Postaw mi kawę na buycoffee.to

Braun pod lupą prokuratury. Chodzi o flagi, wystawę i wypowiedzi o żonkilu

Grzegorz Braun podczas pikiety pod Sejmem RP (23.07.2025)
0

Lider Konfederacji Korony Polskiej i europoseł Grzegorz Braun usłyszał w czwartek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarzuty dotyczące czterech czynów związanych z wydarzeniami z 2025 roku. Jak poinformował prokurator krajowy Dariusz Korneluk, polityk nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Postępowanie dotyczy m.in. usunięcia flag Ukrainy i Unii Europejskiej, zniszczenia elementów wystawy poświęconej społeczności LGBT+ w Sejmie oraz wypowiedzi Brauna dotyczących akcji społeczno-edukacyjnej „Żonkile”, organizowanej przez Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

SKLEP-WPRAWO.PL

Cztery zarzuty wobec Brauna

Jak wyjaśnił Korneluk, pierwszy z zarzutów dotyczy wydarzenia z kwietnia 2025 roku, kiedy Grzegorz Braun wraz z grupą osób zdjął flagę Ukrainy z budynku Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej. Drugi związany jest z zabraniem flagi Unii Europejskiej z holu Ministerstwa Przemysłu w Katowicach w maju 2025 roku.

Kolejna sprawa dotyczy wydarzenia z czerwca 2025 roku, kiedy Braun uszkodził elementy wystawy poświęconej społeczności LGBT+ prezentowanej w Sejmie. Ostatni zarzut odnosi się do wypowiedzi polityka dotyczących symbolu akcji „Żonkile”, czyli żółtego żonkila upamiętniającego ofiary powstania w getcie warszawskim.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Postawienie zarzutów stało się możliwe po uchyleniu immunitetu europosła przez Parlament Europejski. Wniosek w tej sprawie został skierowany do PE przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga w lipcu 2025 roku.

Spór o flagę Ukrainy

Braun nie kwestionuje samego faktu zdjęcia flagi Ukrainy z budynku urzędu. Od początku przedstawiał jednak swoje działanie jako demonstrację sprzeciwu wobec obecności ukraińskich symboli na polskich budynkach publicznych, a nie jako kradzież.

Po zdjęciu flagi została ona przekazana stronie ukraińskiej. Zwolennicy Brauna wskazują w związku z tym, że określenie tego działania mianem „kradzieży” nie oddaje ich zdaniem pełnego kontekstu wydarzenia. Prokuratura kwalifikuje jednak czyn jako przestępstwo i to ta kwalifikacja będzie przedmiotem postępowania.

Flaga Unii Europejskiej i jej spalenie

W przypadku flagi Unii Europejskiej sytuacja wygląda inaczej. Braun zabrał ją z budynku Ministerstwa Przemysłu, a następnie spalił.

W przestrzeni publicznej pojawiły się argumenty, że flaga UE nie jest symbolem państwa, lecz organizacji międzynarodowej, co ma znaczenie dla sposobu jej prawnej ochrony. Ostateczna kwalifikacja czynu zależy jednak od zastosowanych przepisów oraz ustaleń organów prowadzących postępowanie.

Spór dotyczy także wartości samej flagi i tego, czy w konkretnych okolicznościach czyn mógłby być rozpatrywany jako wykroczenie przeciwko mieniu. Nie oznacza to jednak automatycznie, że właśnie taka kwalifikacja zostanie przyjęta przez prokuraturę lub sąd.

Zniszczenie wystawy w Sejmie

W czerwcu 2025 roku Braun uszkodził elementy wystawy prezentowanej w Sejmie i poświęconej społeczności LGBT+. Organizatorzy wycenili powstałe szkody na około 3600 zł.

Europoseł tłumaczył swoje działanie przekonaniem, że wystawa narusza zasady moralności publicznej i może prowadzić do zgorszenia. To stanowisko nie przesądza jednak o prawnym charakterze jego czynu. O tym, czy doszło do przestępstwa, wykroczenia lub innego naruszenia prawa, rozstrzygają właściwe organy.

Po incydencie Braunowi ograniczono możliwość wstępu i wjazdu na teren Sejmu. Decyzja ta była uzasadniana przepisami regulaminowymi dotyczącymi zachowania powagi parlamentu. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział utrzymanie zakazu.

Spór wokół słów o żonkilu

Czwarta sprawa dotyczy wypowiedzi Brauna wygłoszonej podczas jednej z debat prezydenckich. Polityk zwrócił się wówczas do Rafała Trzaskowskiego, odnosząc się do żółtego żonkila jako symbolu akcji upamiętniającej powstanie w getcie warszawskim.

Braun nazwał żonkil „znakiem hańby”. Kilka dni później, podczas spotkania w Płocku, szerzej tłumaczył swoje stanowisko. Przekonywał, że jego krytyka nie dotyczy samego upamiętniania ofiar, lecz – w jego ocenie – sposobu prowadzenia polityki pamięci w Polsce.

Polityk wskazywał przy tym na jego zdaniem niewystarczające upamiętnienie polskich ofiar zbrodni na Wołyniu i innych miejscach. Podkreślał również, że polska polityka historyczna powinna w większym stopniu uwzględniać pamięć o polskich ofiarach.

Prokuratura uznała jednak, że wypowiedzi Brauna mogą stanowić pomówienie. Europoseł nie zgadza się z taką oceną i traktuje swoje słowa jako element ostrej debaty publicznej oraz krytyki polityki historycznej.

Braun odrzuca zarzuty

Sam Grzegorz Braun nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Jego obóz polityczny przedstawia sprawę jako kolejny przykład konfliktu między europosłem a instytucjami państwa, wskazując, że część zarzucanych mu czynów była elementem jego działalności politycznej i protestów.

Nie oznacza to jednak, że zarzuty są pozbawione podstaw prawnych. Ostateczna ocena należy do sądu, który będzie musiał rozstrzygnąć zarówno kwestie faktyczne, jak i prawną kwalifikację poszczególnych zachowań.

To niejedyna sprawa Brauna

Od grudnia ubiegłego roku przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Pragi Południe toczy się również proces dotyczący innych wydarzeń z udziałem Grzegorza Brauna.

Jedna ze spraw dotyczy incydentu z grudnia 2023 roku, kiedy Braun użył gaśnicy do zgaszenia świec chanukowych w Sejmie. Europoseł jest również oskarżony w związku ze zdarzeniem z 2022 roku w Narodowym Instytucie Kardiologii. Braun wszedł wówczas do placówki wraz z grupą osób, a następnie uczestniczył w spotkaniu z kierownictwem szpitala. Sprawa obejmuje również zarzuty dotyczące jego zachowania wobec ówczesnego dyrektora placówki, Łukasza Szumowskiego.

Wszystkie te postępowania pokazują, że Grzegorz Braun pozostaje jednym z najbardziej konfrontacyjnych polityków polskiej sceny publicznej. Dla jego przeciwników kolejne zarzuty są dowodem przekraczania granic dopuszczalnego działania politycznego. Dla jego zwolenników – przykładem represjonowania polityka za radykalne, ale zgodne z jego przekonaniami formy protestu.

Komentarz: Europoseł Grzegorz Braun jest dziś obiektem politycznej nagonki ze strony instytucji państwa. Niestety, od kilku lat coraz wyraźniej widać, że w polskim dyskursie publicznym prawda jest niemile widziana, szczególnie wtedy, gdy uderza w obowiązującą narrację.

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.