A. i K. Żabierkowie: Ksiądz nacjonalista ratujący Żydów. Młot na „ulepszoną wersję historii”

2

Od dłuższego czasu można zaobserwować jak polskich nacjonalistów określa się mianem faszystów i antysemitów. Wielu daje wiarę „ulepszonej wersji historii”. Świadczy to o braku znajomości dziejów naszej Ojczyzny. Jak naprawdę wyglądała sprawa podejścia przedwojennych narodowców do Żydów najlepiej widać na przykładzie zapomnianego kapłana archidiecezji warszawskiej.

Mowa o księdzu prałacie Marcelim Godlewskim. Urodził się 16 stycznia 1865 roku w Turczynie. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1888 roku po skończeniu seminarium duchownego w Sejnach. W okresie zaboru rosyjskiego był pod obserwacją tajnych agentów, o czym informowały odnalezione w archiwach dokumenty1. W czasie zaborów włączył się w kształtowanie ducha chrześcijańskiego wśród polskich robotników, pełniąc wówczas obowiązki profesora Seminarium Warszawskiego2. Należał on do członków „Związku Misyjnego Kleru” w Archidiecezji Warszawskiej3.

W roku 1937 był organizatorem Chrześcijańskich Bezprocentowych Kas Pożyczkowych. W czasie swojej działalności aż do wybuchu wojny w około 150 oddziałach kapitał wyniósł 5 milionów złotych. Pomysł ten powstał już w roku 1930, kiedy to ksiądz Godlewski opracował statut i przepisy wykonawcze przesyłając je do zatwierdzenia Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, jednak wówczas (…) spotkał się z ogromem przeciwności. Po odrzuceniu przez MSW prośby niezłomny ks. prałat Godlewski przeszedł przez wszystkie instancje sądowe aż do Najwyższego Trybunału Administracyjnego i dopiero po 6 latach zabiegów i niezłomnego uporu dopiął swego celu. W takim postępowaniu władz administracyjnych społeczeństwo polskie dopatrywało się wielkich wpływów żydowskich (Warto tutaj dodać fakt, że rząd polski zatwierdził 2000 bezprocentowych kas pożyczkowych żydowskich)4.

Związany z endecją, w której działania był zaangażowany5, w roku 1938 wszedł w skład komitetu wyborczego Obozu Narodowego do wyborów samorządowych, który stawiał sobie za cel m.in. (…) zorganizowanie przez ciała samorządowe całego systemu polityki gospodarczej, kulturalnej itd. Prowadzącej do odżydzenia naszego kraju i naszego życia, jako całości. Walcząc z rozkładowymi działaniami żydostwa, masonerii i komunizmu, szczególnie niebezpiecznymi w stolicy Polski, stoimy mocno na gruncie moralnych zasad, które naszemu narodowi wszczepił Kościół Katolicki6.

Pomimo takich poglądów, w momencie kiedy Niemcy rozpoczęli akcję skierowaną przeciwko Żydom Godlewski rozpoczął pomoc bez odróżnienia na wyznanie lub narodowość. Wspominał o tym między innymi korzystający gościny na parafii pw. Wszystkich Świętych Doktor Ludwik Hirszfeld pochodzący z zasymilowanej rodziny żydowskiej. Pisał on: Prałat Godlewski. Gdy wymawiam to nazwisko, ogarnia mnie wzruszenie. Namiętność i miłość w jednej duszy. Ongiś bojowy antysemita, kapłan wojujący w piśmie i słowie. Ale gdy los zetknął go z tym dnem nędzy, odrzucił precz swoje nastawienie i cały żar swego kapłańskiego serca poświęcił Żydom. (…) Kochaliśmy go wszyscy: dzieci, starcy, i wyrywaliśmy go sobie na chwilkę rozmowy7. O tej pomocy pisał również ówczesny ksiądz wikariusz tej parafii Antoni Czarnecki (…) Skoro tylko kościół otworzył swe podwoje, wiele osób – katolików i chrześcijan innych wyznań, a nawet mojżeszowego – zgłaszało się, szukajac rady i pomocy u księdza prałata Godlewskiego, który przed wojną znany był z niechętnego nastawienia do Żydów, lecz gdy ujrzał wokół siebie tyle cierpienia – całym sercem usiłował tym ludziom pomóc8.

Marceli Godlewski w dowód uznaniu swoich zasług został odznaczony krzyżem „Pro Ecclesia et Pontifice” przez papieża. Zmarł on w Warszawie 26 grudnia 1945 roku i został pochowany na cmentarzu Powązkowskim9.

Przykład księdza Marcelego Godlewskiego, aktywnego przed wojną działacza narodowego, a w czasie wojny osoby ratującej wielką ilość żydów jest najlepszym przykładem, że przedwojenni narodowcy, posiadający kręgosłup moralny, pomimo niechęci do Żydów, w których m.in. widzieli konkurentów gospodarczych dla Polaków, w momencie niemieckich zbrodni dokonywanych m.in. na Żydach nie stali obojętnie wobec widzianej krzywdy, w przeciwnieństwie do krajów zachodnich i ruszyli z pomocą, o której obecnie się nie wspomina, a wręcz zaprzecza, co rodzi pytanie czy jest to brak elementarnej wiedzy historycznej czy celowe działanie.

1Złote gody kapłańskie ks. prałata Godlewskiego, „Kurjer Warszawski” 1938, nr 30, s. 11.

2 Akcja Katolicka w Archidiecezji Warszawskiej, „Wiadomości Archidyecezyalne Warszawskie (dalej:WAW)”, 1931, nr 2, s. 99-105.

3 Lista członków „Związku Misyjnego Kleru” w Archidjecezji Warszawskiej, „WAW” , 1921, nr 9-10, s. 157-159.

4 J. Pogorzelski, Kredyt Bezprocentowy, „Myśl Polska” 1977, nr 21/22, s. 2; I. R. Jasieńczyk-Krajewski, Próby konsolidacji, „Myśl Polska” 1981, nr 20/21, s. 1-2

5 Święcone dla biednych narodowców, „Warszawski Dziennik Narodowy” 1938, nr 105, s. 20.

6 Polacy!, „Warszawski Dziennik Narodowy” 1938, nr 316, s. 1.

7 L. Hirszfeld, Historia jednego życia, Warszawa 1957, s. 306-307.

8 A. Czarnecki, Przyczynek do duszpasterskiej działalności księży parafii Wszystkich Świętych w Getcie Warszawskim w czasie od 15.XI.1940 do 22.VII.1942r., „WAW”, 1973, nr 7-8, s. 301-306.

9 Lista księży zmarłych śmiercią naturalną od 1939 roku, „WAW”, 1947, nr 1, s. 17-22.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. michu mówi

    Najprawdopodobniej świat się o Nim nie dowie. Szkoda.

    1. Andrzej Józef mówi

      Co za dar Łaska.
      Jest nadzieja na nas wszystkich, ze właściciel Wlnnicy zatrudni nas nawet o11 godzinie (została 1godzina pracy) I zapłaci nam tez 1dinara.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Secured By miniOrange