Ministerialny system walki z koronawirusem paraliżuje szpitale. Lekarze apelują o natychmiastowe zmiany w przepisach

fot. pixabay
4

W ramach jesiennej strategii walki z koronawirusem minister zdrowia Adam Niedzielski wydał zarządzenie nakazujące lekarzom rodzinnym kierowanie do szpitali wszystkich pacjentów z pozytywnym wymazem na SARS-CoV-2. Prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, zaapelował do ministra o natychmiastowe wycofanie tego zarządzenia, ponieważ jego rezultatem jest całkowity paraliż szpitali. Apel został wystosowany w imieniu środowiska specjalistów chorób zakaźnych.
PRZECZYTAJ: J. Międlar: „Objawy” Covid-19. Z lekarskiej kartoteki

– Napór chorych skąpoobjawowych lub wręcz bezobjawowych (w dokumentacji oczywiście też są objawowi), którym lekarze POZ zlecają badania RT PCR uniemożliwi hospitalizację i leczenie osób faktycznie wymagających leczenia – pisze prof. Flisiak. Konsekwencją będą już sygnalizowane mi wypowiedzenia specjalistów chorób zakaźnych, a w najlepszym wypadku zamknięcia izb przyjęć z powodu zapełnienia oddziałów – ostrzega.

– Dlatego zwracam się z prośbą o natychmiastowe spowodowanie konieczności opieki nad chorymi o łagodnym przebiegu choroby przez lekarzy POZ. Lekarzy POZ są w Polsce dziesiątki tysięcy, a nas kilkuset – zauważa prof. Flisiak. Dodaje też, że zrzucenie na zakaźników „odpowiedzialności za to co normalnie jest obowiązkiem POZ (przed pandemią, a w cywilizowanym świecie również w jej trakcie) jest jak mam nadzieję tylko błędem, który zaraz zostanie naprawiony”.

W odpowiedzi na apel prof. Flisiaka minister Niedzielski zapowiedział na wtorkowej (29.09.2020) konferencji prasowej zmiany w postępowaniu z pacjentami zakażonymi koronawirusem. – Modyfikacja polega na tym, że teraz pacjent z dodatnim wynikiem testu wróci do lekarza POZ lub do szpitala na pierwszym poziomie. Lekarz dokona oceny. Jeśli choroba przebiega bezobjawowo lub skąpoobjawowo, wtedy lekarz POZ lub lekarz z pierwszego poziomu, będzie mógł wydać decyzję o izolacji domowej – tłumaczył Niedzielski.

Minister wyjaśnił też, że jeśli pacjent będzie miał wyraźne objawy choroby, wtedy lekarz będzie decydował, czy skieruje go do szpitala zakaźnego lub do szpitala trzeciego stopnia, czyli wielospecjalistycznego przeznaczonego dla pacjentów z COVID-19. –  Gdy pacjent trafi do szpitala drugiego i trzeciego poziomu, tam będą podejmowane decyzje czy zostanie przyjęty na obserwację, izolację domową lub trafi do sieci izolatoriów, która ciągle funkcjonuje – dodał dr Adam Niedzielski.

Mój komentarz: Nietrudno przewidzieć, do czego doprowadzi modyfikacja zapowiedziana przez ministra Niedzielskiego. Pozytywnie wymazani pacjenci przyjmowani przez lekarzy rodzinnych to gotowy przepis na zamykanie przychodni z powodu kwarantanny personelu. Dopóki obowiązek kwarantanny nie zostanie zniesiony, dopóty nie ma co marzyć o funkcjonującej służbie zdrowia. Żadne wygibasy i kombinacje w rozporządzeniach  tego nie zmienią. Albo ministerstwo zacznie traktować SARS-CoV-2 tak jak wirusa grypy, albo służba zdrowia zostanie kompletnie sparaliżowana, a ludzie będą umierać nie przez wirusa, ale przez korona-hucpę i urzędnicze idiotyzmy.

Źródło informacji: rynekzdrowia.pl, gov.pl

Zobacz też:

MZ zaostrza restrykcje epidemiczne. Obowiązek maskowania na wolnym powietrzu w żółtych strefach, zamykanie restauracji w czerwonych strefach

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. BP mówi

    Czy ktoś widział ten przepełniony szpital na własne oczy (pacjenci powinni dodatkowo leżeć na korytarzach)?

    1. Zbigniew mówi

      No przeciez o tym mowa, ze szpitale sa puste a te jeszcze zdrowe przepelnione do granic mozliwosci.

  2. Zbigniew mówi

    Trwa przejmowanie polskiej gospodarki i ludzi fascynuje sie jakims covid. Taki glupi te elity zydowskie znowu nie sa.

    1. Lekarz rodzinny mówi

      Zbysiu, odpocznij sobie od Internetu.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.