Ambasador USA w Polsce grozi europosłowi Grzegorzowi Braunowi
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose skrytykował lidera Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna po jego wizycie w ambasadzie Iranu w Warszawie. Dyplomata odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych.
„Ameryka i prezydent USA nie zapomną, kto jest ich przyjacielem. I co ważniejsze – nie zapomną, kto nim nie jest” – napisał Rose.
W sobotę Konfederacja Korony Polskiej poinformowała, że Grzegorz Braun odwiedził ambasadę Iranu w Warszawie i pozostawił w księdze kondolencyjnej „dwustronicowy, szczery wpis”. Księga została wystawiona po śmierci najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego, który zginął w amerykańskim ataku.
Po wizycie w ambasadzie Braun opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym ostro skrytykował działania Stanów Zjednoczonych, określając je jako „haniebne, tchórzliwe i podstępne”.
Polityk podkreślił, że mimo licznych różnic między Polską a Iranem oba państwa powinny opierać relacje międzynarodowe na wspólnych zasadach, takich jak zakaz stosowania agresji czy zabójstw jako narzędzia rozwiązywania sporów.
„Haniebne, tchórzliwe i podstępne zamordowanie waszego przywódcy wraz z jego najbliższą rodziną stanowi nie tylko nikczemne pogwałcenie tych zasad, lecz także przejaw upadku cywilizacyjnego i moralnego zdziczenia tych, którzy dopuścili się takiego czynu” – napisał Braun.
Na działania środowiska Konfederacji Korony Polskiej zareagował także były wicepremier i poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin. W mediach społecznościowych skrytykował polityków związanych z Braunem, nazywając ich postawę „kompletnym oderwaniem od rzeczywistości”.
„Dziś w Warszawie protestowały środowiska Grzegorza Brauna w obronie reżimu w Iranie. Tak – w obronie państwa, które prześladuje kobiety, brutalnie tłumi protesty, finansuje terror w regionie, jest sojusznikiem Rosji i prześladuje chrześcijan” – napisał Sasin.
Braun zakończył swój wpis hasłem: „Teheran–Warszawa – wspólna sprawa”.
„W XXI wieku w Polsce można wyjść na ulicę i protestować przeciwko Zachodowi, a jednocześnie bronić jednego z najbardziej opresyjnych reżimów na świecie” – skomentował były minister aktywów państwowych.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy ambasador USA publicznie konfrontuje się z polskimi politykami. Na początku lutego Tom Rose ogłosił zerwanie relacji z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym po tym, jak ten odmówił podpisania nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.
Komentarz: Ingerencja w wewnętrzne sprawy Rzeczpospolitej, dokonywana przez USA, staje się oczywistością.

