„Chłopak odleciał”. Prof. Zapałowski i inni parlamentarzyści reagują na skandaliczne słowa Donalda Tuska
Wypowiedź premiera Donalda Tuska, która padła podczas nagrania opublikowanego w mediach społecznościowych ze Stalowej Woli, wywołała polityczną burzę. Chodzi o słowa o „zakutych łbach”, użyte w kontekście krytyki przeciwników rządowych planów inwestycyjnych. Europoseł Waldemar Buda z Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział skierowanie sprawy do Komisji Etyki Poselskiej. Poseł prof. Andrzej Zapałowski z Konfederacji pisze o Tusku: „Chłopak odleciał”.
„Dotarło, zakute łby?” – słowa premiera
Premier opublikował w sieci nagranie ze Stalowej Woli, odnosząc się do protestów i kontrowersji wokół finansowania inwestycji w przemyśle zbrojeniowym. W swoim wystąpieniu mówił:
– Jesteśmy w Stalowej Woli, o której ostatnio było tak głośno. Nazwozili tu partyjniaków, podnosili wrzask, protestowali przeciwko wielkim pieniądzom, jakie mają trafić do tej huty, podobnie jak do innych zakładów pracy przemysłu zbrojeniowego w Polsce. Ten krzyk to: że pieniądze dla Niemców. Postaram się to wytłumaczyć, najprościej jak potrafię. Patrzcie mi na usta: 20 miliardów, tylko dla tej huty. Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby?
Wypowiedź szybko stała się przedmiotem ostrej krytyki ze strony polityków opozycji.
Reakcja PiS: wniosek o ukaranie
Do sprawy odniósł się europoseł PiS Waldemar Buda, który w mediach społecznościowych opublikował skan pisma skierowanego do Komisji Etyki Poselskiej.
„W związku ze skandalicznymi słowami Donalda Tuska informuję, że skierowałem wniosek o jego ukaranie do Komisji Etyki Poselskiej” – poinformował polityk.
W uzasadnieniu wskazał, że nagranie dotyczyło „zagadnień związanych z finansowaniem w ramach programu SAFE oraz planowanymi inwestycjami dla Huty Stalowa Wola”. Jak podkreślił, użyte przez premiera określenie ma charakter obraźliwy i „nie spełnia standardów powagi oraz szacunku, jakie powinny cechować wypowiedzi osoby pełniącej funkcję Prezesa Rady Ministrów oraz Posła na Sejm RP”.
W piśmie czytamy również: „Mając na uwadze dobre imię Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz poszanowanie godności innych osób, wnoszę o ocenę powyższej wypowiedzi pod kątem zgodności z zasadami etyki poselskiej. Proszę o poinformowanie mnie o sposobie rozpatrzenia niniejszego zawiadomienia”.
Wyjaśnienia premiera
Do zarzutów odniósł się sam Donald Tusk. W kolejnym wpisie w mediach społecznościowych wyjaśnił, że jego słowa były skierowane do osób – jak stwierdził – próbujących zablokować środki finansowe dla Polski.
„Termin »zakute łby« dotyczył tych, którzy chcą zablokować pieniądze dla Polski z powodu braku kompetencji lub zwykłej głupoty. Tych, którzy robią to w politycznym lub finansowym interesie obcych państw, nazwałbym zdecydowanie mocniej” – napisał premier.
Spór wokół wypowiedzi szefa rządu wpisuje się w szerszy konflikt polityczny dotyczący finansowania inwestycji w sektorze zbrojeniowym oraz relacji z instytucjami unijnymi. Nie wiadomo jeszcze, kiedy Komisja Etyki Poselskiej zajmie się wnioskiem europosła PiS.
Komentarz: Donald Tusk po raz kolejny pokazał, że mimo iż przez lata piastował wysokie stanowiska urzędnicze w Polsce i poza granicami naszego kraju, nadal jest impertynenckim chłopcem haratającym w gałę, a nie politykiem godnym reprezentować interesy Polaków. Słusznie zauważył poseł Zapałowski: „Chłopak odleciał”.
Chłopak odleciał pic.twitter.com/oFqB5fcQbX
— Andrzej Zapałowski (@A_Zapalowski) February 24, 2026

Przeczytaj także:

Gdyby jeszcze ten gigantyczny dług został zainwestowany w Polsce, a kapitał służył uruchomieniu produkcji w jakiejś części eksportowanej (przynoszącej wpływy dewizowe) miałaby ta operacja jakiś sens. Znając jednak dotychczasową praktykę obu rządów podejrzewam, że ten „eksport” to będzie przekazywanie kupowanego od DE, FR i reszty cwaniaków sprzętu oraz amunicji za wiadomą granicę i oczywiście za darmo! Bo te uchwalone już 90 mld bezpośredniej pomocy z UE na pewno nie wystarczy do ostatecznej peremohy i sprawiedliwego pokoju. Dlatego te rządzące „łby” takie gorące i nerwowe.