Bajońskie sumy z zagranicy na czarne protesty i udział episkopatu w eksterminacji nienarodzonych

10 4 835

Minął już rok od pierwszego czarnego protestu, w którym uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób. Dziś również manifestanci wyszli na ulice i niczym ideowi potomkowie Adolfa Hitlera, który w 1943 roku zalegalizował aborcję na polskich ziemiach, wykrzykują o prawach do zabijania nienarodzonych. W czarnych protestach istotną rolę odegrali nie tylko politycy czy manifestanci, ale zwłaszcza zagraniczni mecenasi i polski episkopat.

„Rzeczpospolita” opublikowała raport Instytutu Ordo Iuris, z którego jasno wynika, że na protesty feministek, w tym czarny protest przeznaczono bajońskie sumy. Na konta bankowe polskich organizacji feministycznych wpłynęło w postaci niewielkich grantów około miliona złotych. W sprawie finansowania organizacji feministycznych w Polsce wypowiedział się Doktor Tymoteusz Zych z Ordo Iuris. Twierdzi, że pieniądze zostały przeznaczone w dużej mierze na dyskurs publiczny w Polsce, który przyczynił się do zablokowania inicjatywy obywatelskiej „Stop Aborcji”. Zych podkreśla, że raport powstał w oparciu o sprawozdania opublikowane na stronach internetowych zagranicznych organizacji.

Z raportu wynika, że największe pieniądze z zagranicy otrzymała Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny raz działające w jej ramach ASTRA Network i grupa edukatorów seksualnych Ponton. Pieniądze przekazała między innymi zajmująca się promocją dostępu do aborcji organizacja Global Fund for Women (GFW) z siedzibą w USA. Do ASTRA Network przekazała ponad 12 tysięcy dolarów, by „wstrzymać przyjęcie przez polski rząd propozycji ustawy o zakazie aborcji”. GFW udzieliło również wsparcia w wysokości 10 tysięcy dolarów gdańskiej Fundacji Współpracy Kobiet.

W październiku ubiegłego roku, w wielu miastach w Polsce zostały zorganizowane czarne protesty, podczas których manifestanci wyrażali sprzeciw projektowi ustawy antyaborcyjnej. Przez długi czas stanowiska w sprawie nie zajmował polski episkopat. Obrońcy życia liczyli na to, że hierarchowie mężnie staną w obronie niewinnych istot ludzkich. W końcu przez wieki Kościół był ostatnim bastionem walczącym w obronie nienarodzonych. Tymczasem biskupi umyli ręce jak Piłat i zasugerowali, by w kwestiach aborcji kierować się subiektywnym sądem rozumu, a nie niepodważalnym prawem do życia. Polscy biskupi zasugerowali również, że dziecko przed narodzinami nie ma takiej godności, co dziecko po narodzinach. Krótko mówiąc, słowa biskupów zaważyły nad losem dzieci z wrodzoną niepełnosprawnością i z zespołem Downa. Na wielu z nich, niczym Poncjusz Piłat na Jezusie, biskupi wydali wyrok śmierci. Konferencja Episkopatu Polski jako poważna instytucja, z którą liczy się polski parlament, postawiła kropkę nad „i” w debacie publicznej nad projektem ustawy antyaborcyjnej. Kropkę, na którą liczyły feministki i zwolennicy zabijania (aborcji) jak Joanna Scheuring-Wielgus.

PRZECZYTAJ: Episkopat umywa ręce: „Nie jesteśmy winni krwi nienarodzonych dzieci. To sprawa PiS-u”

Czy to nie jest zastanawiające, że Kościół, który do niedawna wydawał się być ostatnim bastionem w walce o życie nienarodzonych dzieci, wkomponował się w narrację czarnych protestów? Czy biorąc pod uwagę lubość z jaką kurie diecezjalne przyjmują datki od sponsorów, Rotary International czy Lion’s Clubs na wystawne kolacje i remonty katedr i biskupich pałaców, nie należy zadać pytania, czy i kurie nie były finansowane przez organizacje które wspierały protesty feministek? A może nie płacono im pieniędzmi, ale wymarzonym „świętym spokojem” w mediach i przestrzeni publicznej? Może obiecano, że ataki na polski Kościół katolicki będą coraz rzadsze co przecież zauważamy? Czy zatem kościelna hierarchia nie sprzedała życia nienarodzonych dzieci, które ze względu na swoją niepełnosprawność, tudzież inność, mogą zostać eksterminowane?

Nie zakłamujmy rzeczywistości. W czarnych protestach istotną rolę odegrali politycy, finansujące manifestacje organizacje zagraniczne oraz hierarchia Kościoła katolickiego. Zwłaszcza ci ostatni nie stanęli na wysokości zadania, ale jak biblijny Piłat umyli w ręce w misie i za cenę „świętego spokoju” oddali tysiące nienarodzonych dzieci w ręce morderców.

Źródło: rp.pl

Zobacz również:

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Przebiśnieg mówi

    Wojna szatana o wyrwanie każdej istoty ludzkiej dla siebie – do czeluści piekła toczy się na co dzień. Nam pozostaje być wiernym do końca Panu Bogu w Trójcy Przenajświętszej Jedynemu mimo przejściowych upadków. Kto wytrwa w tym postanowieniu do śmierci fizycznej – jest zwycięzcą na wieczność. O tych zmaganiach opowiada piękny utwór muzyczny Contra Mundum – w oparciu o pełen refleksji tekst śp młodego Polaka poległego za wolność naszej Ojczyzny podczas II W Św.

    https://www.youtube.com/watch?v=0SJ_6pnyGS0

  2. Jarek mówi

    nie jestem bogobojnym katolikiem ale mimo to uważam się za Polaka – po prostu nie potrafię wierzyć i nigdy nie potrafilem ludziom w czarnych sukienkach. Zasady w społeczeństwie są konieczne bez nich nie ma ludzi tylko są zwierzęta. Jednak no sorry ale ciało kobiety to jej własność i to ona powinna nim dysponować. Trza by się skupić na kwestiach wychowania i zagadnieniach ekonomicznych oraz bezpieczeństwie

  3. jacek mówi

    Brońmy każdego dziecięcia i każdej kołyski jak nasi ojcowie i dziadowie bronili Polski!!!Tak pisał Kardynał Stefan Wyszyński.Bądźmy wierni testamentowi wielkiego Prymasa Tysiąclecia.Straż Pokoleń i Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego jest mu wierna.Pamiętajmy,że ta walka trwa głównie na poziomie duchowym.To walka z diabłem i jego pomocnikami.Płaszczyzna prawa,polityki,mediów to kontynuacja tej walki.Prawie czterdzieści lat jestem zaangażowany w obronę życia i jestem tego pewien.

  4. Andrzej, zwykły mieszkaniec tego kraju mówi

    Jedno tylko nasuwa się pytanie. Czy jeśli sprawę usunięcia „płodu” biskupi pozostawiają do rozważenie we własnym sercu, to co ze stanowiskiem biskupów w kwestii prezerwatyw, spiralek domacicznych i pigułek antykoncepcyjnych także tych „dzień po”? Bo jeśli można usunąć bardziej rozwinięty „płód” to chyba dopiero co zapłodnione jajeczko w tym świetle jest zupełnie niczym?

  5. Jarek mówi

    ja powiem co myślę i czuję – szczęśliwy jestem że jestem mężczyzną bo nikt nie zajmuje się moimi 4 literami tak jak u kobiety. Rozumiem, że niektórzy wierzą w nauki kościoła powołujące się na Jezusa – nigdy do mnie to nie przemawiało. Ogólnie nie kryję się z tym, iż chrześcijaństwo nam nie służy a słuszna była wiara naszych lechickich przodków. Bracia Słowianie na wschodzie nie podejmują tego tematu – religijni się nie skrobią religijni inaczej owszem i nikogo to nie drażni i to jest ok. Nie dajmy się zapędzić w babską pupę bo szybko zdewociejemy i staniemy się śmieszni jak indianie w rezerwacie majaczący o wielkich preriach. Musimy zająć się walką o nasz kraj aby było co zostawić dla przyszłych pokoleń i aby były z nas dumne. Mamy wielkiego wewnętrznego wroga – mniejszości które rządzą tym krajem, brak naszych etnicznych elit i wiele innych problemów a jeśli utkniemy na babskiej d… to beda nas małe żydki palcem w cyrku jako klaunów wytykać

    1. B mówi

      Nie masz racji.Wmówiono Ci że plod nie jest człowiekiem.Pooglądaj filmy przedstawiające aborcje.Te bezbronne istoty nie mogą bronić się.Są poddawane najokrutniejszej śmierci,rozrywania ciała na kawałki.Czy chcielibyście tak umierać?????Tylko my mamy obowiązek ich bronić,my dorośli ,odpowiedzialni ludzie.W drugiej sprawie ,o ktorej piszesz,że mamy zając sie walka o nasz kraj,pytam po co???o jakich pokoleniach piszesz,kiedy kobiety nie chcą rodzić tylko zabijac.W Polsce rodzi sie mało dzieci,a planuje się redukcję Polaków do 15 milionow ,bo tu planuja judeo polonię.a pozatym islamisci nas wtedy starców zakryją swoją populacją.Zacznijcie myslec przyszłosciowo ,a nie na teraz

      1. Hammurabi mówi

        Dlatego priorytetem powinno być stworzenie warunków sprzyjających rozwojowi POLSKICH RODZIN, nie zaś łożenie na mniejszości, jakie by nie były. Polska będzie Polską wyłącznie wówczas, kiedy Polacy w niej będą się czuli niezagrożeni przez inne nacje, które już teraz bezczelnie wrzeszczą, że im się „należy”. Ubezwłasnowolnieni przez „elity”, bezsilnie oglądać musimy umizgi rządzących a to do Ukrainy, a to do Niemiec, a to głaskanie po „główkach” mniejszości romskiej, żydowskiej… „Polskie” sądy rozsądzają każdą możliwą sprawę z gatunku konfliktu na tle narodowościowym, obyczajowym czy kulturowym a nawet karną, pod kątem karania Polaków za to, że są Polakami! Do dziś nie urządzono ksiąg wieczystych większości nieruchomości na ziemiach zachodnich! W latach powojennych, była możliwość aborcji a przyrost naturalny pomimo niedostatku sięgał kilkunastu procent! Z 23 milionów populacja wzrosła do ponad 38! Pierwszy spis powszechny w Polsce został przeprowadzony w 1921 roku, wówczas liczba ludności wynosiła 27,2 mln osób, kolejne spisy powszechne odpowiednio wskazywały następujące dane ilościowe: w roku 1931 — 32,1 mln osób, w roku 1946 — 23,9 mln osób (przeprowadzony po zakończeniu II wojny światowej), w roku 1950 — 25,0 mln osób, w roku 1960 — 29,8 mln osób, w roku 1970 — 32,6 mln osób, w roku 1978 — 35,0 mln osób, w roku 1988 — 37,9 osób, w roku 2002 — 38,2 mln osób. Zawsze, kiedy młodzi ludzie mają nadzieję, perspektywy mają również i potomstwo. Nikt i nic nie zmusi ich zaś do płodzenia jeśli jedyną ich perspektywą będzie życie za minimalne wynagrodzenie na wynajętym mieszkaniu lub wyjazd do pracy poza granice kraju! Nie wszyscy rodzice mogą i chcą młodym pomagać. To jest właśnie problem. Epatowanie wizerunkami usuwanych płodów byłoby niepotrzebne, gdyby nie brak perspektyw rozwojowych młodych ludzi.

  6. Dariusz mówi

    Bóg dał przykazanie ludziom konkretne, nie potrzeba tu interpretacji, nadinterpretacji i wszelkiego rodzaju rozpraw ,,Nie zabijaj” jest dla wszystkich i wobec wszystkich.

  7. Mąż bez dzieci mówi

    Witam staram się już o dziecko ponad 4 lata i nie pojmę tego nigdy jak kobieta która zachodzi w ciąże a później usuwa nienarodzone dziecko. Nasuwa się tylko jedo określenie takiej kobiety zwykła k.. Jeżeli tak to lubi niech sobie usunie jajniki i bez problemu będzie. Wiem ze zaraz hejty poleca ze gwalty i te sprawy ale poświęćmy wprost kto chce zabezpiecza się kto planuje dziecko ten chce dziecko nie pomijając skrajnych przypadków gdzie naprawdę ciąża to problem. Jestem wierzący i nie mam nic za złe Bogu ze nie mogę mieć dziecka trzeba z tym żyć. A 2 strona tego medalu to jest tyle potrzebujących dzieci których matki zostawiają jako niechciane ale żywe i mogące żyć dalej. Sam zamierzam starać się o adopcje i tu pewnie znowu hejty poleca ze pisze. Ale zachowujmy się na poziomie niech każda kobieta rozwarzy w swoim życiu do czego jej służy tak zwane 4 litery niż później domagać się aborcji. Bo ona tego chce i tak na być bo ona ma prawo. Sorry ale prawo nie działa wstecz. Wiec reasumując co mała główka zrobi to duża nie ogarnie.!!!!!

  8. Jarek mówi

    Każdy kij ma 2 końce – każdy z nas patrzy na problem ze swojej perspektywy na którą składa sie doświadczenie życiowe i wyznawany światopogląd. Większość tu mówi nie stanowcze ja mówię ale… i jestem zdania że decyzja jest decyzją kobiety bo to ona jest w ciąży a nie ja czy inny pan tutaj czy też jakiś biskup. Kwestia polega wg mie na edukacji, świadomości, stworzeniu jakiejś alternatywy dla tych co nie chcą dzieci. Wiara nie moze być narzucana prawem – to musi człowiek czuć. Po to chyba mamy rozum i suienie by z nich korzystać

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close