PiS wcześniej popierał szeroką pomoc Ukrainie, dziś pyta o ukraiński Korpus Weteranów w Warszawie
Poseł PiS Andrzej Śliwka domaga się od rządu wyjaśnień w sprawie zapowiedzi utworzenia w Warszawie ukraińskiego Korpusu Weteranów. Parlamentarzysta pyta m.in. o to, czy inicjatywa została zweryfikowana przez polskie służby, z jakich źródeł ma być finansowana oraz czy przeanalizowano jej potencjalne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Śliwka i Przemysław Czarnek zwrócili się do rządu o informacje dotyczące ukraińskiego Korpusu Weteranów. Zapowiedź działalności organizacji w Warszawie pojawiła się 19 września podczas festiwalu UA Fest.
Śliwka chce wiedzieć, czy polskie władze zostały wcześniej poinformowane o planach utworzenia placówki oraz czy przedsięwzięcie zostało sprawdzone przez właściwe służby. Pyta również, czy przeprowadzono analizę potencjalnego wpływu działalności organizacji na bezpieczeństwo państwa.
– Czy była ona zweryfikowana przez właściwe służby oraz czy rząd przeprowadził analizę jej możliwych konsekwencji dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej? – pytał poseł PiS.
🚨 UKRAIŃSKI KORPUS WETERANÓW W WARSZAWIE! ŻĄDAM WYJAŚNIEŃ OD KOALICJI 13 GRUDNIA.
W związku z informacjami o uruchomieniu w Warszawie placówki ukraińskiego Korpusu Weteranów zwracam się o pilne wyjaśnienie, czy polskie władze wiedziały o tej inicjatywie, czy została ona… pic.twitter.com/CLSBbo0mk1
— Andrzej Śliwka 🇵🇱 (@SliwkaAndrzej) September 30, 2026
Parlamentarzysta zwrócił uwagę na przyszłe wyzwania związane z reintegracją ukraińskich żołnierzy po zakończeniu wojny. Jak wskazał, Ukraina będzie musiała zmierzyć się z powrotem do życia cywilnego dużej liczby osób posiadających doświadczenie bojowe. Część z nich może również zmagać się z następstwami wojny, w tym traumą i zespołem stresu pourazowego.
W ocenie Śliwki Polska powinna monitorować powstawanie tego rodzaju inicjatyw. Polityk wskazuje również na możliwość osiedlania się w Polsce części ukraińskich weteranów po zakończeniu wojny.
– Pomoc Ukrainie nie może oznaczać rezygnacji z obowiązku ochrony bezpieczeństwa polskich obywateli – podkreślił.
W związku z tym poseł zwrócił się do premiera i rządu o szczegółowe informacje. Pyta m.in., czy władze wiedziały wcześniej o planach utworzenia placówki, czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego analizowała źródła jej finansowania oraz czy badano stosunek założycieli inicjatywy do OUN-UPA.
Śliwka chce również wiedzieć, czy premier zamierza zlecić kompleksową ocenę bezpieczeństwa związaną z działalnością Korpusu Weteranów w Polsce.
Ukraiński Korpus Weteranów otwiera placówkę w Warszawie! Kto na to pozwolił? Co wiedział rząd?
Pomoc Ukrainie nie oznacza oddania kontroli nad tym, kto i w jakim celu tworzy w Polsce tego rodzaju struktury.
Polska nie może stać się zapleczem dla problemów, z którymi Ukraina… https://t.co/923nhDrA35
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) October 1, 2026
Do sprawy odniósł się także Przemysław Czarnek, którego PiS wskazuje jako kandydata na premiera.
– Kto na to pozwolił? – napisał w serwisie X.
– Pomoc Ukrainie nie oznacza rezygnacji z kontroli nad tym, kto i w jakim celu tworzy w Polsce podobne struktury. Polska nie może stać się zapleczem dla problemów, z którymi Ukraina będzie musiała zmierzyć się po wojnie. Bezpieczeństwo Polaków musi być na pierwszym miejscu. Rząd ma obowiązek natychmiast wyjaśnić tę sprawę – oświadczył Czarnek.
Co wiadomo o warszawskiej placówce?
Do sprawy odniósł się również Damian Duda z fundacji „W MIĘDZYCZASIE”. Jak przekazał, w Warszawie rzeczywiście rozważano uruchomienie punktu konsultacyjnego dla ukraińskich weteranów. Według jego relacji pomysł miał jednak zostać zarzucony po rozmowach z samymi weteranami.
– Po naszej rozmowie z weteranami i wytłumaczeniu właśnie takich przypadków szukania politycznego kapitału, pomysł odpuścili – napisał Duda.
Jednocześnie pod koniec września na profilu Korpusu Weteranów poinformowano o wizycie jego przedstawicieli na warszawskich Starych Powązkach. Delegacji towarzyszyli przedstawiciele Ambasady Ukrainy w Polsce oraz UA HUB.
Przedstawiciele organizacji odwiedzili grób Daniela Sztybera – polskiego ochotnika, który po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji pomagał w ewakuacji ludności cywilnej, a następnie wstąpił do Legionu Międzynarodowego i walczył po stronie Ukrainy. Sztyber zginął 25 listopada 2022 roku podczas wykonywania zadania bojowego w obwodzie ługańskim. Miał 35 lat. Pośmiertnie został odznaczony ukraińskim Orderem „Za Odwagę” III stopnia.
Delegacja złożyła na jego grobie kwiaty i zapaliła znicze. W opublikowanym komunikacie określono wizytę jako oddanie hołdu człowiekowi, który „świadomie dokonał wyboru, by walczyć u boku Ukraińców”, a także jego rodzinie i innym zagranicznym ochotnikom walczącym po stronie Ukrainy.
Związki z 3. Korpusem Armijnym
Kwestia warszawskiego Korpusu Weteranów budzi dodatkowe zainteresowanie ze względu na jego związki ze środowiskiem 3. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy. Według informacji przedstawianych przez organizację została ona utworzona przez 3. Korpus Armijny, dowodzony przez Andrija Biłeckiego. Na czele Korpusu Weteranów stoi Jan Kliszajew.
Korpus Armijny powstał na bazie 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej. Ośrodek Studiów Wschodnich wskazuje, że zarówno 3. Korpus Armijny, jak i 1. Korpus „Azow” wywodzą się z ruchu azowskiego, którego korzenie sięgają ochotniczego batalionu „Azow” utworzonego w 2014 roku.
OSW wskazuje również, że trzon pierwszego batalionu „Azow” stanowili wówczas m.in. aktywiści organizacji Patriota Ukrainy oraz kibice. Z czasem środowisko to rozwinęło działalność wojskową, społeczną i polityczną, tworząc kolejne struktury.
Do tej tradycji odwołują się również przedstawiciele obecnych formacji związanych z ruchem azowskim. W materiałach organizacji przedstawiano kolejne etapy rozwoju tego środowiska – od „Patriotów Ukrainy”, przez „Azow”, po 3. Brygadę Szturmową i 3. Korpus Armijny.
Kontrowersje wokół symboliki
Środowisko azowskie od lat jest przedmiotem kontrowersji związanych m.in. z jego historią, ideologią oraz wykorzystywaną symboliką. OSW opisuje jego nacjonalistyczne korzenie, jednocześnie wskazując, że współczesne formacje wojskowe związane z tym środowiskiem odwołują się do własnej tradycji i tożsamości.
W przeszłości pojawiały się również informacje o przypadkach wykorzystywania przez niektórych żołnierzy symboli kojarzonych z nazizmem. Francuski dziennik „Le Monde” opisywał m.in. przypadki widocznych podczas szkolenia żołnierzy 3. Brygady Szturmowej symboli nazistowskich. Informacje dotyczące takich przypadków były również przedmiotem publikacji innych mediów.
Kontrowersje dotyczyły także emblematów wykorzystywanych przez niektórych żołnierzy oraz nazewnictwa wybranych pododdziałów. W tym kontekście pojawiały się odniesienia do nazwy „Nachtigal”, kojarzonej z batalionem utworzonym przez niemiecką Abwehrę podczas II wojny światowej.
Należy przy tym odróżnić działalność współczesnych ukraińskich struktur wojskowych od historycznych formacji, do których odnoszą się poszczególne symbole lub nazwy. Kwestia ta pozostaje jednym z elementów sporu dotyczącego dziedzictwa i ewolucji ruchu azowskiego.
Jednocześnie współczesne kierownictwo 3. Korpusu Armijnego prezentuje formację przede wszystkim jako strukturę wojskową, której głównymi zadaniami są działania bojowe, szkolenie oraz rozwój potencjału ukraińskich sił zbrojnych. OSW zwraca uwagę na zmianę retoryki i symboliki tego środowiska po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.
Działalność Korpusu Weteranów
Korpus Weteranów deklaruje, że jego działalność ma koncentrować się na pomocy żołnierzom, weteranom, rodzinom poległych, osobom zaginionym i rodzinom wojskowych. Zapowiadany punkt w Warszawie miał pełnić funkcję społeczną i konsultacyjną, a nie wojskową.
Organizacja deklaruje również wsparcie w powrocie weteranów do życia cywilnego oraz pomoc w podejmowaniu przez nich działalności zawodowej, społecznej i publicznej.
To właśnie charakter i zakres działalności organizacji w Polsce stały się przedmiotem pytań ze strony posłów PiS. Andrzej Śliwka chce uzyskać od rządu informacje dotyczące m.in. kontroli przedsięwzięcia przez polskie służby, źródeł finansowania oraz oceny jego potencjalnych konsekwencji dla bezpieczeństwa państwa.
Komentarz: Czyżby spadające poparcie dla PiS skłoniło członków tej partii do przyjęcia strategii pozornego dbania o los Polski? Gdzie ci wszyscy ludzie byli, gdy rządzili?


