Czy zgadzając się na ordynację kobiet Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polsce zaprzecza Pismu Świętemu?

11
SKLEP-WPRAWO.PL

Decyzja synodu spowodowała, że do posługi prezbitera, czy w przyszłości biskupa, mogą być ordynowane osoby bez względu na płeć – podkreślił bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Oznacza to, że jeśli tylko kobiety zgłoszą chęć sprawowania funkcji pastora Kościoła EA w Polsce, a ich powołanie zostanie pozytywnie rozpoznane, będą mogły przewodzić nabożeństwom, administrować zborem, a nawet zostać biskupem. Czy to jest zgodne z Pismem Świętem, najwyższym autorytetem dla chrześcijan?

W trakcie 11. sesji XIV kadencji Synodu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce opowiedziano się za ordynowaniem kobiet na księży. Uchwała wejdzie w życie 1 stycznia 2022 r. Synod odbył się w Centrum Luterańskim w Warszawie w dniach od 15 do 17 października.

Kobiety pastorami

Za wnioskiem Synodalnej Komisji Kobiet głosowało 45 osób, 13 było przeciw, 1 głos był wstrzymujący. Zgodnie z procedurą, uchwalenie wniosku dotyczącego zmiany Zasadniczego Prawa Wewnętrznego wymaga uzyskania większości 2/3 głosów – poinformowała rzecznik Kościoła Agnieszka Godfrejów-Tarnogórska.

Bp Jerzy Samiec wskazał, że „Kościół Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce posiada urząd duchownego, który jest realizowany w trzech posługach: diakona, prezbitera i biskupa”. – Do tej pory mieliśmy możliwość dopuszczenia do posługi diakona mężczyzn i kobiet. Natomiast do posługi prezbitera, powszechnie nazywanego księdzem, tylko mężczyzn. Natomiast decyzja synodu spowodowała, że do posługi prezbitera, czy w przyszłości biskupa, mogą być ordynowane osoby bez względu na płeć – podkreślił biskup.

Wyjaśnił, że warunkiem koniecznym do bycia ordynowanym jest posiadanie dyplomu magistra teologii ewangelickiej. W Polsce jest jedna uczelnia, która kształci w tym zakresie – Chrześcijańska Akademia Teologiczna w Warszawie.

Potrzebna jest zgoda

Na razie nie wiemy, czy będą chciały pracować w Kościele, być ordynowane. Nie wiemy także, czy Kościół poszczególne osoby dopuści do służby. To są pytania otwarte, na które nie ma odpowiedzi – powiedział duchowny. Przyznał, że w Kościele Ewangelicko-Augsburskim w Polsce jest kilkadziesiąt kobiet, które są absolwentkami teologii ewangelickiej.

W tym momencie otwiera się przed nimi droga do starania się o ordynację. Najpierw Kościół musi potwierdzić powołanie, które dana osoba odkrywa, a następnie wprowadzić ją na ścieżkę praktyk, a później dopuszczenia do ordynacji – tłumaczył bp Samiec. Jak dodał, w czasie studiów Kościół opiekuje się osobami, które deklarują chęć pracy we wspólnocie.

Mamy regularne spotkania duszpasterskie. Wysyłamy takie osoby na praktyki. Otrzymujemy opinie. Po analizie zgromadzonych danych i rozmowie z zainteresowanymi studentami oraz ich opiekunami biskup decyduje, czy kogoś dopuszcza do praktyki kandydackiej na rok. Po tym czasie konsystorz dopuszcza daną osobę do pierwszego egzaminu kościelnego, bądź wysyła na drugi rok praktyki w innym miejscu, by przyjrzeć się czy nadaje się do bycia duchownym. Jeśli opinie są pozytywne wówczas taka osoba składa wniosek do konsystorza Kościoła, który dopuszcza do egzaminu. Wyznaczane są tematy prac i zadań, które trzeba w ciągu trzech miesięcy przygotować. Egzamin zdaje się przed kościelną komisją. Jego pozytywny wynik pozwala wystąpić o ordynację – powiedział bp Samiec.

Zaznaczył, że osoba ordynowana przez pięć lat jest wikariuszem. – Po trzech latach może zdawać drugi egzamin kościelny, który upoważnia do samodzielnego administrowania parafią – wskazał.

Urlop macierzyński

Biskup Samiec zaznaczył, że w przypadku urodzenia dziecka, kobieta-pastor otrzyma urlop macierzyński.
Podczas urlopu macierzyńskiego, czy wychowawczego kobiety księdza w parafii zostanie zapewnione zastępstwo – podkreślił bp Samiec.

Ordynacja kobiet a Pismo Święte

Przez lata Kościół EA Ausgburski w Polsce, nie idąc za modernistycznym trendem, który od lat obserwujemy na Zachodzie, nie godził się na ordynację kobiet. W końcu, demokratycznie, podjęto decyzję, która stoi w sprzeczności z Pismem Świętym, będącym największym autorytetem dla protestantów.

Po pierwsze najbardziej przekonujący niech będzie, poświadczony przez Pismo Święte przykład Chrystusa, który wybrał swoich Apostołów wyłącznie spośród mężczyzn. Po drugie, historia Kościoła, z którego przecież wywodzi się Kościół protestancki (zwłaszcza chętnie odwołujący się do pierwszych wieków chrześcijaństwa), nie zna przykładów, by na prezbiterów (a nawet diakonów) wybierano kobiety. Kobiety nie sprawowały nabożeństw w katakumbach. Nie robiły tego także, po edykcie mediolańskim. Po trzecie, jeśli w Piśmie Świętym Starego Testamentu była mowa o kobietach-kapłanach, to tylko w odniesieniu do zabronionego kultu bałwochwalczego, a nie  kultu Jahwe.

Oznacza to, że Słowo Boże stoi na antypodach wobec decyzji protestanckich pastorów 11. sesji XIV kadencji Synodu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce.

Ordynacja kobiet a zdrowy rozsądek

Spójrzmy jeszcze na sprawę okiem przedsiębiorcy. Kościół EA, zamiast „wykorzystać” modernizację Kościoła Rzymskokatolickiego, i oszukać potencjalnych wyznawców wśród tych, którzy są zawiedzeni postępującą demoralizacją i „zlewaczeniem” KK w Polsce, to sam skręca jeszcze bardziej w lewo, schodząc w ten sposób na zupełny margines. Przecież zdecydowana większość Polaków nie wyrazi zgody na zmiany doktrynalne w kwestii ordynacji kobiet (swoją drogą wykraczające poza polski kod kulturowy), które są w jawnej sprzeczności z Pismem Święty, najwyższym autorytetem dla chrześcijan (w myśl protestanckiej zasady sola Scriptura).

Oceniając sprawę na chłodno, nie wchodząc w teologiczne niuanse, które wytłumaczyłem w poprzednim akapicie i zdają się być oczywiste, ewangelickim pastorom podczas synodu najwyraźniej zabrakło zdrowego rozsądku.

Źródło cytatów: deon.pl

Przeczytaj także:

P. Krzemiński: Metodologia dyskryminacji i paradoks tolerancji

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. pszenka mówi

    każdy niech sprząta swoje podwórko i bada swoje zgodności z Pismem , bo widzi się źdźbło u kogoś a własnej belki nie widać. Belka bardziej niebezpieczna od źdźbła – wiatr może rozwiać źdźbło a belka może leżeć całe wieki bez poruszenia. Pełno do niej przyjdzie korników, larw i innych insektów szukając schronienia.
    Każdy niech osądza własną społeczność, w której mieszka lub bywa.

  2. pszenka mówi

    Gdyby wszyscy badali gorliwie i systematycznie Pismo Święte oraz wyzbyli się niewłaściwych motywacji z naleciałościami – nie byłoby podziałów na wiele denominacji i niepotrzebnego osądu, sporów, kłótni i bałaganu.

  3. verizanus mówi

    Warto zwrócić uwagę na fakt, że tytulatura samego zjawiska wprowadza w błąd. Po pierwsze język polski odróżnia Zbór od Kościoła, protestanci w okresie reformacji reklamowali się jako ci lepsi i sami wprowadzali inne nazwy stój i np tytulaturę, odpowiednikiem biskupa był zdaje się supreintedtend. Jak okazało się, że to lipa z tym „lepszym chrześcijaństwem” to zaczęli upodabniać się do KK. Po drugie w Zborach protestanckich nie ma WAŻNYCH święceń i dlatego w sensie ścisłym nie ma tam prezbiterów i biskupów w katolickim (czyli teologicznie obiektywnym) tego słowa znaczeniu. Nazywanie pastorów itp (róznych superintendentów) księżmi albo biskupami może wprowadzać w błąd. Po trzecie jeśliby protestanci RZECZYWIŚCIE przejmowali się Biblią to by nie mieli nawet katechetek 😉

  4. Alek mówi

    Potrzebne drobne uzupełnienie: badali gorliwie i systematycznie Pismo Święte oraz Tradycję trzymając się w sposób ciągły nauki od czasów apostolskich. Tzn. nie „poprawiając” na swoją modlę ani samego Pisma Świętego ani Tradycji, która jest jego nośnikiem.

  5. Kwal mówi

    W odniesieniu do sekt jakim jest tzw. kościół ewangelicko – augsburski nie powinno się używać określenia „kościół” bo to żaden kościół nie jest…jeżeli już to sekta ewentualnie zbór.
    Kościół jest tylko jeden…Chrystusowy !

  6. verizanus mówi

    @ Chrystusowy, czyli KATOLICKI

  7. Alek mówi

    Co do zasady sola scriptura warto zauwazyc, ze protestanci okroili Pismo Swiete usuwajac kilkanascie ksiag Starego Testamentu, a Luter chcial jeszcze usunac pare ksiag Nowego Testamentu. Zatem nie winna brzmiec ich zasada „tylko Pismo Swiete” lecz „tylko fragmenty Pisma Swietego”.

  8. Ir mówi

    A moze zaczniemy wierzyc w BOGA a nie w podkradzione BAJDY ZYDOWSKIE. Gdy zydzi wypiekali podplomyki na suszonych wielbladzich gownach, istniala wysoko rozwinieta kultura i tradycje mitologiczne Sumeryjczykow, Babilonczykow i innych narodow Bliskiego Wschodu. „Religia” zydkow warta jest tyle, ile ich opal do wyroby podplomykow.

  9. Wojtek mówi

    A dlaczego miało by nas w ogóle interesować co robią w swoim „kościele” lutry?

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.