Katarzyna TS kontra R. Sklepowicz: debata o wiatrakach [WIDEO]

farma wiatrowa Iłża II/ fot. stopwiatrakom.eu
25 805

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej debaty z Romanem Sklepowiczem na temat wiatraków i obłąkańczej polityki energetycznej Unii Europejskiej, która doprowadzi Polskę do zapaści gospodarczej i utraty bezpieczeństwa energetycznego. Temat jest bardzo ważny, ale Polacy nie są o tym informowani przez żadne media „głównego nurtu”. A szkoda, bo to sprawa o kluczowym znaczeniu dla naszej przyszłości. POLAKOM GROZI UBÓSTWO ENERGETYCZNE, czyli – mówiąc kolokwialnie – bieda z nędzą. A wszystko dlatego, że banda unijny wariatów uznała, że musi „ratować klimat”.

Zobacz też:

Katarzyna TS u Marcina Roli: wiatraki, Żydzi i antypolskie dotacje [WIDEO]

 

Przeczytaj także na wPrawo.pl:

Poseł Winnicki: „Albo wypowiemy unijną politykę kl... - Albo wypowiemy unijną politykę klimatyczną (do czego #RuchNarodowy wzywa od wielu lat) albo czeka nas zapaść polskiej energetyki i szalone podwyżki ...
Dr Ewa Kurek apeluje do władz: Wydajcie kronikę ge... Kolejny wywiad z dr Ewą Kurek, którego warto wysłuchać. Dr Kurek mówi w nim o sprawach, których nie poruszała w wywiadzie dla medianarodowe.pl. Taką s...
PiS łamie obietnicę wyborczą w sprawie turbin wiat... Jedną z wyborczych obietnic Prawa i Sprawiedliwości było zatrzymanie ekspansji przemysłowych farm wiatrowych. Za rządów PO-PSL Polska była dosłownie z...
Haniebna wypowiedź Łukaszewicza: Polakom wystaje s... Olgierd Łukaszewicz udzielił wywiadu portalowi wiadomo.co, w którym stwierdził, że „Polacy są niedouczeni, wystaje im słoma z butów, są megalomanami, ...
Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. finka mówi

    P.Kasiu,
    Gratuluję Pani postawy w debacie, rzadko można spotkać się z tak merytorycznie przygotowaną osobą jak Pani. P.Sklepowicz niestety okazał sie niedoukiem i zwykłym chamem. Nic go nie interesuje prócz tego co sam sobie wymyslił, bo sam dla siebie jest autorytetm. Szkoda, że nie pokazała Pani temu nieukowi niszczejących wiatraków w USA, z chwilą, gdy skończyły sie dotacje nikt wiatraków tam nie utrzymuje. Żenujące gadanie p.Sklepowicza, że on nie wierzy faktom ani naukowcom, ciekawe, czy wierzy tym, którzy mówią, że nasze sieci przesyłowe są w fatalnym stanie nie mamy czym prądu przesyłać, ale co tam jego hemoroidy ważniejsze.
    Wielki szacunek dla Pani.

    1. MSW mówi

      Obydwie jesteście zdrowo pieprznięte, jaki mają związak wiatraki i dupa Sklepowicza to naprawdę nie rozumiem. Obydwie jesteście idealistki. Katarzyna, wrażliwa osoba, bierze w obronę tępego rolnika, który chciwy zysku wpuścił na swoje pole wiatrakowych inwestorów. Wiatraki to jest zajebisty wynalazek, produkcja energii za pomocą boskiego wiatru. Kto jest winny, że one stoją tam gdzie nie powinny. Inwestor, który szuka najlepszego (wietrznego) miejsca czy głupi chłop? A gdzie jest państwo polskie, które powinno mądrze doradzić, gdzie samorządy i fundacje. Z całym szacunkiem do pani Katarzyny, to nie firmy są złe, ale rolnik głupi.

      1. Paweł mówi

        Do MSW
        W Polsce dzikiego prawodawstwa jeszcze nie udało się takim jak Ty zaprowadzić!
        W Polsce teoretycznie nie można podpisać umowy prawnej na udostępnienie Twojego mieszkania na próby z gazem musztardowym w nocy podczas Twojego snu.
        To że „Firma” podpisze z Tobą taką umowę i ją bazując na Twojej mniejszej od inwestora urządzeń gazu musztardowego wiedzy zrealizuje nie znaczy że Tyś, chciwy zysku i głupi! A jeżeli nawet to nie jest to powodem do usprawiedliwienia przestępczego oszukania Ciebie przez firmę musztardową!
        To znaczy że taka umowa nie była nigdy ważna co stwierdza się sądownie i że firma powinna zostać skazana na karę i zadośćuczynienie Twojej ewentualnej śmierci po takiej nocy z zapachem musztardy którą Ty przecież tak lubiłeś!
        Kara ta oczywiście dotyczyła by nie osoby prawnej tylko fizycznej reprezentującej tą firmę.
        W tym przypadku w państwie prawa byłaby to kara śmierci.
        O takich poważnych sprawach rozmawiamy Cymbale!

        1. MSW mówi

          CHa ha ha. A co ma gaz musztardowy do wiatraków? Pewnie to samo co wiatraki do dupy Sklepowicza. Ktoś przywozi 100 ton betonu, stawia wiatrak za miliony, a chłop za jakiś czas mówi, że on już nie chce. Cha ha ha.

      2. finka mówi

        Odsłuchaj całą rozmowę kilka razy to może pojmiesz co do wiatraków ma dupa p.Sklepowicza.

  2. Aleksandra mówi

    Pani Kasu, jak zawsze REWELACJA, KLASA, PROFESJONALIZM☺
    Jest akcja, obejrzyjcie i przyłączcie się do modlitwy za naszą kochaną Ojczyznę. Pozdrawiam cały Zespół☺https://m.youtube.com/watch?v=POQ_8-O5M3k

    1. goj mówi

      Modlitwa do Boga, czy do „Królowej Nieba”? Nie wiem, czy się przyłączyć, bo boję się bałwochwalstwa.

      1. Waldek mówi

        To jest forum-strona dla KATOLIKÓW prowadzona przez księdza katolickiego. Pan jako np. „luteranin” nie ma szans wywołać tą prowokacją dyskusji. Choćby dlatego, że oglądaliśmy wszyscy film pana Grzegorza Brauna: „Luter i rewolucja protestancka”. Tam też znajdzie Pan odpowiedź na swoje „pytanie”. A tak na serio: Apage Satana – Precz szatanie. Tylko tyle wolno mi teraz o tym napisać 🙂

        1. Goj mówi

          Jestem katolikiem. Używam katolickiej Biblii, nie łączy mnie nic z protestantami. Problem w tym, że was „katolików” coraz mniej łączy z chrześcijaństwem, a coraz więcej z poganami. Moim obowiązkiem jest się temu przeciwstawiać. Swoje wypędzanie szatana lepiej zastosuj wobec ducha, ktory was zwodzi podając się za Maryję a z którą nie ma nic wspólnego 😉

        2. Goj mówi

          I pytanie na deser: skoro Maryja jest wieczną dziewicą, Jezus został wniebowzięty jako dorosły facet, to kim jest to dzieciątko, z którym objawia się wasza „Maryja”?

      2. Renia mówi

        A czy uznaje Pan swojego Anioła Stróża i świętych?
        Jeśli nie, nie jest Pan katolikiem, jeśli tak, to modli się Pan do nich o wstawiennictwo u Boga. Jestem katoliczką i kocham Maryję, Maryja sama powiedziała w Kanie, że mają robić to, co im Jezus każe, a nie sama uczyniła cud. Do Boga mówimy zmiłuj się, a do Maryi módl się za nami, tzn. wstawiaj się za nami, proś Boga- to jest różnica! A gdy proszę innego człowieka o modlitwę za mnie, to co, stawiam go na piedestale? Nie, proszę go tylko o modlitwę. Do Maryi też katolicy zwracają się z prośbą o pomoc, o pośrednictwo, o wyproszenie łask. Ukochana Maryja jest Mamą Jezusa, zawsze w Biblii pokazana w cieniu swojego Syna. Przez Niepokalane Serce Maryi do Najświętszego Serca Jezusa. Amen. Błogosławionego dnia życzę

        1. Paweł mówi

          Jakbyście czytali Pismo Święte w ogóle, bo już nie mówię, że ze zrozumieniem, to byście wiedzieli, że tylko Bóg Ojciec i jego syn Jezus Chrystus nasz król i zbawiciel. Nie ma innego pośrednika między Bogiem, a ludźmi niż Jezus Chrystus. A świętymi są ci, których to Bóg uznał za świętych, a nie papież, ksiądz, czy inny człowiek. Z resztą… Komu ja to tłumaczę? Módlcie się dalej do królowej niebios Astarte, Baala, szatana. Przez te wasze modły i kult szatana w Polsce jest ciągle chuj, dupa i kamieni kupa.

  3. julie mówi

    Pan Romcio nie jest juz dla dzentelmenem ! Nie spidziewalam sie pi tym panu ( z braku szacunku wobec kobiet ,zwrot ” pan ” roman” pisze malymi literami ) . Ba nawet sie facet z ta swoja deeee nie podciagnal aby zlozyc rowniez publicznie przeprosiny Pani Katarzynie . No cuz napewno jest pan prawnikiem ale z ABC-e dobrego wychowania to nie ma nic wspolnego.

  4. Dan mówi

    Ja tam do Romcia nic nie mam, powiedział co miał do powiedzenia w swoim stylu – przynajmniej było na wesoło. Nie wiem za co miał się kajać przed Panią Katarzyną? To chyba już taka Wasza cecha narodowa, kajać się przed każdym co dużo tłumaczy jak np. dlaczego cały świat jeździ po Polsce.

    1. Goj mówi

      Nie nasza to cecha. My jesteśmy Polakami, a nie żydami z polskimi nazwiskami. Naszą cechą narodową jest walka, w tym przypadku o prawdę i zdrowie ludzi.

  5. Andy mówi

    Roman sklepowicz pokazał swoja prawdziwa twarz z Katarzyna S to szuja , prawnik zydowski udający patriote, rola coraz bardziej żałosny. Pani Kasiu jestem z Pania.

  6. michu mówi

    Dlaczego ten film został skasowany jeśli wolno wiedzieć?

  7. Jan mówi

    Rola lawiruje żałośnie pomiędzy swoim przyjacielem czy dobrym znajomym, żydowskim „prawnikiem od siedmiu boleści” (jak to oni wszyscy z ich narodową hucpą – ukradłem ci płaszcz i co mi zrobisz?), a wspaniałą i dobrze przygotowaną i wysoce merytoryczną panią Kasią która też dziwnie i niepotrzebnie „zbratniła” się z prawniczym głupkiem hucpiarskim „Nie Wierzę” na końcu dyskursu i tym jednak trochę zepsuła obraz swojej odrębności.

  8. M.G mówi

    Ze smutkiem obejrzałem debatę-polemikę pp. Katarzyny i Romana i z takim samym przeczytałem komentarze. Zacznę od tych drugich – katolicyzm, religia nie maja nic wspólnego z wytwarzaniem i dystrybucją energii elektrycznej.
    Odnośnie debaty: nikt w tym studio nie ma zielonego pojęcia o wytwarzaniu prądu w generatorach (małych, dużych, w sieci, poza siecią, przesyle i konsumpcji energii w ciągu doby, niemożności magazynowania energii – z wyj. elektrowni pompowo-szczytowych). Uczestnicy debaty chyba zapomnieli o innych OZE: fotowoltaice, hydroelektrowniach, geotermii, biogazie. Nie wspomnieli o warunkach handlu i cenach jakie mają zagwarantowane producenci OZE (przymus zakupu i 2-krotna cena w stosunku do ceny zbytu stosowanej przez firmę dystrybucyjną). Firmy te z oczywistych względów poszukują na rynku energii najtańszych dostawców czyli hydroelektrownie (w Polsce to margines) elektrownie na węgiel brunatny a najmniej na węgiel kamienny i OZE. Produkcja energii z wiatru jest kapryśna nie tylko w stosunku miesięcznym ale kilku godzinnym i wtedy wahania mogą wynosić 0 – 50 % mocy zainstalowanej. Każdemu kW mocy zainstalowanej w wiatrakach musi towarzyszyć kW mocy do natychmiastowej dyspozycji w konwencjonalnych elektrowniach. Przejście w elektrowni węglowej od biegu jałowego do maksymalnej mocy i odwrotnie trwa min. 3 godziny (w starych 6 godz. – podobnie jest w elektrowniach jądrowych). Elektrownia wytwarza najtańszą energię gdy idzie w mocy maksymalnej. Już kilka razy zdarzyło się, że wytworzona (w czasie głębokich, rozległych niżów) w Niemczech z wiatru energia była transportowana przez terytorium Polski do Austrii (która ma wiele hydroelektrowni i może sobie pozwolić na skoki w zasilaniu)- poważnie zakłócając naszą sieć.
    Pani Katarzyna wspomniała o hałasie wytwarzanym przez wiatrak, a pan Roman to wyśmiał. Niestety nieznajomość badań w tym zakresie doprowadziła do żenującej pyskówki. Oprócz dźwięków słyszalnych wiatrak wytwarza przede wszystkim infradźwięki, które są bardzo przenikliwe i przy dużym natężeniu bardzo szkodliwe (doprowadzają do rezonansu różne tkanki – tzw. choroba wibracyjna). Innym potężnym zagrożeniem jest migotanie cienia rzucanego przez obracające się skrzydła wiatraka. Jeżeli taki cień regularnie poda przez kilkadziesiąt minut dziennie na gospodarstwo to choroba psychiczna ludzi i zwierząt jest pewna. W rozkroku są też ekolodzy – z jednej strony walka z CO2 i globalnym ociepleniem, a z drugiej ochrona ptaków, Końcówki 50 metrowych skrzydeł poruszają się nawet z prędkością kilkuset km/h wiec żaden ptak nie ma szans uciec przed takim ciosem. W związku z tym rolnikom zabroniono upraw zbóż i rzepaku w promieniu 500 m od wiatraków, a ponieważ to okazało się nieskuteczne w przypadku jastrzębi i innych drapieżników oraz nietoperzy wymyślono, że na wieżach wiatraków będą instalowane specjalne radary wykrywające zbliżające się obiekty i wyhamowujące turbinę na czas ich przelotu. Kosztów tego kuriozum nigdzie nie podano.
    Jeszcze inne koszty są ukrywane – p. Roman podkreślał że rolnikowi po wygaśnięciu umowy zostanie majątek o wartości 1 mln zł. Ale gdy wiatrak ulegnie takiej awarii, że nie będzie się mógł obracać to koszt jego demontażu może być w granicach 100 – 200 tys. zł. Taniej wypadnie ekipa saperów, ale tu nie ma gwarancji gdzie i jak to upadnie no i trzeba będzie to jakoś pociąć – najwięcej kłopotu sprawią plastikowe, kompozytowe skrzydła – nigdzie nie znalazłem informacji jak to można zrobić. Pomoc nieznanych sprawców którzy to podpalą i spalą raczej w obecnych czasach nie wchodzi w grę. Być może metody saperskie mogą być i tu przydatne. Złom stalowy i miedziany na pewno zagospodarują złomiarze ale elementy plastikowe trzeba będzie wywieźć samemu na wysypisko odpadów przemysłowych i za to słono zapłacić.
    O rachunku ciągnionym inwestycji pt. elektrownia wiatrowa już nie będę pisał. Mam wrażenie że ilość energii zużytej do wyprodukowania stali, miedzi, cementu, plastiku i przetworzenia tego w formę wiatraka, przetransportowanie i zmontowanie nie zrównoważy energia wyprodukowana przez to urządzenie.

      1. Ada mówi

        Szanowny Panie M.G., ma Pan prawdopodobnie rację w praktycznych podstawach dotyczących wytwarzania prądu w ogóle, ale proszę zauważyć, że aż tak dalece zorientowani – dziennikarz i prawnik – być nie muszą. Zagadnieniem nr 1 w tej debacie miała być moim zdaniem tak ocena zasadności, jak i szkodliwości instalowania na siłę niezwykle kontrowersyjnych i kosztownych wiatraków na terenie naszego kraju.
        Do odbioru programu przystępowałam polegając na pewności niemal, ze to Pani Katarzyna wiele wyjaśni, choć nie będzie miała łatwo. Byłam pewna co do merytoryczności Pani Katarzyny i pewności co do słuszności Jej oceny w tej sprawie. I nie zawiodły mnie moje odczucia, powstałe w następstwie przyswojenia sobie w trakcie – pewnej wiedzy. Pan Sklepowicz ustawił zbyt nisko poprzeczkę wobec Pani Katarzyny, ale wobec siebie…w ogóle poszedł na improwizację, a może jednak na utrącanie jedynie Jej racji, nawet tych udokumentowanych, acz prowadzących do oczywistych wniosków. To było trochę żenujące, kiedy zwrócił się do P.M. Roli o…zdyscyplinowanie niejako Pani Katarzyny wraz z tymi faktami. Zadziwić mogło również negowanie ich poprzez płyciutką zasadę podkreślanej niewiary, ale zupełnie gorzej było, gdy to P. Katarzyna zaczęła cytować spośród gąszczu przepisów prawnych…właściwe przepisy unijne. Nie przekonała mnie również „niepamięć” ustaleń opracowywanych umów przez P. Sklepowicza – nalezało odświeżyć pamięć ewentualnie przed programem tv. To tak najogólniej.
        Natomiast cieszę się, że P. Kasia nie pozwoliła się zepchnąć, niczym krasnoludek pod stół i dzielnie przebijała się z faktami.
        Pan Sklepowicz w końcówce tak kątem i spod oka „mierzył” swoją rozmówczynię i wreszcie, ha,…zapanowało zrozumienie.
        Ja to jednak trochę inaczej przyjęłam…Nie chodzi wcale o to, by komuś przypier…ić, a o to, byśmy my wszyscy w całym kraju wywalczyli rozsądne, przemyślane, gospodarskie wsparcie dla naszych teraźniejszych i przyszłych problemów energetycznych.
        I na tym polu Pani Katarzyna zwyciężyła, nie dla siebie, nie dla pieniędzy. DLA NAS WSZYSTKICH.
        Serdecznie dziękuję, Pani Katarzyno.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close