W.P. Chicheł: Szef bojówki Falangi. Między gwiazdą, sierpem i swastyką

Jamontt z ojcem
0

Po aresztowaniu 5 lutego 1949 roku przez Urząd Bezpieczeństwa, został 13 września 1951 skazany na karę śmierci, którą zamieniono na dożywocie. Objęty amnestią opuścił więzienie 15 czerwca 1956 roku, polski prawnik, działacz narodowy, żołnierz Wojska Polskiego, członek konspiracji antyniemieckiej i antykomunistycznej, powstaniec warszawski, ofiara represji sytemu bezpieczeństwa PRL. Dzisiaj jego biografia jest pełniejsza i ukazująca więcej informacji na temat tego ciekawego człowieka.

Władysław Jamontt
Władysław Jamontt

Tą postacią był Władysław (pojawia się w publikacjach też jako Bolesław) Jamontt. W sierpniu 2021 roku na łamach Portalu Śremskiego popełniłem tekst na temat tego działacza narodowo-radykalnego. Wtedy chciałem ukazać jego związki za Śremem, jako powstańca warszawskiego. Jednak było dużo niewiadomych na tamtą chwilę, dlatego też przez ponad rok zdobywałem kolejne wiadomości na temat prawnika ze stolicy i efektem tego jest ten artykuł. W dzień, który to piszę mija 71. rocznica skazania Jamontta na karę śmierci przez komunistyczną władzę, a niedawno nabyłem publikację prof. Szymona Rudnickiego na temat „Falangi” i tam zaskoczyłem się, że ten wybitny badacz ruchu narodowo-radykalnego z niewiadomych względów nazwał go Bolesławem, co obala napis na grobie i biogram powstańczy czy Sebastian Bojemski. Jest oczywistym, iż to ta sama osoba, gdyż w obu przypadkach występują identyczne dane siostry. To co odkryłem rzuca wiele cieni na tę postać, jednak zarazem ukazuje jako człowieka bardzo ideowego i oddanego Polsce, walczącego z Niemcami, a także z rodzimymi komunistami czy Sowietami. Bohater tekstu okazuje się modelowym przykładem chłopaka z dobrego domu, który chciał zmienić zastaną Rzeczpospolitą, w dobie popularnych idei totalitarnych.

Władysław Jamontt urodził się 28 sierpnia 1910 roku w Warszawie, jako syn Janusza, profesora prawa oraz sędziego Sądu Najwyższego i Róży z domu de La Tour. Miał siostrę Helenę, która także działała na polu narodowym i konspiracyjnym. Uczęszczał do Szkoły Mazowieckiej w Warszawie, gdzie uzyskał świadectwo dojrzałości. Od 1932 do 1937 studiował na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1931–1932 uczestniczył w kursie podchorążych piechoty w Śremie (Batalion Podchorążych Rezerwy Piechoty Nr 7, który pod względem organizacyjnym i wyszkolenia podporządkowany został dowódcy 17 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty, a pod względem administracyjnym dowódcy 68 Pułku Piechoty z Wrześni) i został mianowany porucznikiem rezerwy saperów. W 1933 został zawieszony na rok akademicki z powodu rozwieszania plakatów przeciwko Antoniemu Sujkowskiemu, uczonemu związanemu z obozem sanacyjnym. W czasie studiów zaangażował się w działalność w Związku Akademickim Młodzież Wszechpolska – Warszawa. Następnie jak wiele młodych narodowców współtworzył Obóz Narodowo-Radykalny. Od maja do czerwca 1934 roku przebywał w areszcie przez miesiąc, po starciu ulicznym z bojówką Polskiej Partii Socjalistycznej (były one bardzo popularne w Warszawie w latach 30-tych). Miał również problemy w związku z przynależnością do ONR na uczelni, jednak sprawa dyscyplinarna została umorzona. Po zdelegalizowaniu tej organizacji przez władze i rozłamie, wszedł w 1935 roku do grupy, czerpiącej wzorce z włoskiego faszyzmu, Ruch Narodowo-Radykalny „Falanga”, pod przywództwem Bolesława Piaseckiego. RNR od początku swego istnienia powołało również organizacje bojowe, ale nie ukrywano, ze miały one obok funkcji ochronnych pełnić także funkcje ofensywne. Pierwotnie dzieliły się na dwie grupy. Tę pierwszą scharakteryzują nam sami działacze Falangi. Dla Wojciecha Wasiutyńskiego były to grupy typu „gangowego”, element ,,mało zainteresowany ideologią, poza tym, że nie lubił Żydów i policji”, a dla Zygmunta Dziarmagi była to bojówka złożona z lumpenproletariuszy i bezrobotnych, w oparciu o kadrę akademicką. Dowodził nimi Leon Chodkiewicz. Poważniejsza organizacja bojowa złożona była ze studentów, na ogół bardzo ideowych – Uczelnie Różne. Najpierw przewodził Dziarmaga, a prawdopodobnie po jego aresztowaniu na jej czele stał Andrzej Kułakowski. Natomiast trzecim dowódcą stał się nasz Władysław, mylnie nazywany przez prof. Rudnickiego Bolesławem. Od jego kadencji możemy w końcu mówić o zorganizowanej bojówce partyjnej, chociaż do historii przejdzie, jako słynny dowódca chuliganów od Piaseckiego – Zygmunt Przetakiewicz. Władysław Jamontt został od początku istnienia Narodowej Organizacji Bojowej „Życie i Śmierć dla Narodu” (NOB) jej szefem. Był to paramilitarny oddział RNR Falangi, przygotowywany do czynnej walki rewolucyjnej, początkowo używał nazwy Oddział Bojowy “Ręka z Mieczem”. Zajęcia wojskowe prowadzono w majątku ziemskim Stanisława Zdziarskiego w Łęgonicach. NOB na koncie miał kilka akcji typu terrorystycznego m.in. ataki bombowe na siedziby Związku Nauczycielstwa Polskiego (od zarania był siedliskiem elementów komunistycznych lub socjalistycznych) w Warszawie i Łodzi, ostrzelanie pochodu Bundu (żydowska partia komunistyczna) 1 maja 1937 roku, a także członkowie NOB brali udział w blokadzie Uniwersytetu Warszawskiego w listopadzie 1936 roku.

Helena Jamontt - siostra Władysława Jamontta
Helena Jamontt – siostra Władysława Jamontta

Dużym echem odbiło się w historii II RP wyżej wspomniane, słynne zablokowanie działalności Uniwersytetu Warszawskiego na tle antysemickim. Studenci narodowcy, powiązani z SN, ONR i „Falangą”, żądali wprowadzenia getta ławkowego i numerus clausus dla Żydów, obniżki czesnego, a także ograniczenia cenzury. Blokadę uniwersytetu rozpoczęli 23 listopada 1936 r. O godz. 0.45 w nocy z 24 na 25 listopada 1936 r. policjanci w hełmach i pancerzach przystąpili do pacyfikacji blokady Uniwersytetu Warszawskiego prowadzonej przez studentów narodowców (około 1 tys. ludzi). Wtargnęli na teren kampusu, jednocześnie wywarzając bramy od strony Krakowskiego Przedmieścia i Oboźnej. Wielu protestujących wyłapano, ale największa grupa zabarykadowała się w Auditorium Maximum. Przybyła na miejsce straż ogniowa podwiązała węże do hydrantów i zaczęła „ostrzeliwać” silnym strumieniem okna budynku. Jednocześnie policja wrzuciła do środka kilka granatów z gazem łzawiącym, wskutek czego część studentów wybiegła na dziedziniec, gdzie natychmiast ich aresztowano. Jednak najbardziej zawzięci członkowie Stronnictwa Narodowego nadal trwali w oporze – rzucali w policjantów petardami. W rezultacie sprowokowane siły porządkowe przypuściły ostateczny szturm i do godz. 3 w nocy blokada uniwersytetu została zlikwidowana. Po zajściach uczelnię na jakiś czas zamknięto, by uspokoić nastroje.

Szkoła Podchorążych Rezerwy nr 7 w Śremie
Szkoła Podchorążych Rezerwy nr 7 w Śremie

W 1937 r. Ruch Narodowo-Radykalny postanowił w sposób szczególny zamanifestować swój wkład w zwalczanie lewicy. W numerze poprzedzającym święto majowe „Falanga” opublikowała artykuł pt. Mobilizacja czerwonej akcji agitatorów przygotowaniem do bolszewickiej rewolucji, a członkowie organizacji rzucili trzy petardy na klatce schodowej budynku, w którym mieściła się redakcja żydowskiego ,,Naszego Przeglądu”. Szkody materialne były poważne. Przechodnie zatrzymali wybiegającego z budynku studenta I roku medycyny Tadeusza Biernackiego. Zlecenie otrzymali od od samego Bolesława Piaseckiego. Szczegóły techniczne omawiano ze Szpakowskim. W samej akcji brali udział Jamontt i dwie niezidentyfikowane osoby. Łączniczką była Helena Jamonttówna, siostra Władysława. Tadeusz Biernacki został skazany na rok aresztu w pierwszej instancji 3 sierpnia 1937 roku. Jednak zwolniono go za kaucją 500 zł.

ulotka RNR - Falanga
Ulotka RNR – Falanga

Wracając do 1 maja 1937 roku, w koszu na śmieci, w miejscu, w którym miał się zebrać pochód żydowskiego, komunistycznego Bundu, została umieszczona dzień wcześniej bomba zegarowa. Została jednak wcześniej rozbrojona przez sprzątającego pracownika miejskiego. W samym dniu „święta” sześcioosobowa bojówka zaatakowała pierwszomajowy pochód u zbiegu ulicy Smoczej i Miłej. Bojówkarze oddali salwę do ostatnich szeregów pochodu, a następnie rzucili świece dymne i petardy. Zabite zostało pięcioletnie dziecko, a wiele osób byto rannych, w tym ośmioletni chłopiec. Wielu widzów i uczestników zostało w zamieszaniu poturbowanych. Później policja zatrzymała kilku osobników, ale po 48 godzinach ich zwolniła. Według Bernarda Goldsztejna demonstracja była wyjątkowo liczna, gdyż ciągnęła się od Miłej do Żelaznej. Ochrona pilnowała porządku przede wszystkim na początku i na końcu pochodu. Do napadu doszło u zbiegu Smoczej i Glinianej. Goldsztejn przedstawia tez nieco inny przebieg zdarzeń. Najpierw rzucono świecę dymna, a potem zaczęto strzelać. Dziecko zabite zostało na rękach matki, która stała na chodniku. Podkreślał, ze nie doszło do paniki; tłum stał w miejscu. Napastnicy uciekli dwoma samochodami. Policja wydała komunikat, ze nie znaleziono sprawców zabicia dziecka. Co więcej, policja, obawiając się manifestacji, nie pozwoliła na publiczny pogrzeb dziecka. Tego samego dnia, kiedy miał miejsce napad na pochód Bundu, została rzucona petarda na pochód Polskiej Partii Socjalistycznej – Frakcja Rewolucyjna. Kilka osób zostało okaleczonych jej odłamkami. Zamachy potępiła cała prasa, w tym endecki ,,Warszawski Dziennik Narodowy”. Co ciekawe w międzyczasie od 1937 roku Jamontt jest doktorantem Wydziału Prawa UW. Latem 1939 roku lider Ruchu Narodowo-Radykalnego „Falanga” Bolesław Piasecki zawiesił działalność organizacji na skutek konfliktów wewnętrznych.

Grób na Powązkach Wojskowych
Grób na Powązkach Wojskowych

Po klęsce wrześniowej, już pod okupacją niemiecką, współtworzył tajną organizację „Pobudka”. Niemiecka napaść na Polskę, klęska wrześniowa i okupacja kraju zaktywizowała byłych członków „Falangi”, którzy postanowili rozpocząć działalność konspiracyjną. W październiku 1939 roku. W Warszawie spotkało się kilku dawnych aktywistów Falangi. Wśród nich znaleźli się Witold Rothenburg-Rościszewski, Władysław Terlecki, Zygmunt Przetakiewicz, Jerzy Hagmajer, Samuel Kostrowicki i Jerzy Zanski. Grupa ta postanowiła założyć podziemna organizacje o profilu radykalno-narodowym. Nadano jej nazwę „Pobudka”, tak jak wydawanemu przez nią konspiracyjnemu pismu, które stało się głównym organem prasowym ugrupowania. Komendantem został wybrany mecenas Witold Rothenburg-Rościszewski. W miarę rozwoju organizacji uaktywnili się jej dawni liderzy, którzy z czasem do niej dołączyli. Byli to: Władysław Jamontt, Marian Reutt – główny przedwojenny ideolog „Falangi”, Wojciech Zaleski czy sam Bolesław Piasecki. Organizacja skupiła się przede wszystkim na działalności propagandowej, a także w niewielkim zakresie dywersyjnej. Działała głównie w Warszawie. Jak wspomniałem organem prasowym było pismo „Pobudka”, następnie od 1942 roku „Głos Polski” i „Słowa Prawdy” od 1943. Od 21 kwietnia 1940 roku wchodziła w skład Komitetu Porozumiewawczego Organizacji Niepodległościowych, który skupiał organizacje opozycyjne wobec Związku Walki Zbrojnej. Jednak po scaleniu na początku 1942 roku ze ZWZ, od 1943 Jamontt był oficerem kontrwywiadu Komendy Głównej Armii Krajowej. Należał do Komendy Głównej Armii Krajowej – Oddział II (Informacyjno-Wywiadowczy) – Referat 996 – Rejestracja niemieckiej działalności w środowiskach obcokrajowców. Referat ten, nazywany był także „Sąsiadka” lub „996/S”). Zajmował się rozpracowywaniem, penetracją w środowiskach obywateli państw obcych, ze wszystkich mniejszości narodowych, a zatem białych Rosjan, Białorusinów, Ukraińców, a także Litwinów i Węgrów. Był zamieszany w niewyjaśnioną sprawę wykonania wyroków śmierci na pełniących funkcje kierownicze w Wydziale Informacji Biura i Propagandy Komendy Głównej AK Ludwiku Widerszalu i Jerzym Makowieckim z lata 1944 roku. Zbrodnia miała zostać zaplanowana i zlecona przez Władysława Jamontta (“Olgierd”, “K-10”), Witolda Bieńkowskiego (“Jan Boleński”, “Jan”, “Kalski”, “Dr Kalski”, “Wencki”, “Jan Wencki”) i Władysława Niedenthala (“Karol”). Udział tego ostatniego nie jest jednak do końca udowodniony. W sprawę został wplątany również Adam Leszczyc-Gutowski (“Bratkowski”), łącznik Jamontta z oddziałem “Andrzeja Sudeczki”. Żołnierzom oddziału dywersyjnego “Andrzeja Sudeczki”, którzy strzelali do Widerszala, powiedziano, że mają zabić agenta gestapo – Żyda i masona, a do tego komunistę. Konsternację bojowców wywołał fakt, że Ludwik Widerszal – rzekomy komunista – modlił się gorliwie przed śmiercią. Poprzez pracę konspiracyjną używał pseudonimów – „K-10”, „Olgierd”, „Tatarkin”. W czasie Powstania Warszawskiego walczył w Komendzie Głównej Armii Krajowej – pułk “Baszta” – kompania saperów na Mokotowie. Po klęsce walk powstańczych, wyszedł z Warszawy razem z ludnością cywilną.

Po II wojnie światowej, od 1947 roku podjął studia doktoranckie, jednak przeszłość go dopadła i został aresztowany w 1949, co przekreśliło plany naukowe. Po aresztowaniu 5 lutego 1949 przez Urząd Bezpieczeństwa został 13 września 1951 skazany na karę śmierci, którą zamieniono na dożywocie. Objęty amnestią opuścił więzienie 15 czerwca 1956. Był dwa razy przesłuchiwany w sprawie zabójstwa Widerszala i Makowieckiego w 1951 i 1957 roku. Komunistyczne więzienia pozostawiły trwałe zniszczenia organizmu i zmarł już 7 czerwca 1959 roku w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kwatera IIB 28-4-1).

Bibliografia:

Publikacje książkowe:
Bojemski Sebastian, „Nim Hitler runie śmierć komunie. Wywiad antykomunistyczny narodowych Sił Zbrojnych pod okupacja niemiecką w latach 1942-1945”, Warszawa 2018
Rudnicki Szymon, „Falanga. Ruch Narodowo-Radykalny”, Warszawa 2018
Żubryd Rafał, „Narodowa Organizacja Wojskowa i organizacje polityczne ruchu narodowego”, Warszawa 2015
Żuczkowski Maciej, „Kontrwywiad Armii Krajowej”, Warszawa 2016

Strony internetowe:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowa_Organizacja_Bojowa_„Życie_i_Śmierć_dla_Narodu”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Władysław_Jamontt
https://www.1944.pl/powstancze-biogramy/wladyslaw-jamontt,12713.html

Przeczytaj także:

W.P. Chicheł: Nieznany krzewiciel wiary katolickiej

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.