„Przebiera nogami w politycznym mule…” Cóż tam, panie, w polskiej polityce? (10.01.2019)

Joanna Scheuring-Wielgus/ fot. twitter
0 1 337

Kobieta z siniakiem na skroni sięga dna. Nie będę przywoływał jej imienia i nazwiska. Podpowiem jedynie, że to skrajnie feministyczna działaczka, która przebiera nogami w politycznym mule. TERAZ rzeczona posłanka może mieć nie lada kłopoty, a jej polityczna kariera zostanie uwieńczona kompromitacją. Komendant Główny Policji złożył wniosek do Marszałka Marka Kuchcińskiego o ukaranie awanturnicy. Pod koniec politycznej kariery może utracić immunitet. Chodzi o akcję polegającą na rozlepianiu ulotek na drzwiach od kościołów. 26 sierpnia 2018 roku posłanka wieszała plakaty z napisem „Baby Shoes Remember Stop Pedofilii” na bramie wejściowej do Bazyliki Katedralnej św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu. Chciałabym powiedzieć, że jestem dumna z tego i jeżeli mam być ukarana za to, że stoję po stronie ofiar, to z miłą chęcią będę brała udział w tym procesie, który być może się odbędzie – przebierając nogami oświadcza aborcjonistka, która politykę sprowadza do taniego happeningu. Pomyślmy jej kategoriami. Skoro posłance odpowiada rozlepianie plakatów na cudzych drzwiach, to może przygotujmy zdjęcia pomordowanych nienarodzonych dzieci, których rzeczona feministka nazywa „abortowanymi płodami”. Może to ją nieco otrzeźwi? Ulica Warszawska. Miasto, w którym urzęduje ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk. Adres znacie. 3, 2, 1… czas start.

Stanisław Gawłowski/ fot. twitter
Stanisław Gawłowski / Fot. Twitter

„Analna nimfomanka” posła Stanisława Gawłowskiego nie daje o sobie zapomnieć. Pamiętacie aferę jaką rozkręciło Radio Szczecin w związku z nieruchomością, która należy do posła PO Stanisława Gawłowskiego? Kobieta świadczyła usługi w mieszkaniu polityka, a ten walił głupa, że nie miał pojęcia w jakich celach wykorzystywane jest jego mieszkanie. Pod naciskiem medialnym, „analna” przeniosła się do innej kwatery, ale śledztwo w sprawie jego mieszkania trwa nadal. Według informacji przekazanych przez prokurator Joannę Biranowską-Sochalską z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, prowadzone są obecnie czynności sprawdzające w tej sprawie: Trwa aktualnie gromadzenie materiału dowodowego – przede wszystkim ustalanie czy w lokalu mieszkalnym był prowadzony proceder, który polegać miał na czerpaniu korzyści z tego procederu przez inne osoby oraz ułatwianiu prowadzenia tego rodzaju formy działalności. Wciąż przesłuchiwani są świadkowie i nikomu nie przedstawiono zarzutów. Nie wiem czy Staszek korzystał z usług urzędującej w jego mieszkaniu nimfomanki. Pewne jest, że „analna” stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych d**, przepraszam… twarzy koalicji POKO. Myślę, że może liczyć na dobre miejsce na listach Grzesia Schetyny. Chociaż to nie będzie takie proste.

Bronisław Komorowski/ fot. twitter
Bronisław Komorowski / Fot. Twitter

Jak donoszą informatorzy, w POKO ujadają się jak wygłodzone dziki. Wybory do parlamentu komunistycznego kołchozu zbliżają się wielkimi krokami, a „totalniacy” wciąż nie wiedzą kto otrzyma pierwsze miejsca na listach… zwłaszcza w Warszawie. Kto to będzie? Żulik bez poglądów? Myszka Agresorka? Ewa „Kotlecik Ładnie Pachnie” Kopacz? Nic z tych rzeczy. Wiele wskazuje na to, że jedynkę w stolicy dostanie Bronisław „Szogun” Komorowski. Jeśli tak się stanie, „Szogun” kolejny raz dowiedzie, że jest człowiekiem pozbawionym jakiegokolwiek kręgosłupa, bowiem niepisana zasada mówi, iż były prezydent nie powinien bezpośrednio angażować się w politykę. Jak widać pęd po 8 tys. euro miesięcznie jest silniejszy od Nowosilcowa, dla którego nie ma żadnego znaczenia, czy na konto w Szwajcarii zostanie zasilone rublami, szeklami, polskimi złotymi czy brukselskimi euro. Dla pieniędzy jest gotowy zrobić wszystko. A jaki jest Komorowski? To widzi niemal każdy. Widzi to także zapewne sam Grzesiu Schetyna. Tylko w Platformie nie chodzi o kompetencje. Chodzi o rozpoznawalność, której Komorowskiemu ująć nie można. Idąc tym tropem, wcale bym się nie zdziwił, gdyby dwójkę w stolicy otrzymała kojarzona z POKO „analna nimfomanka”. O niej przecież mówiła cała Polska.

Gdzie nie trafię na żydowską i dwużydzianowską publicystykę z Jewish.pl czy Gazety Wyborczej, tam zawsze czytam o nieposkromionej agresji antysemickiej, która ponoć zatacza w Polsce coraz większe koło. Żydzi podobno żyją w strachu. Jedni uciekają z kraju, a jeszcze inni na czas trwania Marszu Niepodległości chowają się po kiblach i barykadują drzwi od mieszkania. Tak piszą. Problem w tym, że prawdy w tym jest tyle, co w wynurzeniach Jana Tomasza Grossa czy Jana Grabowskiego. Z raportu serwisu Booking.com przygotowanego na podstawie opinii turystów odwiedzających nasz kraj w 2018 roku wynika, że Polska znalazła się na trzecim miejscu w rankingu najbardziej przyjaznych krajów na świecie. Polska jest prawdziwym El Dorado dla turystów ze wszystkich zakątków świata i wbrew temu, co żydowskim dzieciakom wciskają do głów ich nauczyciele (WIĘCEJ TUTAJ), po polskich ulicach nie biegają naziści i nie polują na scyzorykiem chrzczonych przybyszów z terenów okupowanej Palestyny.

Dwa dni temu dowiedziałem się, że ktoś wydzwania do organizacji, w tym do stowarzyszenia skupiającego ofiary holokaustu i podając się za mojego „pełnomocnika” twierdzi, że organizuje pikietę w Oświęcimiu. A ci w to wierzą. Oświadczam: Nie robię pikiety i pełnomocnika nie mam. Na imię mam Jacek a nie Piotr, Waldek, Leszek czy Aleksander. A moje nazwisko to Międlar. Już w okresie mojej działalności zdarzali się tacy, którzy „otrzymywali” ode mnie listy, których nigdy nie napisałem, a nawet pewien Baran ze Szczecina, który organizuje jednoosobowe manifestacje, obwieścił że organizuję z nim marsz, który miał przejść ulicami Warszawy. Mitomaniacy i kłamcy niech się spalą ze wstydu.

Przeczytaj także:

Żyd miał parcie na pęcherz i oddał mocz na pomnik w Auschwitz! Sąd był dla niego łaskawy

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close