Według lewicy „chrzest powinien być dozwolony najwcześniej od szesnastego roku życia”, a spowiedź to dręczenie dzieci

Piotr Szumlewicz / Fot. YouTube
20

Lewica od wieków zwalcza nie tylko katolicyzm, ale i samą ideę religii. Tradycja bezbożnictwa ma się dobrze i we współczesnej Polsce. Na łamach lewicowego portalu „Krytyka Polityczna” ukazał się wywiad „Bóg niszczy demokrację” przeprowadzony przez Patrycę Wieczorkiewicz (publicystkę „Gazety Wyborczej”, „Wysokich obcasów”, „Codziennika Feministycznego”, „Krytyki Politycznej”) z Piotrem Szumlewiczem (liderem związku zawodowego Związkowa Alternatywa, redaktorem naczelnym magazynu gospodarczego „Fakty”, redaktorem kwartalnika „Bez Dogmatu” i portalu lewica.pl, felietonistą portalu strajk.eu, komentatorem w „Krytyce Politycznej”, autorem książki „Bezbożnik. Przeciw władzy religii” wydanej przez wydawnictwo Czarna Owca).

Zdaniem Piotra Szumlewicza „władza, wykluczenie i przemoc, […] tkwią w dogmatach religijnych i w konstrukcji najpotężniejszych wierzeń świata”. Zdaniem lewicowego publicysty „najbardziej przemocowa i szkodliwa społecznie jest katolicka wizja winy, dająca Kościołowi władzę nad naszymi sumieniami”. Katolicka koncepcja winny ma, jak można dowiedzieć się z lewicowego portalu, poprzez wpędzanie kobiet w poczucie winy pacyfikować kobiece protesty, przypisywać kobietom „rolę matki i posłusznej żony”, sprzeciwiać się rozwodom, wpędzać w poczucie winny tych, którzy chcą się wyzwolić od małżonki.

Według Piotra Szumlewicza kolejną zbrodnią Kościoła jest wzbudzanie poczucia winny u osób, które poddają się aborcji lub aborcje przeprowadzają. Lewicowy publicysta uważa, że „syndrom poaborcyjny” to wymysł Kościoła, narzucany ludziom by czuli się winni, mieli wyrzuty sumienia i żałowali swoich czynów. W opinii Piotra Szumlewicz formą agresji katolickiej jest koncepcja „sumienia i grzechu pierworodnego”.

Lewicowy publicysta narzeka, że rodzice zniewalają dzieci religią, wychowując je zgodnie ze swoim światopoglądem — bez zgody dziecka zapisują je do Kościoła i indoktrynacja w duchu religijnym. Lewicowemu publicyście nie podoba się też to, że z Kościoła nie można się wypisać.

Piotr Szumlewicz uważa, że „chrzest powinien być dozwolony najwcześniej od szesnastego roku życia”. Lewicowiec postuluje takie zakaz chrzczenia, bo dziś „kilkumiesięcznych, a nawet kilkutygodniowych dzieci używa się do umocnienia pozycji Kościoła katolickiego, którego władza jest tak silna właśnie dzięki temu”, że Kościół rości sobie prawa z faktu, że 90% dzieci zostało ochrzczonych.

Dla Piotra Szumlewicza „instytucja spowiedzi jest potwornie przemocowa – przede wszystkim wobec dzieci – bo opiera się na wtłaczaniu poczucia winy i kontrolowaniu sumienia. Dzieci mają opowiadać o swoich najbardziej wstydliwych, osobistych doświadczeniach […]. W tym sensie spowiedź bywa formą brutalnej przemocy psychicznej, która zresztą niekiedy prowadzi też do przemocy fizycznej”.

Z wywiadu na „Krytyce Politycznej” można się dowiedzieć, że Piotr Szumlewicz uważa, że Kościół interesował się” nim, obserwował go i piętnował jego „wybory i działania”. Lewicy publicysta uważa, że „systemy religijne zawierają wiele elementów, które na wielu poziomach są głęboko krzywdzące”

Piotra Szumlewicza przerażało „już w dzieciństwie […] przeświadczenie większości ludzi […], że do boga należy się modlić i może nam pomóc, ale nie musi, jesteśmy zdani na jego łaskę”. Lewicowemu publicyście przeszkadza „przekonanie duchownych, że nie ma żadnego innego sensu życia poza religijnym. Jeśli chcesz nadać swojej egzystencji inne, poza religijne znaczenie, zostajesz uznany za nihilistę”.

Lewicowy publicysta uważa, że religia jest niepotrzebna, bo „transcendencji można również doświadczać w seksie, jedności z drugą osobą, głębokiej refleksji na temat wszechświata, wyobrażeniu nieskończoności, heglowskiej całości, panteizmie racjonalistycznym Spinozy, jaskini platońskiej czy innych wizjach inspirowanych filozofią, sztuką czy nauką”. Lewicy publicysta nie może się więc pogodzić z tym, że „wielkie religie roszczą sobie prawo do decydowania, czym dokładnie jest transcendencja i jak ją realizować, by nadać życiu znaczenie”.

Dla Piotra Szumlewicza problemem nie jest tylko Kościół, jest nim samo zjawisko religii. Lewicowy publicysta uważa, że „sama konstrukcja religii jest opresyjna. […] Autorytaryzm, dogmatyzm, represyjna wizja rodziny i społeczeństwa to integralne części religijnego myślenia o świecie”.

Piotr Szumlewicz twierdzi, że „historia religii jest historią krzywdy, wykluczenia, mordów, okrucieństwa, hamowania postępu nauki, w tym medycyny, walki o władzę. Najbardziej bulwersujące w religijnej wizji relacji międzyludzkich jest to, że nie ma większego znaczenia, czy swoim zachowaniem krzywdzę innych, przyczyniam się do zwiększania sumy cierpienia w świecie – kluczowe jest to, czy moje relacje emocjonalne, seksualne, społeczne są zgodne z tym, co mówi na ten temat święta księga i osoby zatrudnione do jej interpretowania”.

Według Piotra Szumlewicza Bóg katolicki, „który funkcjonuje w polskich relacjach społecznych, jest okrutnym, prawicowym tyranem”. Lewicowy publicysta uważa, że z takim bogiem trzeba „zrobić […] porządek”. Lewicowy publicysta apeluje do wierzących o odrzucenie „koncepcję boga, który powoduje zbędne cierpienie” np. samobójstwa homoseksualnych dzieci „w wyniku kościelnej propagandy, przenikającej do domów, szkół i na ulice”.

Piotr Szumlewicz uważa, że bezbożnictwo, walkę z ideą Boga, należy realizować „kampaniami społecznymi i billboardowymi”, bo 70% młodych homoseksualistów w wyniku propagandy kościelnej myśli o samobójstwie.

Dla Piotra Szumlewicza „obowiązująca w naszym kraju religia ma fatalne konsekwencje społeczne”. Lewicowy publicysta chciałby by związek, w którym działa, „oparty był na zasadzie świeckości w tym znaczeniu, aby odrzucać represyjne treści płynące z dominującego modelu religii: określoną wizję rodziny, męskości i kobiecości, polityki społecznej”. Według Piotra Szumlewicza „Biblia jest zbiorem niespójnych, przeczących sobie nawzajem, często okrutnych treści”.

Piotr Szumlewicz uważa, że Kościół powinien być traktowany tak samo, jak inne organizacje pozarządowe, finanse kleru (także te z tacy) powinny być jawne, kościół powinien być pozbawiony wszelkich ulg podatkowych – wszystko to doprowadziłoby do pożądanej przez lewicowego publicystę laicyzacji.

Zdaniem Piotra Szumlewicza „Kościół powinien skupić się na teologii, możliwie wyczyszczonej z represyjnych treści, a nie na bieżącej działalności polityczne”. Lewicowy publicysta uważa, że należy skończyć z dyskryminacją kobiet w Kościele, bo uniemożliwianie kobietom święceń kapłańskich jest sprzeczne z Kodeksem Pracy i Konstytucją – dla lewicowego publicysty „bycie księdzem jest profesją jak każda inna. Jeśli osoba nie zostaje zatrudniona w dowolnym zakładzie ze względu na swoją płeć, to idzie do sądu pracy i wygrywa”.

Zdaniem Piotra Szumlewicza „głównym wymiernym sukcesem Strajku Kobiet jest dołożenie cegiełki do postępującej laicyzacji, odwaga użycia ostrzejszego niż dotąd języka, artykulacja nagromadzonej frustracji społecznej, bezkompromisowa krytyka Kościoła”.

Piotr Szumlewicz uważa, że Jan Paweł II „na masową skalę ukrywał zbrodniarzy, pozwalając im na krzywdzenie kolejnych osób”. Lewicy publicysta uważa, też, że nie wolno akceptować konserwatywnych poglądów klasy pracującej, oraz że antyszczepionkowcy „sieją śmierć i zniszczenie”.

By wyzwolić klasę pracującą z jej konserwatywnych przekonań, Piotr Szumlewicz chce proletariatowi zaproponować daleko idącą alternatywę – „powinna ona objąć przede wszystkim modernizację wsi, rozbicie tamtejszych tradycyjnych struktur, powiązań księdza ze starostą i lokalnym biznesmenem” – lewicowa wizja „skoku cywilizacyjnego dla terenów wiejskich […] nieuchronnie doprowadzi do laicyzacji”.

Piotr Szumlewicz uważa, że „Bóg niszczy demokrację”, bo „kościół katolicki przez setki lat zwalczał ruchy demokratyczne, wolnościowe, emancypacyjne, sprzeciwiał się prawom człowieka, był wrogiem równości, pluralizmu, emancypacji opresjonowanych grup, walczył z oświeceniem i nauką, wspierał autorytaryzm, cenzurę”. Dla lewicowego publicysty „katolicka wizja boga kłóci się z modelem demokratycznej wspólnoty – to stojący ponad wiernymi despota, który ma nieskończoną i w żaden sposób niekontrolowaną władzę. Trzeba go bezrefleksyjnie słuchać i nie wolno przeciwko niemu się buntować. To wyobrażenie głęboko sprzeczne z funkcjonowaniem współczesnych, pluralistycznych społeczeństw, w których władza musi uzasadniać swoje decyzje i przekonywać do ich ludzi”.

Piotr Szumlewicz uważa, że „Franciszek prezentuje dość postępowe podejście, jeśli chodzi o środowisko i klimat, wpisując się w światowe trendy i tuszując tym fakt, że w innych obszarach jest niewiele mniej konserwatywny od swoich poprzedników. Jest niezłym showmanem, ma dobry pijar. Jednak jego stosunek do kobiet jest głęboko patriarchalny, a wizja polityki społecznej opiera się na zasadzie subsydiarności, będącej kluczowym elementem katolickiej nauki społecznej. W tym ujęciu państwo może odpowiadać tylko na te zapotrzebowania, których nie jest w stanie zaspokoić patriarchalna rodzina. […] Franciszek to w niewielkim stopniu unowocześniona wersja Jana Pawła II. Wykonuje wiele pozornych, efekciarskich ruchów, ale główne przyczyny patologii pozostają niezmienne. Robi wrażenie sympatycznego człowieka, czym zjednuje sobie ludzi, a to czyni go bardziej niebezpiecznym – łagodny uśmiech skrywa zamordystyczne poglądy”.

Przeczytaj także:

K. Baliński: Wasze ulice, nasze kamienice

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. SKLEP-WPRAWO.PL
  2. czarny mówi

    Chrzest nie, spowiedź nie, ale już pranie mózgu dzieciom nt seksu, opcji lgbt jest zdrowe dla psychiki małych dzieci.

    1. Szczur mówi

      W tym rzecz, właśnie, że tutaj wcale nie chodzi o dobro dziecka. Dobro dziecka to tylko przykrywka. Dziecko, które jeszcze nie zostało chrzczone od najmłodszych lat można indoktrynować. Jeśli chodzi o spowiedź na ucho, też bym ją zlikwidował, bo spowiedź ze spraw dotykających intymności powinna odbywać się między człowiekiem, a Bogiem. A jeśli Pan Szumlewicz twierdzi, że Bóg zwalczał demokrację, lewica w tej chwili robi to samo. I przy tym jeszcze promuje muzułmanów, którzy podobnie jak oni, uważają demokrację za swojego wroga i gardzą nią.

      1. Alek mówi

        Z tą spowiedzią to sęk w tym, że Pan Jezus ustalił pewien porządek – księża mają grzechy odpuszczać. Więc trzeba na to ucho księdzu powiedzieć, by mógł odpuścić. Panu Bogu o swoich grzechach mówić nie musimy, bo On i tak wszystko wie. Ale widać chce, byśmy za nie żałowali — skoro mamy odwagę grzeszyć, to i na spowiedź trzeba na tę odwagę się zdobyć.

      2. Boguslaw mówi

        Moze skrycie PAN SZUMLEWICZ sam chetnie zostalby uznany bogiem!?
        Ma tyle swietnych pomyslow, ze moze ludzie to wszystko zaraz kupia?
        Moze sie tez okaze, ze Pan Szumlewicz tez stworzyl ten Swiat i swietnie przenika wszystkie prawidlowosci, nim kierujace, wie co jest lepsze dla dzieci, ksiezy i dla ciezarnych kobiet.
        I nawet wciaz DOKLADNIE czyta gazety, a najdokladniej WYBORCZA!
        No to, na co wszyscy jeszcze czekamy!!!
        Dajmy mu szanse!
        Kto inny jest w stanie nas wszystkich uszczesliwic, jak PAN SZUMLEWICZ i jego WSPANIALA LEWICA!

    2. Tolek mówi

      A co ci do życia bardziej potrzebne wiedza o seksualności człowieka czy o aniołkach?

      1. Alek mówi

        Biorąc pod uwagę proporcję między czasem spędzanym na seksie (sto lat góra) a czasem spędzanym na drugim świecie (wieczność) wiedza na temat tej drugiej jest ważniejsza.
        Poza tym kiedyś w szkole uczyli matematyki a nie seksu i jakoś ludzie umieli się rozmnażać, czego nie można powiedzieć o czasach dzisiejszych, kiedy mimo seksedukacji feministki uważają, że dzieci to przynoszą bociany.

        1. Boguslaw mówi

          Wiesz, jemu mozesz dlugo tlumaczyc, jesli wciaz mocno wierzy w to, ze po jego zalosnej smierci, nic juz wiecej nie ma…
          Dla niego pozosteje tylko SEKS! Dlatego uprawia go na wszystkie kierunki, z kozami, wklada innym facetom do smierdzacej dupy, ale niestety, tez i z malutkimi dziecmi!
          Niestety, z tych samych przyczyn wiezy, ze mu sie za to nic nie stanie!
          Taka mniej wiecej jest roznica miedzy nami, a PANEM TOLKIEM i jego smierdzacymi diablem, wspolplemiencami, spod znaku odwroconej gwiazdy!

      2. czarny mówi

        Myślę, że jeszcze trzeba małym dzieciom powiedzieć o eutanazji, po co mają żerować na budżecie państwa, zabierać cenne powietrze i zostawiać swój ślad węglowy. A może jeszcze z któregoś jakiś katol wyrośnie. Niech lepiej dokonają eutanazji i uwolnią państwo od wypłacania im ewentualnych przyszłych świadczeń.

  3. Alek mówi

    Na tym polega rozdzielenie Kosciola od panstwa w rozumieniu lewicy: panstwo rzadzi w Kosciele, czyli Kosciol w pelni zintegrowany z panstwem. Rozdzial-inaczej, milosc-inaczej, ekonomia-inaczej, myslenie-inaczej, dobrobyt-inaczej, wolnosc-inaczej, zdrowie-inaczej. Co jeszcze lewica wymysli, by bylo inaczej.

  4. Hammurabi mówi

    Gostek nie jest partnerem do dyskusji i tyle. Pływa w temacie uprawiając populizm i demagogię pozbawioną głębszego sensu.
    odwoływanie się do „woli ludu” jest przecież podstawowym sposobem znajdowania poklasku pośród co bardziej prymitywnych słuchaczy.
    Kościół owszem ma swoje na sumieniu i jest tego naprawdę wiele. Może nawet więcej, niż pan Szumlewicz jest sobie w stanie wyobrazić, jednak wiara jest jednym z filarów tego, co nazywa się cywilizacją. Tą samą dzięki której pan Szumlewicz może bezpiecznie pyskować bez obawy o dekapitację.

    1. Boguslaw mówi

      Dobrze, ze otwarcie tak napisales, Hammurabi, obawialem sie, ze jestes juz na ” jedno oko” slepy, jak chodzi o Twoje poprzednie wypowiedzi, tutaj! Dzieki!

  5. W K mówi

    Rozkułaczyć lewaków. Niech na własnej skórze poczują to, co robili i robią z Polakami.

  6. Misiek13 mówi

    Jesli nie podoba sie komus Polska,nasza wiara to czego te pluskwy lewacie tu siedza?

  7. Ryszard mówi

    Piotr Szumlewicz to, Piotr Szumlewicz tamto, ale niestety nie otrzymaliśmy na końcu tego artykuł, redaktorskiego podsumowania i opinii. Widocznie Piotr Szumlewicz w wielu kwestiach ma po prostu rację. Można się przecież zastanowić, czy KK (czyli Klub Kawalerów) nie ma w Polsce za dużej sładzy nad duszami i umysłami obywateli. W końcu jesień średniowiecza już dawno minęła, a demokracja zapewnia obywatelom dowolność wiary. Teoretycznie. Bo np. taki Hammurabi będzie dalej, wbrew rozsądkowi i faktom twierdził, że wiara jest podstawą cywilizacji, wykluczając ateistów, którzy w postęp i cywilizację wnieśli olbrzymi wkład, mając religię i biskupów głęboko w dupie.

    1. Boguslaw mówi

      A ty Ryszard tez, tak raczej na lewo? Masz Twoje problemy z Bozia? Zyciowo sfrustrowany?
      Sam KK krytykowac, nie uwzgledniajac wszystkich tych innych perwersji naszego czasu, wyglada troche tendencyjnie, co, Ryszard!?

  8. MojeTwoje mówi

    A stary pryk w sukience barby co identyfikuje się jako 5 latka i chce chodzić do przedszkola z dziećmi to wg lewicy normalność 🙂

  9. Wojciech mówi

    Ciekawe że zniknęło moje pytanie o chrzest scyzorykiem…

  10. MAREK mówi

    Wszelkiej maści lewacy walczą o pełną dostępność do aborcji i in vitro ! Nad tym wszystkim widnieje hasło przeludnienia planety ! Więc po co in vitro ? W lewackich ideologiach nic nie jest logiczne i uczciwe !
    Kłamstwo , totalitarna władza , pogarda dla życia drugiego człowieka i mordowanie ludzi to główne cele lewaków .
    Każdy kto ma inne zasady niż lewacy i wyznaje religię która piętnuje pogardę , kłamstwo , zdradę i zbrodnie jest wściekle atakowany i likwidowany przez lewackich rewolucjonistów w pierwszej kolejności .

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.