Ewakuacja obywateli Polski z Bliskiego Wschodu. Najnowsze informacje
Najprawdopodobniej w poniedziałek do kraju wrócą ostatni Polacy przebywający na Bliskim Wschodzie – poinformował wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Od 1 marca z terenów objętych konfliktem ewakuowano już ponad 2800 osób. Wciąż jednak wielu obywateli oczekuje na możliwość powrotu lub na informacje dotyczące dalszych działań władz.
W piątek po godzinie 11 odbyło się kolejne posiedzenie rządowego zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie z udziałem premiera Donalda Tuska.
— Od 1 marca ponad 2800 osób opuściło zagrożone regiony – zarówno przy wykorzystaniu regularnych połączeń lotniczych, jak i dzięki wsparciu naszych placówek konsularnych — poinformował premier. Zastrzegł jednocześnie, że sytuacja pozostaje trudna, ponieważ wiele osób nadal oczekuje nie tylko na pomoc, lecz także na bieżące informacje dotyczące możliwości ewakuacji.
Szef rządu zwrócił uwagę, że Unia Europejska zadeklarowała gotowość współfinansowania polskiej operacji ewakuacyjnej w ramach europejskiego mechanizmu wsparcia. Warunkiem jest jednak to, aby na pokładach samolotów znaleźli się również obywatele innych państw członkowskich.
— Priorytetem są dla nas Polacy, ale proszę elastycznie korzystać z tego mechanizmu — zaapelował Donald Tusk do polskich placówek dyplomatycznych.
Minister spraw zagranicznych poinformował, że w piątek zaplanowano osiem lotów powrotnych dla Polaków ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz z Omanu. Łącznie do Polski ma wrócić około 1500 osób. Ruch turystyczny z Omanu jest stopniowo rozładowywany dzięki kolejnym lotom czarterowym.
— Najprawdopodobniej 8 marca odbędą się ostatnie powroty do Polski, głównie na pokładach samolotów linii Enter Air — poinformował Radosław Sikorski.
Z danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynika, że ewakuacja Polaków z Izraela, Jordanii i Libanu jest już praktycznie zakończona. Jordanię opuściło około 800 osób, natomiast Izrael – około 360. Konsulaty oraz specjalne infolinie obsłużyły tysiące zgłoszeń. Do czwartku odnotowano 3700 połączeń telefonicznych oraz około 350 wiadomości mailowych związanych z kryzysem.
Radosław Sikorski zaznaczył również, że po apelach rządu biura podróży zaczęły odwoływać wycieczki do państw regionu. Konflikt stopniowo rozszerza się jednak na kolejne kraje Bliskiego Wschodu. Coraz trudniejsza sytuacja dotyczy m.in. Polaków przebywających w Katarze, gdzie nasilają się ataki z użyciem pocisków balistycznych i dronów.
Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że w związku z dynamicznym rozwojem wydarzeń służby konsularne pozostają w stanie najwyższej gotowości. Wzmocniono obsadę dyplomatyczną m.in. w Rijadzie, Abu Zabi oraz w placówkach w Omanie.
Według zapowiedzi rządu ostatnie loty powrotne dla Polaków z Bliskiego Wschodu mają odbyć się najpóźniej w poniedziałek, 8 marca. Władze zapewniają, że najważniejszym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo obywateli, a każda osoba zgłaszająca potrzebę pomocy zostanie objęta wsparciem.
Komentarz: Oby nasi rodacy jak najprędzej, a przede wszystkim bezpiecznie, wrócili do Ojczyzny.

