PILNE! Paweł Adamowicz nie żyje

Paweł Adamowicz/ Fot. Twitter
5 1 579

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz nie żyje – poinformował lekarz z gdańskiego szpitala. Polityk zmarł po wczorajszym ataku chorego psychicznie rabusia z Trójmiasta podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Lekarze walczyli o jego życie całą noc.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem podczas 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas tzw. „światełka do nieba” 27-letni Stefan Wilmont, dwukrotnie dźgnął nożem prezydenta Gdańska. Adamowicz, w stanie krytycznym, trafił na salę operacyjną szpitala uniwersyteckiego.

Halo! Halo! Nazywam się Stefan (nazwisko niezrozumiałe – przyp. red.), siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz – zaraz po ataku na Adamowicza krzyczał napastnik ze sceny.

Po kilkunastu godzinnej walce o życie i 5-godzinnej operacji, około godziny 14.00 zmarł prezydent Gdańska. Do modlitwy za zmarłego wzywa metropolita archidiecezji gdańskiej, abp. Sławoj Leszek Głódź.

Teraz policja, a wraz z nią czterech prokuratorów, wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Wiadomo, że kilka godzin po aresztowaniu Stefan W. został przewieziony na oddział psychiatryczny. Pod wielką wątpliwość stawia się pracę ochroniarzy, którzy zareagowali zbyt późno na wtargnięcie nożownika na scenę.

Paweł Adamowicz to polski prawnik, samorządowiec i polityk. W latach 1990–1993 prorektor Uniwersytetu Gdańskiego, w latach 1994–1998 przewodniczący rady miasta Gdańska, w latach 1998-2019 prezydent Gdańska. W roku 2018 w wyborach na prezydenta Gdańska zwyciężył z kandydatem PiS Kacprem Płażyńskim. Od wielu lat borykał się z oskarżeniami o nieprawidłowości w oświadczeniu majątkowym oraz współpracę z Marcinem P., twórcą piramidy finansowej Amber Gold.

Przeczytaj także:

Profesjonalny hejter! Tragedię w Gdańsku wykorzystuje do siania nienawiści [WIDEO]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Marek mówi

    Mam nadzieję ,że pomysłodawca wysłania rządowego samolotu do USA po żonę Adamowicza pokryje ten wydatek z własnej prywatnej kieszeni, Żądam równego traktowania wszystkich Obywateli !

  2. Zonia mówi

    Tak powinni byc rozliczani co szkodza Ojczyznie.Miliony Polakow jest mordowanych,okradanych i co jest Ok?Maliniak wywozil miliony euro do banderowcow,budowa szkol,szpitali itd w Afryce,a nam nie starcza od 1 do 1.
    Polacy szukaja chleba poza Polska i tez gina i co na to banda mafijna masonska itd.Dudus sady pozostaly aby bylo po staremu……

  3. Ante Portas mówi

    Kryminalista podaje nielogiczny powód swojego działania, zatem należy założyć, że jego czyn mógł być inspirowany przez lobby żydowskie w Polsce i nie tylko. Celem jest konsekwentne osłabianie już i tak słabiutkiej Polski, a kryminaliści od praczasów również byli do takich i im podobnych celów używani.

  4. Robert B. mówi

    Taki mord musi wzbudzać przerażenie. To jasne.

    Najbardziej mnie irytują te wszystkie egzaltowane głosy, tak jakby z choinki się urwali, że „Pora powiedzieć „Nie” nienawiści w życiu publicznym”. Jak chcą to zrobić? Zlikwidować konflikty interesów, ludzkie namiętności? Nienawiść nie jest czymś, co wisi w powietrzu i rzuca się na „nienawistnika” przypadkowo. Ona ma swoje przyczyny. I dlatego ona będzie istniała, dopóki będzie istniała ludzkość.

    Ten mord musi wzbudzać przerażenie, ale Adamowicz pchał się na świecznik i też nie przebierał w słowach. Świętoszkiem nie był. To, że jego zabito, nie czyni z niego niepokalanej dziewicy.

    Już wczoraj od razu pomyślałem, że teraz dopiero zacznie się jazgot. I zaczął się… PiS winny, bo „sieje nienawiść”, Adamowicz „dobry”, bo przyjmował „uchodźców”. Od razu zaczął się „powrót” do prozy życia.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close