Postaw mi kawę na buycoffee.to

ZUS potwierdził Mentzenowi mechanizm jednej składki. Chodzi o emerytury dla Ukraińców

4

ZUS potwierdza mechanizm dotyczący emerytur obywateli Ukrainy. Wystarczy jedna składka?

Przedstawiciel Zakładu Ubezpieczeń Społecznych potwierdził Sławomirowi Mentzenowi, że obywatel Ukrainy, który posiada wymagany staż ubezpieczeniowy wypracowany na Ukrainie, może po opłaceniu w Polsce składki nabyć prawo do polskiego świadczenia emerytalnego. W określonych przypadkach, po spełnieniu dodatkowych warunków, łączna wysokość świadczeń może zostać podniesiona do poziomu obowiązującej w Polsce emerytury minimalnej.

Podczas spotkania z przedstawicielami ZUS Sławomir Mentzen przedstawił hipotetyczny przykład dotyczący obywatela Ukrainy. Założył, że mężczyzna przez 35 lat pracuje na Ukrainie, a następnie przyjeżdża do Polski na miesiąc, podejmuje zatrudnienie za minimalne wynagrodzenie i opłaca jedną składkę na ubezpieczenie społeczne.

SKLEP-WPRAWO.PL

Po osiągnięciu wieku emerytalnego miałby ponownie przyjechać do Polski i ubiegać się o świadczenie. Polska część emerytury, wyliczona na podstawie krótkiego okresu ubezpieczenia w Polsce, byłaby bardzo niska. Przy ustalaniu prawa do świadczenia uwzględniane mogą być jednak również okresy ubezpieczenia przebyte na Ukrainie, zgodnie z zasadami wynikającymi z obowiązujących przepisów i umów międzynarodowych.

„Do końca życia będzie dostawał dopłaty do minimalnej polskiej emerytury. To znaczy to, o czym mówimy, to tak?” – pytał Mentzen przedstawiciela ZUS.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Ten potwierdził, że przedstawiony mechanizm wynika z obowiązujących regulacji dotyczących koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego.

„Czyli potwierdza pan, że tak jest?” – dopytywał polityk.

Mentzen podsumował następnie, że w przedstawionym przez niego scenariuszu „ta jedna składka daje prawo do polskiej emerytury”. Przedstawiciel ZUS odpowiedział: „No właśnie”.

Polityk zaznaczył przy tym, że odpowiedzialność za obowiązujące rozwiązania nie spoczywa na ZUS, ponieważ Zakład jedynie stosuje przepisy przyjęte przez ustawodawcę.

„Mamy zgodę, że ten mechanizm istnieje. Wynika głównie z polskiej ustawy. W połączeniu z naszą umową sprawia, że dochodzi do takiej sytuacji” – stwierdził Mentzen.

Polityk ocenił jednocześnie, że przepisy powinny zostać zmienione, aby ograniczyć możliwość korzystania z takiego rozwiązania w sposób, który jego zdaniem może być nieproporcjonalny do rzeczywistego okresu opłacania składek w Polsce. Przedstawiciel ZUS podkreślił natomiast, że Zakład jest wykonawcą regulacji ustanowionych przez ustawodawcę.

Jak działa ten mechanizm?

Samo opłacenie jednej składki w Polsce nie oznacza, że cudzoziemiec otrzyma wysoką emeryturę. Polska część świadczenia jest ustalana na podstawie okresów ubezpieczenia w polskim systemie, dlatego przy bardzo krótkim okresie pracy w Polsce będzie odpowiednio niska.

W przypadku państw, z którymi Polska ma odpowiednie umowy o zabezpieczeniu społecznym, przy ustalaniu prawa do świadczenia możliwe jest jednak uwzględnienie również okresów ubezpieczenia przebytych za granicą. Dotyczy to także Ukrainy.

Aby spełnić wymóg stażowy, można więc uwzględnić okresy ubezpieczenia przebyte w obu państwach. Łącznie wymagane jest co najmniej 20 lat stażu w przypadku kobiet oraz 25 lat w przypadku mężczyzn.

Nie oznacza to jednak, że każdemu cudzoziemcowi posiadającemu polskie świadczenie automatycznie przysługuje dopłata do poziomu minimalnej emerytury w Polsce. Aby otrzymać takie wyrównanie, trzeba spełnić określone warunki, w tym dotyczące miejsca zamieszkania.

Jeżeli osoba uprawniona do świadczenia mieszka w Polsce, a suma polskiej emerytury oraz świadczenia wypłacanego przez zagraniczną instytucję emerytalną jest niższa od obowiązującej w Polsce emerytury minimalnej, w określonych przypadkach polski system może pokryć powstałą różnicę.

Mechanizm, na który zwrócił uwagę Sławomir Mentzen, polega więc na możliwości wykorzystania okresów ubezpieczenia przepracowanych na Ukrainie do spełnienia wymogu stażowego w Polsce, przy jednoczesnym uwzględnieniu polskiej części świadczenia oraz świadczenia zagranicznego przy ustalaniu ewentualnego wyrównania do minimalnej emerytury.

Komentarz: Przykro o tym pisać, ale takie doniesienia jasno wskazują na to, że stajemy się „fundatorami dobrobytu” innego, a na dodatek wrogiego nam narodu.

 

 

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Hammurabi mówi

    To tylko ciąg dalszy beztroskiej jazdy bez trzymanki uprawianej przez PO. PIS, PSL. Zapominamy o 14 marca 2014 r. i o „zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz niektórych innych ustaw.
    W tamtym czasie był huczek o odszkodowaniach dla żydowskich bidulek i… ucichło co nie znaczy, że sprawy się nie toczą.
    Parafrazując Piłsudzkiego: naród wspaniały tylko politycy kurwy.

  2. Dozdrajców mówi

    Taki ukr przepracuje tylko jeden dzień i wyjedzie na upadlinu i co, ma polską emeryturę?! To chyba jakaś bzdura, by była prawdziwa?

  3. Demokryta mówi

    Obecnie w Polsce są dwa główne fronty niszczenia naszego państwa. Jeden,to ukrainizacja, drrugi, to małoczapeczkowy atak na nasz majątek. Przy okazji, wszystkie nieszczęścia ludzkie na całym świecie są dziełem bestii w małych czapeczkach, szczególnie w Polsce!

  4. Hammurabi mówi

    Nie ma dymu bez ognia. Kiedyś były: germanizacja, rusyfikacja, wykorzystywanie najniższych instynktów i podłości. Była przeprowadzana za zgodą „cywilizowanej” Europy eksterminacja, wywłaszczanie, prześladowania. Było tworzenie i podsycanie wrogości pomiędzy Polakami. Na koniec cios w grupę społeczeństwa zwaną „inteligencją” – jak nie Intelligenzaktion to usuwanie „wrogiego elementu”… Właśnie w tym świetle należy patrzeć na to, co wyrabia się w polityce, gospodarce czy kulturze.
    Gdyby nie powyższe, to dzisiejsi germano, ukro czy ruso file byliby bez szans a i ci „małoczapeczkowi” również. Pozostaje mieć nadzieję, że Polacy będą potrafili skupić się wokół ludzi chcących jednoczyć a nie dzielić i rozliczać a nie brać, że ministerialne zainteresowanie nie będzie takie, jak ministra energii pracowicie fedrującgo w nosie.

  5. SKLEP-WPRAWO.PL

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.