#2 Rapport: „Na głodzie”

0 463

Przyszła pora na kolejnego gracza. Tym razem jest nim Fran (Wojciech Frankowski) – podziemny reprezentant chrześcijańskiego rapu, pochodzący ze Świdnicy na Dolnym Śląsku. Od kilkunastu lat jest zapalonym zajawkowiczem hip-hopu, a nagrywaniem własnych tracków zajmuje się od 5 lat. Przez ten czas napisał grubo ponad 100 utworów, dzięki czemu znacznie rozwinął rapowe jak i wokalne skillsy. Fran dba o wyraziste i zmienne flow, dopracowuje mocno technicznie wersy, a przy tym serwuje słuchaczowi przemyślane i często nietuzinkowe teksty. Raper udzielił się również w kilku kawałkach producenckiej grupy JazBrothers (powiązanej z wytwórnią MaxFlo) na projekcie „JazBrothers Challenge”. Jego marzeniem jest wydanie legalnej płyty, chętnie pod szyldem Bozon Records.

Na głodzie”, o którym dzisiaj, to jeden z ostatnich kawałków Frana. Śmiało można powiedzieć, że wokalista jest głodny gry i jego dusza jest również nienażarta. Słychać w tym numerze, że Wojtek nie tylko potrafi zarapować, ale także i zaśpiewać, co wychodzi mu na dobre, ponieważ brzmi to świeżo. Poprzez urozmaicenie m.in. śpiewem, czy zmiennym flow słuchacz nie ma prawa się nudzić. Super pomysłem jest tutaj wplecenie czterech wersów w języku angielskim. Wypuśćcie (wytwórnie) tego „kota” z klatki, żeby „pozjadał” wszystkich marnych raperów.

Jestem głodny. Dajcie coś jeść.
Wszystko puste. Jak tu żyć?

Ref.: Nie ma łatwych dróg
Nie istnieje skrót, życie gna
W dobrobycie albo nędzy tu ziom
W duchu dobrze nam się wiedzie włączam jak Tau na ON
Nie ma prostych dróg
Życie jest jak gwóźdź, rani nas
Kontempluj Święte Słowo aby Duch tutaj mógł
Cały tłum na nowo do nieba porywać znów

Jestem głodny tej gry, chyba najgłodniejszy z was
Padam z głodu na pysk, niedobór cały czas
Ciągle nienażarta dusza szuka pokarmu ech
Zdarta japa nie wymięka buja po majku się
Gdy przegrywam, wstaje upadam, baty obrywam, dalej upadam
Style wyginam, kładę na bitach, daję tu maksa
Nawet kiedy nie rozumiem tego sensu by iść
Nie chcę świata mieć na celu chcę do celu wytrych
Szukam Go dzień i noc na tym flow
Tylko tak mogę wygrać (łoo-oo)
To jak sport daje kop, ranię wciąż Jego bok
Panie proszę mi wybacz (to-oo)
Krew, pot i łzy, krew, pot i łzy
I nie jedna twarda walka jeszcze czeka nas dziś
Nim odparta będzie armia więcej nie płacz a żyj

Ref.: Nie ma łatwych dróg
Nie istnieje skrót, życie gna
W dobrobycie albo nędzy tu ziom
W duchu dobrze nam się wiedzie włączam jak Tau na ON
Nie ma prostych dróg
Życie jest jak gwóźdź, rani nas
Kontempluj Święte Słowo aby Duch tutaj mógł
Cały tłum na nowo do nieba porywać znów

Kiedyś Nas tak wbijał, że to życie to bijacz
Takie podejście zabija typów typu wannabe
A potem biją i klną, bo chcieli zdobywać świat
Zachłyśnięci tą grą, która zgasła jak boom bap
Nie czas na blask i klask dla tępych mas
Ten ulotny kruchy piach odejdzie niczym mgła
Daj okruchy Dobry Panie z Twego stołu chcę jeść
Ślepy, niemy, wierny, chętny, biegły to już emcee
Z nieba wciąż czerpię moc, klepię to aby dudnił tu hip-hooop
Z piekła czort niesie swąt, żeby zło poszło stąd dziabnę mu jak ten murzyn flooow
Let`s do it again, worship Jesus all the way
Heaven is our place and we`re going to get there
We pray and pray all the time everyday
What you want from me devil? You get out my way

Ref.: Nie ma łatwych dróg
Nie istnieje skrót, życie gna
W dobrobycie albo nędzy tu ziom
W duchu dobrze nam się wiedzie włączam jak Tau na ON
Nie ma prostych dróg
Życie jest jak gwóźdź, rani nas
Kontempluj Święte Słowo aby Duch tutaj mógł
Cały tłum na nowo do nieba porywać znów

Ziomeczku bądź prawym człowiekiem
Co z prochu powstało obróci się w proch
Słuchaj mordeczko ślą diabły cierpienie
Niebo zapłakało, bo świat wybrał zło
Nie należę do ludzi, którzy innych wyzyskują
Niezależnie od zysków uzyskamy należyte
Profity non-profit niebo mówi nam na ucho
Pozyskujcie duchem, do Niego należycie
Najwyższy nadszedł czas, żeby z tronu spadł ten pieprzony hajs
Miłości wyraz dać tam gdzie czują ból i gdzie słychać płacz
Odnowi w Duchu Pan nasze błędy, gdy poczujemy żal
Zaświeci słońce na horyzoncie tu gdzie umiera świat

Ref.: Nie ma łatwych dróg
Nie istnieje skrót, życie gna
W dobrobycie albo nędzy tu ziom
W duchu dobrze nam się wiedzie włączam jak Tau na ON
Nie ma prostych dróg
Życie jest jak gwóźdź, rani nas
Kontempluj Święte Słowo aby Duch tutaj mógł
Cały tłum na nowo do nieba porywać znów

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close