M. Skalski: Czy Konfederacja się rozpadnie? [ANALIZA POLITYCZNA]

11

Sławomir Mentzen gra na kontrolowany rozpad Konfederacji na własnych warunkach – pisze Marcin Skalski.

Po 15 października i wyborze dr. Sławomira Mentzena na prezesa partii KORWiN stało się jasne, że wypowiedzi Janusza Korwina-Mikkego oceniane jako prorosyjskie były jedynie pretekstem do opuszczenia ugrupowania i założenia własnego stronnictwa o nazwie „Wolnościowcy” przez trójkę posłów Dziambora, Kuleszę i Sośnierza. Stało się to zresztą oczywiste nawet na dzień przed konwencją partii KORWiN, gdy Wolnościowcy opublikowali kuriozalne oświadczenie, w którym nie ukrywali już nawet, że boją się utraty miejsc biorących do Sejmu. Sławomira Mentzena oskarżono jednocześnie o inspirowanie się Putinem i zarazem działaniem na zlecenie Kaczyńskiego.

CZYTAJ: Wyrok śmierci na partię Wolnościowcy

Obawy Wolnościowców szybko się potwierdziły – Sławomir Mentzen już jako nowy prezes partii KORWiN rzeczywiście zaproponował prawybory w 20 okręgach, gdzie „jedynki” ma obsadzić jego ugrupowanie. Co więcej, zręcznie zaproponował on kandydowanie wszystkim osobom bez względu na afiliację partyjną, z nazwiska wymieniając na kongresie właśnie Dziambora, Kuleszę i Sośnierza. Szach i mat – mógłby powiedzieć Mentzen, inspirując się samym Korwinem, który jest wszakże mistrzem szachowym.

Mentzen jako nowy prezes partii KORWiN wzbudził również uzasadnione zainteresowanie mediów, od których przyjął liczne zaproszenia na wywiady. „Oni nie są stroną tej umowy” – mówił w jednym z nich o Wolnościowcach, którym odmówił uzyskania „jedynek” w jakimkolwiek okręgu przypadającym jego ugrupowaniu przed rozłamem w partii KORWiN. „Zawarliśmy umowę z Ruchem Narodowym oraz Koroną Grzegorza Brauna, na podstawie tej umowy partii KORWiN należy się dwadzieścia jedynek w dwudziestu okręgach” – mówił.

Mentzen locuta, causa finita, chciałoby się rzec. Niemniej, nie ma co sobie ułatwiać zadania i zwalniać się z obowiązku analizy sytuacji tym jednym stwierdzeniem. Desperacka obrona swoich roszczeń do uzyskania „jedynki” z klucza bycia równorzędnym podmiotem w Konfederacji przez Wolnościowców daje nam bowiem jeszcze pełniejszy obraz. Partia Dziambora, Kuleszy i Sośnierza nie ma najwyraźniej żadnych atutów wobec Sławomira Mentzena i jego partii. Dość dodać, że przecież Mentzen usunął oficjalną przeszkodę, która zawadzała trójce posłów z partii Wolnościowcy w ugrupowaniu KORWiN, albowiem nowy prezes miał nazwać Putina mianem „zbrodniarza”. Pamiętajmy wszak, że rzekomy szlaban na tego typu określenia pod adresem prezydenta Rosji miał być oficjalnym powodem rozłamu.

Tymczasem veto postawił Artur Dziambor, prezes Wolnościowców. „Krótko odpowiadając: nie” – odrzekł dziennikarzowi na pytanie, czy zgadza się na prawybory postulowane przez Mentzena.  „Ja już przeżyłem jedne prawybory ze Sławomirem Mentzenem. W pewnym momencie obudziłem się z kilkoma nożami w plecach od moich kolegów, którzy w tym momencie tworzą władzę w partii KORWiN. Biorąc pod uwagę te wszystkie doświadczenia, jestem bardzo daleki od tego, żeby przyklasnąć takiemu pomysłowi” – argumentował Dziambor, wspominając prawybory prezydenckie w Konfederacji, podczas których miał doznać „zdrady” ze swojego ówczesnego środowiska politycznego z partii KORWiN i które to środowisko nie udzieliło mu finalnego poparcia przeciwko Grzegorzowi Braunowi i Krzysztofowi Bosakowi.

Podział w partii KORWiN, który zaowocował rozłamem i utworzeniem Wolnościowców, ma najwyraźniej źródło właśnie w tamtych wydarzeniach. Wówczas stronnikami Artura Dziambora byli ci z korwinistów, którzy potem utworzyli „partię Wyspy Węży” – Jakub Kulesza, Dobromir Sośnierz oraz Tomasz Grabarczyk. Co ciekawe, sprawa została opisana na łamach portalu NCzas.com, czyli medium związanego z środowiskiem konserwatywno-liberalnym, a więc najlepiej poinformowanego w temacie.

Dość dodać, że wedle informacji z wewnątrz samej Konfederacji, mniej więcej od dwóch lat Sławomir Mentzen zaczął luzować swoje związki z Radą Liderów tego ugrupowania, nie było go między innymi na tym posiedzeniu RL, podczas którego przyznawano „jedynki” w okręgach wyborczych dla poszczególnych partii tworzących Konfederację. Inwestowanie w swoją rozpoznawalność Mentzen przeprowadza zresztą jawnie i publicznie, liczba „eventów” promujących jego osobę i nazwisko rosła, stając się odwrotnie proporcjonalna do częstotliwości udziału w posiedzeniach Rady Liderów Konfederacji czy wspólnych konferencjach prasowych.

Z takim kapitałem politycznym, który Mentzen zręcznie gromadził przez cały ten okres, przejęcie korony od „krula” Korwina było formalnością. Warto również zauważyć, jak w szczegółowo dopracowanym przemówieniu na kongresie partii Mentzen zręcznie pokazał się jako kontynuator dzieła JKM, zapewniając, że wszyscy działacze partii łącznie z nim samym są i pozostaną korwinistami. W historii funkcjonowania wszystkich partii z Korwinem na czele pierwszy raz się przy tym zdarzyło, by JKM pokojowo i dobrowolnie oddał władzę w danym ugrupowaniu. Legitymizacja Mentzena jako kontynuatora dzieła z namaszczenia samego Korwina nie powinna więc budzić żadnych wątpliwości.

Nie mniej istotne od koronacji Sławomira Mentzena są również nastroje w samej partii KORWiN wobec koalicjantów. Prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki uzyskał od korwinistycznego audytorium dość rachityczne brawa, gdy ten wchodził na scenę, zabierając gościnnie głos. To jednak nic przy reakcjach na żart o niepełnoletnich „kucach”, którzy zawsze wiedzą wszystko najlepiej i który to żart wzbudził raczej zażenowanie. Sam Mentzen przedstawiał przy tym Winnickiego jako kogoś, z kim dobrze mu się współpracuje, jak i rywalizuje.

W innym tonie został z kolei przedstawiony Grzegorz Braun. Mentzen zapowiedział lidera Konfederacji Korony Polskiej jako „człowieka o gołębim sercu” oraz „mistrza mowy polskiej”. Grzegorz Braun z łatwością skrócił dystans z publiką, która podchwycała inspirowane przez niego oklaski między innymi dla red. Stanisława Michalkiewicza (był mówcą na kongresie), z rozbawieniem reagując również na jego żarty. Podczas swojego wystąpienia Grzegorz Braun był rzecznikiem jedności Konfederacji, którą akcentował poprzez podkreślanie jej wewnętrznej różnorodności jako atutu ugrupowania.

Warto zauważyć, że podobnie – w imię jedności Konfederacji – do zorganizowania prawyborów w 20 okręgach wezwał Sławomir Mentzen. Jednak sam fakt, że na kongresie nie było żadnego z liderów Wolnościowców i żadnemu z nich nie udzielono głosu na równi z Robertem Winnickim i Grzegorzem Braunem, podważa jedność Konfederacji jako taką. Prezes Mentzen konsekwentnie ignoruje przy tym Radę Liderów jako ciało decyzyjne, szczególnie w kwestii statusu jednego z ugrupowań, które uważa się za równorzędną część koalicji.

Sami Wolnościowcy służyli Ruchowi Narodowemu z Winnickim na czele do przegłosowywania partii KORWiN na forum Rady Liderów. Korwiniści mieli przy tym nieproporcjonalnie mało do powiedzenia w RL wobec rozmiarów swojej partii, jej liczebności i zdolności mobilizacyjnych. Wszak Sławomir Mentzen zaznaczył na kongresie – ostrzegając niejako swoich koalicjantów – że partia KORWiN jako jedyna spośród całej Konfederacji zachowała możliwość samodzielnego dostania się do Sejmu. Z możliwości tej, w imię dalszego trwania Konfederacji – jak twierdzi Mentzen – partia ta dobrowolnie zrezygnowała.

Wiemy jednak, że jest to już raczej tylko dobra mina do złej gry. Jedności w Konfederacji już dawno nie ma i gra się toczy jedynie tylko o to, kto pierwszy „pęknie” i zyska wizerunek tego, który doprowadził do rozpadu formacji. A w końcu to nie tylko z Wolnościowcami ma do wyrównania rachunki Sławomir Mentzen. Rozłamowi sprzyjał przecież właśnie Ruch Narodowy, który stał się jego największym beneficjentem. Celem było wszak zdominowanie Konfederacji przez partię Winnickiego i granie na podział wśród najliczniej reprezentowanej wówczas w Radzie Liderów partii KORWiN. Możemy więc być pewni, że zarówno sposób zapowiedzi Roberta Winnickiego przez Sławomira Mentzena, jak i chłodna reakcja uczestników kongresu na szefa RN-u, były jak najbardziej szczere. I nie jest to dla Winnickiego dobra wiadomość.

W istocie rzeczy sytuację w Konfederacji można nazwać patową. W Radzie Liderów zasiadają przedstawiciele Wolnościowców – Jakub Kulesza i jego współpracownik Marek Kułakowski – których nie da się stamtąd formalnie usunąć, tak jak niemożliwe jest formalne usunięcie kogokolwiek. Jednak, aby wyegzekwować decyzję Mentzena o przeprowadzeniu prawyborów w 20 okręgach, gdzie „jedynki” przypadały partii KORWiN, należałoby zignorować Radę Liderów, która według Wolnościowców już dawno postanowiła o przydzieleniu „jedynek” przynajmniej trzem obecnym posłom Dziamborowi, Kuleszy i Sośnierzowi. Na to kategorycznie nie zgadza się Mentzen, który uważa, że obsadzanie „jedynek” to kompetencja partii tworzących Konfederację, a nie poszczególnych posłów ani Rady Liderów. Przypomnijmy, że Sławomir Mentzen nie uważa Wolnościowców za podmiot umowy o utworzeniu Konfederacji. Co więcej, gdyby teraz ustąpił i wycofał się z dysponowania 20 „jedynkami” w okręgach wyborczych, to – jak sam stwierdził – partia KORWiN ma możliwość samodzielnego startu w wyborach do Sejmu. Klincz dodatkowo pogłębia fakt, że Rada Liderów miałaby rzekomo gwarantować miejsca biorące do Sejmu posłom z partii Wolnościowcy, co zapewne było promesą udzieloną przez Ruch Narodowy w zamian za dokonanie rozłamu wśród korwinistów. Jedność Konfederacji to zatem czas przeszły dokonany.

Sławomir Mentzen gra więc o to, by cała reszta Konfederacji, której Radę Liderów od dawna świadomie ignoruje, padła mu do stóp, co raczej nie nastąpi – chyba że Winnicki dokona odwrócenia sojuszy i poświęci Wolnościowców, co jednak z formalnego punktu widzenia jest niemożliwe, bo trzeba by zawiązać nową partię z nową Radą Liderów.

Drugi wariant to rozpad Konfederacji, który z punktu widzenia interesu partii KORWiN nie może nastąpić z inicjatywy jej własnych polityków. Pamiętajmy, że wielu wyborców wierzy jeszcze w jedność Konfederacji i bezpośrednich winowajców jej rozpadu obarczy wizerunkową odpowiedzialnością za ten stan rzeczy. Wszystko zmierza więc ku temu, że odrzucenie żądań nowego lidera korwinistów będzie wiarygodnym casus belli. Wielka gra Sławomira Mentzena ma zatem na celu kontrolowany rozpad Konfederacji na jego warunkach. Wówczas na stole leży samodzielny start w wyborach lub nowa Konfederacja, być może z udziałem Grzegorza Brauna i z tą częścią Ruchu Narodowego, która odrzuci obecne kierownictwo swojej partii. Wyłącznie w takim układzie elektorat otrzyma produkt wyborczy, który nie sprawi wrażenia, iż jest jedynie trampoliną do zajęcia stołków w Sejmie.

Przeczytaj także:

M. Skalski: Partia KORWiN poparła „Stop ukrainizacji Polski”

Katarzyna TS: Czy prezes Mentzen zaorał Konfederację?

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Ayax mówi

    Mam kuźwa dość. Jedyny najrozsądniejszy to Braun w tym całym tyglu. A na jego rozpad już dawno zagrali tzw „Wolnościowcy” z idiotycznym hasłem o prorosyjskim Korwinie. Teraz jest tylko skutek ich czy może nie tylko ich, decyzji.

  2. AntyPO✡PiS mówi

    Dla Skalskiego dzień bez szkalowania Konfederacji dniem straconym!

    Lewacki PiSrael płaci, więc sługa musi wykonywać rozkaz oficera prowadzącego z ABW, podobnie jak Bąkiewicz.

  3. Piotr Dean mówi

    Dziwię się Jacku, że tolerujesz takie bzdury na swoim portalu.

  4. Anty mówi

    AntyPOPiS. Nie obraź się ale te Mentzeny, Bosaki, Winnickie i reszta przywódców wolnościowców i ruchaczy narodowych to zakamuflowana Unia Demokratyczna(Wolności). W poglądach to są oni jak taki Duda tylko jeszcze do końca się nie zdekonspirowali.
    Jedynie co można i należy popierać obecnie to Kamratów, którzy nie są na obecną chwilę przejęci przez system. Jest na forum komentator Józef który to widzi. Na resztę szkoda czasu. A jest teraz dobry moment żeby wspomóc bo właśnie rozpoczynają zbierać podpisy pod referendum o zasoby naturalne i wodę dla Narodu Polskiego.

  5. AntyPO🔯PiS mówi

    @Anty

    Ale ty mnie rozbawiłeś! LMAO 🤣🤣🤣
    Kamraci, czyli endokomuna z PZPR, SB i WSI.

    Zapytaj się tow.Olszńąskiego, dlaczego nie domaga się rozliczenia komunistycznych zbrodniarzy i złodziei z PZPR, SB i WSW/WSI?

    Zadaniem tow.Olszańskiego jest rozbijanie i kompromitowanie polskiego nacjonalizmu i ruchu narodowego.

    Bo żydokomuna z PZPR, SB i WSI doskonale zdaje sobie sprawę, że dojście do władzy polskich narodowców, będzie oznaczała dla nich SZUBIENICĘ i KONFISKATĘ majątku!

  6. Anty mówi

    Może ciebie rozbawiłem ale ty rozbawiłeś mnie bardziej. Skoro tak pyszczysz za Konfabulacją i ruchaczami narodowymi to ja oczami wyobraźni widzę jak ci rozliczają komuchów, budują dla nich szubienicę i puszczają ich w skapetkach. Mimo wszystko ja obstawiam narodowców i nacjonalistów z oddolnego ruchu kamrackiego.

  7. Michu. mówi

    Konfederacja nie ma szans osiągnąć więcej niż kilka proc poparcia, ponieważ jej program jest w dużej części odczytywany jako antyspołeczny. Przy obecnej drożyźnie nowy prezes chce zabrać 13, 14 pewnie też 500+. Bogaci sobie zawsze poradzą, to pewne i przede wszystkim ludzie bardzo zamożni są zwolennikami ich utopijnego programu. Muszę przyznać, że dużym plusem Konfederacji było jej stanowisko wobec pandemii, jako jedyni byli przeciwnikami restrykcji i mieli rację. Tak chwalony na portalu poseł Braun jest postrzegany, nie bez kozery jako prorosyjski. Zaszłości historyczne są bardzo ważne i w czasach pokoju ceniłem to, że często pisało się tu o banderowskich mordach. Jednak żyjemy tu i teraz. Zbrodniarze już dawno zdechli, a ludzie którzy na Ukrainie są ostrzeliwani rakietami to niewinni cywile. Rosja po ewentualnym pokonaniu Ukrainy, byłaby dużym zagrożeniem dla nas. W tej wojnie wspieranie Ukrainy jest zasadne i konieczne. Chociaż zgadzam się, że nie możemy tego robić ponad stan. Poza tym kardynalny bład PiSu, że daje wszystkim bogatym i biednym tak samo, to idiotyzm. Co do Ukrainy trzeba pisać i mówić o tym, że ich dziadowie byli zwykłym bandytami, ale należy pomagać bo Ci co teraz żyją nie mają krwi na rękach i są normalnymi ludźmi, tak samo jak my, najprościej rzecz ujmując, nie chciałbym, żeby na moje miasto spadały rakiety, tak jak to się dzieje na Ukrainie. Jednak zgadzam się, że należy zawsze w relacjach z Ukrainą mówić, o tym jak było i podkreślać, że UPA to mordercy i nie powinni być gloryfikowanie na Ukrainie. Mamy ciężkie czasy, ja osobiście nie mam za bardzo na kogo głosować, w chwili obecnej być może oddałbym głos na PiS, bo rządy zdrajcy Tuska byłyby tragedią. O jeszcze jeden ważny plus konfederacji, byli zawsze przeciwko unijnym elitom, słusznie bo widać jak oni grillują Polskę. PiS też stara się przeciwstawić Unii, ale robi to nieudolnie, wielkim grzechem była zgoda na mechanizm praworządności, to może nas pogrążyć finansowo. Na konfederację głosować nie mogę, przynajmniej nie wtedy, kiedy mają antysocjalny program. Mam rodiców na emeryturze, nie chcę, żeby im cokolwiek zabierano i tak wiadomo, że emerytury nie są duże. Być może Konfa miałaby szansę, ale nie z programem tylko dla bogatych .

  8. AntyPO✡PiS mówi

    @Michu

    “Zbrodniarze już dawno zdechli….” – dzięki postkomuchom z PO i PiS-u, którzy pozwolili im żyć w luksusie do ostatnich ich dni, chociaż wielu z nich jeszcze żyje oraz ich resortowe pomioty, którzy zarządzają majątkami zrabowanymi przez ich komunistycznych “tatusiów” z PZPR, SB i WSW!

    Dlatego na liście “100” najbogatszych “rezydentów” Polski są wyłącznie “polskojęzyczni” , czyli żydokomuna z komunistycznej BEZPIEKI i jej resortowi konfidenci, np. TW „Zegarek” Solorz vel KROK, TW „Ernest” Leszek Czarnecki, czy czerwony klan żydokomuchów Kulczyków!

    Konieczna jest DEKOMUNIZACJA struktur państwa, czyli program SZUBIENICA + KONFISKATA mienia dla komuchów z PZPR, SB i WSI, którzy uwłaszczyli się na majątku państwowym i dokonali defraudacji publicznych finansów (FOZZ).

    Bez dekomunizacji Polska nigdy nie odzyska prawdziwej suwerenności i nie będzie państwem praworządnym.

  9. AntyPO✡PiS mówi

    @Michu

    “Być może Konfa miałaby szansę, ale nie z programem tylko dla bogatych .”
    – Właśnie udowodniłeś swoim wpisem, że jesteś ekonomicznym analfabetą o lewackich poglądach.

    Żeby dać w zasiłkach +500, to trzeba w podatkach zabrać każdemu podatnikowi 700 zł. Po drugie 14, 15, 16 emerytura to drukowanie “pustego” pieniądza, czyli wyższa inflacja, która uderza zawsze w najuboższych.

    KONFEDERACJA Wolność i Niepodległość to jedynie prawdziwie prawicowe i patriotyczne ugrupowanie. Ostatnia nadzieja Polaków na uratowanie Polski.
    Zdaję sobie sprawę, że pisowskie płatne trolle będą z tego powodu oczerniać polskich patriotów z Konfederacji.

  10. ikss67 mówi

    Polak z drwi i pości. Smutne, ale prawdziwe. Już jeden taki “prawdziwy olak” sie ujawnił niedawno aprobując plakat anderowski jako plakat na marsz 11 listopada.(Bąckiewicz) Dokonał profanacji i zamienił plakat z 1920 roku. A na nim orzełka zamienił na tryzubopodobną pokrakę i podmienił żydobolszewika na rosjanina. Wstyd. Wszyscy Polacy wiedzą, że nasz wróg jest w Polsce, to chazarskie sługusy z bezprawia i niesprawiedliwości i przydupasy. Mam złe przeczucia co do tego nalańca. Nazwisko za bardzo czysto brzmiące. Widac, że gościu kąpie się w politycznym szambie dla samozachwytu i dla pieniędzy. Oczy nie kłamią. Taki Maciorowicz w wydaniu politico polo.

  11. Marcin mówi

    Niestety ludzie (wyborcy) mają ciągle problem ze zrozumieniem idei KONFEDERACJI. Jak ma w tym kraju być normalnie skoro podstawowych rzeczy ludzie nie rozumieją. Macie w KONFEDERACJ trzy partie. Każda z nich różni się od pozostałych pewnymi cechami. Dlatego każdy z wyborców może wybrać partię która najbardziej odpowiada jego poglądom i zagłosować na swojego kandydata ze swojej partii. Chodzi o to by kandydaci z tych trzech partii znaleźli się w sejmie. Nie ważne, że wyborcy z Ruchu Narodowego nie podoba się Korwin. Niech głosuje na swojego kandydata, aby się znalazł w sejmie a do Korwina niech się nie czepia, aby nie drażnić korwinistów. Ważne żeby się procenty w wyborach zsumowały. To wyborcy zaczynają dzielić KONFEDERACJĘ i działają na jej rozpad – nie sami liderzy. Czy tak trudno jest to zrozumieć??? Przemyślcie to proszę drodzy przyjaciele.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.