Przywiozła synka do Polski uciekając przed Jugendamtem. ONR organizuje dla niej pomoc

fot. twitter
4 17 347

Wstrząsająca historia kobiety, która uciekła do Polski z 2,5-rocznym synkiem, to kolejny przykład bezduszności niemieckiego Jugendamtu odbierającego dzieci polskim matkom. „Niemcy dwukrotnie odbierali mi dziecko. Płaczącego synka wyrywali mi z ramion. W końcu umieścili nas w ośrodku, który przypominał więzienie. Jestem pewna, że gdybym stamtąd nie uciekła, zabraliby mi dziecko na zawsze” – opowiada Faktowi pani Malwina (32 l.). Kiedy z synkiem Alexem (2,5 r.) uciekła z ośrodka Jugendamtu w Büsum koło Hamburga, Niemcy wydali za nią list gończy.

Pracownicy Jugendamtu regularnie nachodzili kobietę i kazali, żeby do dziecka mówiła wyłącznie po niemiecku. Dwukrotnie zabierali dziecko pod pretekstem „braku więzi emocjonalnej” i najpierw umieścili je w domu dziecka, a potem w tureckiej rodzinie zastępczej. Oddali Alexa matce pod warunkiem, że zamieszka z nim w ośrodku w Büsum.

„Nie mogliśmy wychodzić poza ogrodzenie. Gdy do kogoś dzwoniłam, zawsze był przy mnie jakiś pracownik. Mój pokój był przeszukiwany” – mówi kobieta. W końcu udało jej się uciec z dzieckiem do Polski. Pomógł jej Wojciech Pomorski, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. Malwina i Alex wyjechali z Niemiec tak, jak stali. Nie mają pieniędzy, ubrań, ani dachu nad głową.

W akcję pomocy dla pani Malwiny i jej synka zaangażował się ONR Wielkopolska.

Źródło: fakt.pl, twitter

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Andrzej, zwykły mieszkaniec tego kraju mówi

    Takie to wypracowane przez Niemców procedury demokratyczne.

  2. Spostrzegawczy mówi

    Co robią funkcjonariusze państwa polskiego ? Co robi namaszczony przez sanhedryn minister SZ Waszczykowski ? Co robią RPO i RPD ? Skoro nic nie robią, albo nie pracują w interesie polskiego państwa i polskich obywateli to wynocha z urzędów i funkcji ! To jest skandal ! Każde normalne państwo wyprostowałoby te bandyckie kiddnapingi obcych zwyrodnialców na poziomie rozmów także premierów i prezydentów. A ci ruszają tylko w podskokach do akcji kiedy jest choćby cień podejrzenia o tzw antysemityzm. Antypolonizm i antykatolicyzm ich przecież nie interesuje. Hańba !

  3. AAAA mówi

    A ja powiem tak, może to zabrzmi nieludzko, ale musze to zrobić, bo mnie szlag trafia. Po co w takim razie jeszcze Polacy są w Szwablandii???????? Pojechali i znają jakie sa tam zwyczaje, to albo sie na to godzą albo wracają i tyle w temacie.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close