O zachowanie pamięci o polskich Bohaterach [WYWIAD]

3 931

Z mecenasem Jarosławem Litwinem – członkiem Rady Nadzorczej oławskiej Fundacji Ku Korzeniom – o godnym upamiętnieniu żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, spoczywających na oławskich cmentarzach rozmawia Jacek Międlar.

Jacek Międlar (red. naczelny wPrawo.pl): Panie Mecenasie, Fundacja Ku Korzeniom, której organu jest Pan członkiem, zajmuje się m.in. upamiętnianiem zmarłych polskich Bohaterów, walczących o wolność Polski. Czy może Pan przybliżyć tę kwestię.

Mec. Jarosław Litwin: Walka o pamięć o żołnierzach polskiego podziemia niepodległościowego jest rzeczywiście jednym z celów Fundacji, której zadaniem jest szerzenie patriotyzmu i pobudzanie świadomości społeczeństwa w bardzo różnych formach. Dbanie o naszych wybitnych Zmarłych mieści się w zakresie tej działalności. Ponieważ Fundacja jest podmiotem lokalnym, skupiamy się właśnie na działalności miejscowej, w tym także na godnym upamiętnieniu polskich niepodległościowców, którzy znaleźli miejsce swojego ostatecznego spoczynku na oławskiej ziemi.

Dlaczego dbanie o mogiły takich ludzi jest potrzebne. Lewactwo mówi, że ich już gryzą robaki – ważna jest „przyszłość”.

Pytaniem jest tylko na jakim fundamencie taka „przyszłość” miałaby być budowana? Naród nigdy nie będzie zdrowy i silny, jeżeli nie będzie dbał o swoich wybitnych ale zarazem najsłabszych członków. Do nich bowiem należą także zmarli, którzy nie uchronią się przed zapomnieniem, przed likwidacją ich grobów – do czego zamierzali się już zabrać pracownicy zakładu gospodarki komunalnej we Wrocławiu. Ludzie to nie tylko „materiał biologiczny” – to osobowości, za których życiem stoją konkretne czyny. Jeżeli były to czyny godne i chwalebne, należy ich sprawców szczególnie upamiętnić – także po śmierci. Tak, aby nadal mogli dawać społeczeństwu świadectwo, w tym przykłady męstwa i honoru.

Czy mieszkańcy Oławy o takich ludziach wiedzą?

Wiedza o takich osobach, spoczywających na oławskich cmentarzach, wciąż jest dość niewielka. Problemem nie jest tylko sama ignorancja, ale też obojętność i zła wola. Świadczy o tym fakt, że co roku lokalne środowiska postkomunistyczne i ich akolici oddają pokłony bojcom z Armii Czerwonej, których pomnik znajduje się na oławskim starym cmentarzu. Pod pomnikiem jest zawsze mnóstwo zniczy, a każdy bojec ma grób przyozdobiony własną świecą. Sytuacja ta miała miejsce także w zeszłym roku, kiedy w Oławie było już wiadomo o żołnierzu WIN, którego nagrobek – dokładnie na tym samym cmentarzu – został ufundowany przez Fundacje Ku Korzeniom i Akademię Patriotów. Na grobowcu tego człowieka palił się niestety tylko ułamek zniczy spod pomnika zbrodniarzy z Armii Czerwonej. To wszystko pokazuje jak bardzo Naród Polski ma przetrącony kręgosłup.

A jakie znaczenie dla mieszkańców miasta może mieć fakt, że tacy ludzie spoczywają w Oławie?

Przede wszystkim mieszkańcy Oławy mogą odczuć, że historia polskiego ruchu niepodległościowego to nie jest jakaś odległa i niedostępna historia, tylko rzeczywistość, której uczestnicy są tuż obok. Będąc razem z nimi, opiekując się ich grobami, możemy w pewien sposób doświadczyć tej rzeczywistości, poczuć, że ona dotyczy także nas.

W jaki sposób dowiadują się Państwo o takich ludziach?

Zazwyczaj taka informacja pochodzi z przekazów ustnych. Ktoś coś wie o jakimś żołnierzu i taka wieść, przy odrobinie szczęścia, trafia do nas. Kolejnym etapem jest weryfikacja postaci – zgromadzenie wszelkich informacji na jej temat, w tym przejrzenie akt IPN. Chcemy, rzecz jasna, uniknąć sytuacji, że nagrobek zostanie ufundowany osobie, która nie będzie tego godna.

Nie może oczywiście zabraknąć pytania o tychże żołnierzy, o których groby dba Fundacja. Kim oni byli oraz w jakim stanie są ich miejsca spoczynku?

W zainteresowaniu Fundacji Ku Korzeniom znajduje się grób porucznika Klemensa Panasiuka, ps. „Orlis”, „Żytosław” – obrońcy Polski podczas Kampanii Wrześniowej, żołnierza AK i WIN, którego rozpadający się nagrobek został wymieniony, przy współpracy z Fundacją Akademia Patriotów, na godny grobowiec z polskiego granitu (i to o nim była mowa powyżej, w kwestii liczby zniczy), jak również miejsce spoczynku podporucznika Henryka Krantza, ps. „Robur II”, „Wojtek”, także żołnierza AK oraz powstańca warszawskiego, który po wojnie, mimo licznych nacisków komunistów żydowskich, nie poszedł na współpracę – na którego grobowiec obie Fundacje, Ku Korzeniom i Akademia Patriotów – obecnie zbierają środki.

W jaki sposób można wspomóc akcję zbierania pieniędzy?

Pieniądze zbieramy bezpośrednio, do przysłowiowej puszki, ale to zawsze po wcześniejszym nagłośnieniu zbiórki. Poprzez wpłaty na rachunek bankowy Fundacji Ku Korzeniom. 31 października uruchomiliśmy także zbiórkę na stronie zrzutka.pl – zostanie ona zweryfikowana w ciągu kilku dni. Korzystając z okazji bardzo proszę, aby każdy Polak, niezależnie od tego gdzie mieszka – jeżeli poczuwa się do obowiązku zadbania o miejsce spoczynku naszego wybitnego rodaka – podporucznika Henryka Krantza, wsparł nasze działania dowolną wpłatą na numer rachunku Fundacji, względnie poprzez wpłatę za pośrednictwem portalu zrzutka.pl.

Czy czytelnicy wPrawo.pl mogą liczyć na poinformowanie o efektach zbiórki? W tym na pokazanie nowego pomnika?

Ależ oczywiście, że tak. Redakcja dostanie zdjęcia oraz wskazówki jak go znaleźć. Będąc w Oławie wszyscy zainteresowani mogą także uzyskać informacje o osobie podporucznika Krantza bezpośrednio w siedzibie Fundacji albo w mojej Kancelarii, przy ul. Chrobrego 20H, pod wieżowcem obok PKS – względnie telefonicznie, pod numerem mojego telefonu, 665 818 910.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dane do przelewu:
Fundacja „Ku Korzeniom” w Oławie, Numer KRS: 0000632139
Numer konta bankowego: 60 1240 1646 1111 0010 6952 2548
Dla wpłat zagranicznych kod SWIFT banku Pekao SA: PKOPPLPW Numer IBAN:
PL 60 1240 1646 1111 0010 6952 2548
Link do profilu zbiórki na stronie zrzutka.pl: https://zrzutka.pl/473yna

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Robert mówi

    Najwiekszym POLSKIM bohaterem jest Jerzy Popiełuszko.Zwykłe ,ludzkie działania,dla dobra ludzi są niweczone przez UBecję która jak kameleon zmienia tylko barwy i nazwę,a możliwosci ,technologia(remote neural monitoring),wielkie pieniadze,daja temu scierwu przewage w inżynierii,reżyserii świata zwykłych,meznych,uczciwych

  2. Michal mówi

    Godna szacunku postawa Panie Mecenasie! Jak widać nie wszyscy prawnicy czują się nadzwyczajną kastą ludzi. Życzę sukcesów w realizowanych przedsięwzięciach!

    1. Piotr K. mówi

      byłem z nim na wydziale, to rocznik jakoś 85-89, gdyby nie reforma PISu i otwarcie zawodów prawniczych nie byłoby go tam gdzie jest.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close