List KEP – reakcje i komentarze
Konferencja Episkopatu Polski przygotowała list z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. Dokument miał zostać odczytany we wszystkich kościołach w Polsce podczas niedzielnych mszy 22 marca. Choć wcześniej pojawił się w internecie, wkrótce zniknął z części stron diecezjalnych.
W treści listu już na początku poruszono temat antysemityzmu, określając go jako jeden z poważnych braków miłości, który – jak zaznaczono – pozostaje wciąż aktualnym problemem, mimo duchowej drogi jego przezwyciężania.
Jeszcze przed niedzielą niektórzy duchowni zapowiadali, że nie odczytają dokumentu podczas liturgii. Wskazywali przy tym na brak formalnego obowiązku lub podkreślali własne decyzje duszpasterskie dotyczące treści homilii.
Po zakończeniu mszy zaczęły pojawiać się informacje, że w wielu parafiach list faktycznie nie został odczytany. Księża, którzy z niego zrezygnowali, najczęściej uzasadniali to względami sumienia oraz kontrowersjami wokół treści dokumentu. Nie ma oficjalnych danych pokazujących skalę tego zjawiska, jednak relacje wiernych i komentarze w mediach społecznościowych sugerują, że przypadków pominięcia było sporo.
Komentarz: Niestety, bardzo wielu „księży” nie chcę strzec tradycji, związanej z katolicyzmem, wcielając w zamian bliżej nieokreślone „lewacko – filosemickie” doktryny, niemające nic wspólnego z Ewangelią. Taka jest prawda o obecnym działaniu hierarchii kościelnej w Polsce. Chwała Bogu, że są jeszcze uczciwi księża, dążący do zachowania ewangelicznej prawdy, bez jakichkolwiek przeinaczeń.

