Po co Putinowi ta wojna? Wywiad z geopolitykiem dr. Leszkiem Sykulskim [WIDEO]

Dr Leszek Sykulski / Fot. eMisjaTv
0

Jak to możliwe, że wojna, przed którą przestrzegano od miesięcy wszystkich zaskoczyła? Już 10 miesięcy temu wywiad amerykański przestrzegał przed wzmożoną aktywnością Rosjan na granicy z Ukrainą. Od tamtej pory wielokrotnie pojawiały się w serwisach informacyjnych wiadomości, iż Kreml koncentruje siły inwazyjne i wojna może wybuchnąć w każdej chwili. Tymczasem, gdy wojska rosyjskie rzeczywiście przekroczyły granice naszego wschodniego sąsiada, Polacy wraz z większością ludzi na Świecie zdawali się być tym faktem głęboko zaskoczeni. Armie Władimira Putina prą jednak w głąb Ukrainy i choć w wielu miejscach napotkały zacięty opór dni ukraińskiej władzy zdają się być policzone. Co prawda pierwsze państwa (m.in. Polska i Rumunia) zdecydowały się już udzielić symbolicznego wsparcia w postaci dostaw broni i amunicji, ale bez zdecydowanej i solidarnej reakcji pozostałych członków ONZ Ukraina po prostu ulegnie agresorom.

Dotychczasowe reakcje świata koncentrowały się głównie na sankcjach. Wiele państw europejskich zamknęło przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów. Ograniczenia dotyczą też największych rosyjskich firm i banków. USA, Kanada, Unia Europejska i Wielka Brytania zgodziły się na odcięcie Rosji od systemu SWIFT, czyli międzynarodowej sieci międzybankowej służącej do wymiany informacji o zagranicznych zleceniach przelewu. W Rosji z systemu SWIFT korzysta łącznie 314 instytucji finansowych. Za pośrednictwem tej sieci rocznie wykonywane jest 390 mln poleceń zapłaty. To około 1,5 mln na każdy dzień roboczy. Krok ten od początku inwazji na Ukrainę był dyskutowany na forum międzynarodowym. Ma on najbardziej zaboleć Rosjan, ale tak naprawdę jedynie na kilka dni zakłóci to pracę rosyjskiego sektora finansowego. Kluczowe dla przywódców wielu państw Zachodu jest teraz przeciągnięcie Chin na swoją stronę, bowiem stabilność rosyjskiej gospodarki oparta jest w dużej mierze o wymianę handlową z Państwem Środka. Mimo początkowego zielonego światła dla działań Moskwy ze strony Pekina Chińczycy zdają się mięknąć. Obawiają się kolejnych sankcji wymierzonych tym razem w ich sektor bankowy, dlatego już teraz CHRL zaczyna dystansować się od rosyjskich działań. Dwa największe chińskie banki państwowe przestały już obsługiwać transakcje zakupu towarów z Rosji.

Czy więc ta wojna naprawdę opłaci się Rosjanom i dlaczego w ogóle Putin ją wywołał? O tym już dziś w programie z cyklu: „Dokąd Zmierzamy” opowie analityk relacji międzynarodowych, specjalista ds. geostrategii i bezpieczeństwa państwa, dr Leszek Sykulski.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.