„Na przyjaźń z Kaczyńskim nie ma naszej zgody!” Tak można spuentować oświadczenie żydów ws. spotkania z prezesem PiS

10

Oficjalne żydowskie organizacje w Polsce dostały białej gorączki. Doprowadził do niej Jarosław Kaczyński swoim spotkaniem z czterema żydami. W minioną sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z przewodniczącym Chabad-Lubawicz w Polsce, rabinem Szalomem Dow Ber Stamblerem, rabinem Eliezerem Gurary’em, który jest członkiem wspomnianej organizacji oraz redaktorem naczelnym „Słowa Żydowskiego” Arturem Hofmanem i założycielem oraz prezesem Fundacji From the Depths, a zarazem byłym doradcą Donalda Trumpa, Jonnym Danielsem.

Rozmowa Kaczyńskiego z żydami dotyczyła wielu kwestii, m.in. odbudowy kultury żydowskiej w Polsce oraz dbania o poczucie bezpieczeństwa żydów w Polsce. W mojej ocenie tematy żałośnie manipulacyjne. Czy nie byłoby lepiej, gdyby prezes Kaczyński porozmawiał z nimi o wciąż narastającej polonofobii wśród żydów? Jednak nie o tym teraz.

Prawdziwie podekscytowany spotkaniem z Kaczyńskim Jonny Daniels powiedział, że było ono „nieprawdopodobnie miłym spotkaniem, pełnym wzajemnego zrozumienia”, czym doprowadził do białej gorączki niemal wszystkie oficjalne organizacje żydowskie w Polsce . W związku z tym, że tego typu wypowiedź nie wpisuje się w polonofobiczną narrację żydów w Polsce, którzy jawnie identyfikują się z opozycją, esbecją, ubecją, komunistami i entuzjastami Okrągłego Stołu, opublikowali oni oświadczenie, w którym podkreślają, że żydzi, którzy spotkali się z Kaczyńskim, nie reprezentowali środowisk żydowskich w Polsce. Puenta żydowskiego oświadczenia jest bardzo prosta: „Na przyjaźń z Kaczyńskim nie ma naszej zgody.”

Pod oświadczeniem podpisał się m.in. Sergiusz Kowalski, przewodniczący Żydowskiego Stowarzyszenia B’nai B’rith w RP, loży masońskiej, wskrzeszonej przez Lecha Kaczyńskiego w 2007 roku.

Oświadczenie organizacji żydowskich

SKLEP-WPRAWO.PL

Do opinii publicznej
W minioną środę rabini Szalom Dow Ber Stambler i Eliezer Gurary oraz panowie Artur Hofman i Jonny Daniels spotkali się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim jako zaproszeni przez niego „przedstawiciele środowisk żydowskich w Polsce”. W ocenie Jonny’ego Danielsa, „to było nieprawdopodobnie miłe spotkanie, pełne wzajemnego zrozumienia, w trakcie którego rozmawialiśmy o historii Żydów, ale także o przyszłości Żydów w Polsce”.
Nie odmawiamy żadnej organizacji żydowskiej ani poszczególnym osobom prawa do spotykania się z politykami i dyskutowania o sprawach Żydów. Apelujemy jednak o niewystępowanie w „w imieniu środowisk żydowskich” bez stosownego upoważnienia.
Oświadczamy, że żadna z wymienionych osób nie reprezentuje „środowisk żydowskich”, co najwyżej siebie lub własne organizacje – te, które, jak skądinąd zasłużone, świeckie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów i chasydzki ruch Chabad-Lubawicz, pozwoliły, z różnych powodów, mianować się reprezentantami polskiego środowiska żydowskiego w kontaktach ze światem polityki.

Czynią to bez naszej zgody.

Sergiusz Kowalski, przewodniczący Żydowskiego Stowarzyszenia B’nai B’rith w RP
Michael Schudrich, naczelny rabin RP
Lesław Piszewski, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP
Anna Chipczyńska, przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie
Joanna Sobolewska-Pyz, przewodnicząca Stowarzyszenia Dzieci Holocaustu
Tomasz Miedziński, przewodniczący Stowarzyszenia Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej
Piotr Wiślicki, przewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce
Jonathan Ornstein, przewodniczący Centrum Społeczności Żydowskiej JCC Kraków
Agata Rakowiecka, przewodnicząca Centrum Społeczności Żydowskiej JCC Warszawa
Krzysztof Urbański, przewodniczący Stowarzyszenia Drugie Pokolenie – Potomkowie Ocalałych z Holokaustu
Gołda Tencer, dyrektorka Fundacji Szalom
Grażyna Pawlak, dyrektorka Fundacji im. prof. Mojżesza Schorra

Źródło: Facebook

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Jarek mówi

    a kto im wierzy, kiedy talmud nakazuje imkłamać i oszukiwać gojów?? Kto im wierzy kiedy prawdziwe nazwisko prezesa to każdy wie jakie jest?? Ten kraj to już od 1945 r judeopolonia a takie teksty to tylko mydlenie oczu. Nie potrafię uwierzyć w tekst ż ePolska dla nich nie ma znaczenia – zbyt prymitywne jak na nich i dziecinnie naiwne

  2. jacek mówi

    Polecam książkę księdza prałata pułkownika Stanisława Tworkowskiego-POLSKA BEZ ŻYDÓW.Polska dla Polaków,Izrael dla Żydów.Każdy naród niech się rządzi i będzie gospodarzem we własnym Kraju.

  3. Spostrzegawczy mówi

    Niby ich nie ma, a tyle żydowskich organizacji. Za Żydami i tak się nie trafi – i lepiej nie trafiać. Wg jedynej sondy, dostępnej na internecie najwięcej głosujących określa obecną ilość Żydów w Polsce na 12 milionów, a głosuje nie bagatela, kilkanaście tysięcy osób.

  4. Ania mówi

    To tylko ich wewnętrzny rodzinny spór, a wióry i tak jeśli polecą, to jak zazwyczaj poza tą „wielką familią”. Więc musimy zachować czujność.

  5. Jarek mówi

    Kalkstein lojalny jest tylko wobec swoich współplemieńcow chazarskich i tylko ich interes go obchodzi

  6. test24 mówi

    Och, taka ta Polska zła i tacy ci Polacy źli… ale jakoś sobie siedzą w tej złej Polsce, obok złych Polaków i nie myślą się wyprowadzić do swojego kraju. Ciekawe dlaczego? Bo kochają Polskę? A za co ją niby tak kochają, skoro nie jest to ich kraj, a mieszkańcy tego kraju są antysemitami?

  7. Jarek mówi

    w sumie chazarowie gdzieś z okolic Kazachstanu pochodzą i sporo tam inwestują (ogólnie ciekawy temat) – więc jak by nie patrzeć tam ich trza wyeksmitować za Bug – raz że stamdąt pochodzą a dwa ż ew 45 sporo nam tu ich zainstalowano

  8. Waldemar mówi

    Czy polska telewizja i inne polskie media podjęły ten temat ?

  9. Dzielnica Małopolska Obozu Wielkiej Polski

    […] oficjalne oświadczenie w sprawie spotkania Jarosława Kaczyńskiego z czterema żydami (PRZECZYTAJ-KLIK). Puenta komunikatu jest prosta: „Nie ma zgody na przyjaźń żydów z Kaczyńskim”. Pod […]

  10. enter mówi

    Wystarczy w paragrafie 1 Konstytucji RP zamienić zwrot „obywatel Polski” na „Polak” i już będzie to wymuszało badanie korzeni rodzinnych do 5 pokolenia wstecz podczas wszelkich wyborów do udziału człowieka w państwowości, samorządowości oraz wszelkich zawodów zaufania publicznego.
    To jest proste, tylko, ze Ci co chcą obecnie zmiany Konstytucji również kllaniaja się zydom.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.