Wizyta Sikorskiego w Kijowie. Szef MSZ Ukrainy dziękuje za pożyczkę SAFE
Szefowie dyplomacji państw Unii Europejskiej spotkali się na Ukrainie, potwierdzając wspólne stanowisko wobec rosyjskiej agresji oraz konieczność rozliczenia popełnionych zbrodni. Wizyta była także okazją do rozmów o dalszym wsparciu finansowym dla Kijowa, w tym o wykorzystaniu środków z unijnego programu SAFE.
Pod koniec marca ministrowie spraw zagranicznych krajów UE przybyli do Kijowa oraz podkijowskiej Buczy, gdzie wraz z przedstawicielami władz Ukrainy oddali hołd ofiarom rosyjskiej okupacji. Spotkanie miało wymiar zarówno symboliczny, jak i polityczny — podkreślono jedność europejskiego stanowiska wobec działań Moskwy oraz determinację w dążeniu do pociągnięcia sprawców zbrodni do odpowiedzialności.
W skład delegacji wszedł m.in. polski minister spraw zagranicznych, który przyjechał do Kijowa wraz z innymi szefami dyplomacji państw UE oraz wysoką przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. Program wizyty obejmował nieformalne posiedzenie Rady do spraw Zagranicznych, a także rozmowy z prezydentem Ukrainy oraz ministrem spraw zagranicznych tego kraju.
Jednym z kluczowych punktów była wizyta w Buczy — miejscu szczególnie symbolicznym dla ukraińskiej pamięci o rosyjskich zbrodniach. To właśnie tam, podczas kilkutygodniowej okupacji w 2022 roku, zginęły setki cywilów, w tym dzieci. Oddanie hołdu ofiarom miało przypomnieć o skali przemocy oraz wzmocnić przekaz o konieczności jej rozliczenia.
Równolegle do wymiaru politycznego i symbolicznego, rozmowy dotyczyły także kwestii bezpieczeństwa i współpracy wojskowej. Podczas spotkań podkreślano znaczenie dalszego wsparcia Ukrainy, zarówno w zakresie szkolenia żołnierzy, logistyki, jak i rozwoju zdolności obronnych. Jednym z omawianych tematów była również unijna pożyczka o wartości 90 mld euro oraz jej znaczenie dla stabilności Ukrainy.
Istotnym elementem dyskusji pozostaje program SAFE, czyli nowy mechanizm finansowania europejskiego bezpieczeństwa. Już wcześniej przedstawiciele polskiego rządu sygnalizowali, że część środków z tego instrumentu może zostać przeznaczona na wsparcie Ukrainy. Mowa o relatywnie niewielkim udziale — szacowanym na około 4–5 procent całkowitej puli — który jednak ma znaczenie strategiczne.
W kolejnych dniach Polska i Ukraina uzgodniły kierunek wykorzystania tych środków, podpisując w Kijowie list intencyjny dotyczący współpracy w zakresie przemysłu obronnego. Dokument ma otworzyć drogę do wspólnych projektów, w tym produkcji uzbrojenia i amunicji zarówno na terytorium Polski, jak i Ukrainy. Kluczowe znaczenie ma tu nie tylko sama współpraca, lecz także zapewnienie finansowania oraz usunięcie barier technologicznych i administracyjnych, które dotąd ją utrudniały.
Polskie władze podkreślają, że celem jest maksymalnie efektywne wykorzystanie środków z programu SAFE z punktu widzenia wspólnego bezpieczeństwa. Wspólne inwestycje mają przynieść korzyści zarówno Ukrainie, jak i państwom Unii Europejskiej, wzmacniając ich potencjał obronny.
Podobne działania podejmują również inne kraje regionu. Na początku kwietnia w Bukareszcie odbyły się rozmowy przedstawicieli ukraińskiego sektora zbrojeniowego z rumuńskim resortem obrony dotyczące uruchomienia wspólnej produkcji dronów. Projekt miałby zostać sfinansowany w ramach programu SAFE, który ma ruszyć jeszcze w tym roku.
Rumunia, jako członek Unii Europejskiej i NATO, dysponuje znaczącą pulą środków w ramach tego mechanizmu i rozważa przeznaczenie części z nich na współpracę z Ukrainą. Wstępne plany zakładają inwestycję rzędu kilkuset milionów euro oraz powołanie specjalnego zespołu odpowiedzialnego za realizację projektu. Negocjacje są w toku, a podpisanie stosownej umowy przewidywane jest w najbliższych miesiącach.
W rozmowach uczestniczą zarówno przedstawiciele administracji państwowej, jak i ukraińskiego przemysłu obronnego. Kolejne konsultacje mają doprecyzować szczegóły współpracy i zaangażować szersze grono przedsiębiorstw. Wszystko wskazuje na to, że program SAFE stanie się jednym z kluczowych narzędzi wzmacniania europejskiego i ukraińskiego bezpieczeństwa w nadchodzących latach.
Komentarz: Tu naprawdę nie ma czego dopowiadać. Pożyczka SAFE, która według medialnej narracji miała służyć Polsce, okazuje się w praktyce kolejnym mechanizmem kierowania pieniędzy na Ukrainę. Wszystko to odbywa się za przyzwoleniem władz w Warszawie i kosztem polskich podatników. Polacy nie tylko nie zobaczą z tego żadnych korzyści, ale ponownie zostaną postawieni przed faktem dokonanym.


