, wielkimi pieniędzmi. Po cichu, tam gdzie nie sięgną – jak najbardziej. Mogą zabrać kamienice, myśli nie zabiorą – tu będziemy wolni. I zawsze z Bogiem. Z tą prawdziwą wiarą, nie z koszernym judeochrześcijaństwem.

    A gdy Polacy się w swej masie obudzą, pogonienie szubrawców, dwużydzianów itp. to tylko mały kolejny kroczek. Z Polski ma wyjść iskra – sądzę że duchowa, a nie przez Imperium Poloniae.

    1. Kryśka mówi

      Zgadzam się z Tobą! Polacy są waleczni, można powiedzieć i do tańca i do różańca! Tylko, że Polska jest zażydzona i z dużym balastem gorszego sortu! Nie łatwo też tą iskrę wykrzesać, bo Niemiec i Ameryka od zachodu, Rosja od wschodu, od północy Angole, a z południa Węgier nasz bratanek za słaby! To tak jak podczas II wojny światowej, zostaniemy sami, ale i tak już jesteśmy sami, wszyscy z żydami, agresorami trzymają! A za holokaust Polska odpowiada, czy to nie chichot historii?

      1. Hammurabi mówi

        Odsiecz wiedeńska… Pokaz polskiej siły i umiejętności – fakt.
        Jednak czy została doceniona?
        ”Stoimy tu, nad brzegami Dunaju, jak kiedyś lud izraelski nad babilońską wodą, płacząc nad końmi naszymi, nad niewdzięcznością tak nigdy niesłychaną”.
        Słowa skreślone przez samego Sobieskiego do królowej Maryśeńki.
        W tym samym czasie kiedy polskie wojska ratowały Austrię w siłę rosły na północnym wschodzie i na wschodzie siły które już w następnym stuleciu podzieliły pomiędzy siebie i ratowaną Austrię polskie ziemie.
        Dziś znów „śpimy”. Z tym przebudzeniem może być różnie, bo szubrawcy, dwużydziany, szabesgoje i zwykli idioci mogą liczyć na taką samą „pomoc” o jaką targowiccy łotrzy błagali Katarzynę II.
        Dlatego pomimo różnic światopoglądowych, wszyscy którym Polska najdroższą powinni w końcu przemawiać jednym głosem. Bez wewnętrznej zgody, ów chichot historii, zamieni się w głośny rechot.
        Jak to kończy Aleksander Fredro swoją „Zemstę”: ” Zgoda! Zgoda / Tak jest – zgoda / A Bóg wtedy rękę poda.

  4. Ania mówi

    Zaczyna się wreszcie poważna dyskusja. Trzeba bowiem zastanawiać się nad tym, co dalej robić, jakie jest antidotum na tę wszechogarniajaca zarazę, jakie są drogi wyjścia, a nie tylko poruszać się w koło Macieja, samobiczowac się ciągle tymi samymi tematami, stojąc w miejscu praktycznie się cofać. Jedno jest pewne. Bez Boga nie podchodz do proga ! Tego boją się nasi wrogowie najbardziej, więc ta myśl, ta idea jest nie tylko zbawienna ale i skuteczna. Ruszmy umysły, zacznijmy kreować a nie tylko odtwarzać rzeczywistość.

  5. Constancja mówi

    „smierc dla zyda to tragedia, spotkanie z „najwyzszym”,”- fakt smierc kazdego kto nie podaza za Jezusem Chrystusem to koniec jego czesto zaklamanego i jak w przypadku Baumana zbrodniczego zycia i rozpoczecie dramatu w piekle. To tragedia ! zgadzam sie.
    A tak sie modlila nasza swieta Polka sw. Faustyna:
    „Zwodzisz mnie Jezu, ukazujesz mi brame otwarta nieba i znowu pozostawiasz mnie na ziemi.”
    Prawdziwie teskniacy za Jezusem Chrystusem, Miloscia najwieksza smierc traktuja jako najwieksze szczescie, ale trzeba kochac Boga, zeby to pojac.

  6. Andrzej mówi

    „Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci [email protected] umierali za swoją.”
    George Patton

    Niestety panie Jacku, ze swoim podejściem do kary śmierci promuje pan rzez Polaków w imię miłości do ojczyzny, ale samemu nie będąc zdolnym, aby zabijać w jej imieniu. Taki pasterz, co prowadzi owieczki prosto w paszczę wilków, nie będąc zdolny do ich obrony.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close