Oświadczenie prawnika ks. Tymoteusza Szydło: „Nieprawdziwa jest informacja, że został ojcem”

ks. Tymoteusz Szydło/ fot. screen
4 10 797

Od kilku dni krąży w Internecie informacja, że ks. Tymoteusz Szydło, syn byłej premier, został ojcem. Matką dziecka ma być 16-latka. Informacja rozpowszechniana jest przez anonimowe konta. Przekaz jest następujący: syn premier Szydło to ksiądz-pedofil, który połakomił się na 500+, a ciąża to efekt braku edukacji seksualnej.

We wtorek (22.10.2019) pełnomocnik ks. Tymoteusza wydał w tej sprawie oświadczenie. „Całkowicie nieprawdziwe oraz zniesławiające, są pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej plotki dotyczące rzekomej przyczyny urlopu księdza Tymoteusza Szydło. W szczególności całkowicie nieprawdziwa jest informacja, że ksiądz Tymoteusz został ojcem. Dodać należy, że powód urlopu ma charakter prywatny i nie będzie komentowany publicznie. Wyrażamy głęboką nadzieję, że zostanie to uszanowane. Jednocześnie oświadczam, że w stosunku do wszystkich osób oraz podmiotów rozpowszechniających dalej powyższe kłamstwa niezwłocznie kierowane będą do sądów prywatne akty oskarżenia oraz powództwa cywilne o ochronę dóbr osobistych” – pisze mec. Maciej Zaborowski w oświadczeniu przesłanym Wirtualnej Polsce.

Ks. Tymoteusz miał posługiwać w kościele pw. Świętego Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu. Pod koniec września 2019 przedstawiciele diecezji bielsko-żywieckiej poinformowali, że ks. Tymoteusz robi przerwę i na razie nie będzie pracował na parafii. – Urlop został udzielony na prośbę księdza Tymoteusza i nie jest określony czasowo – powiedział portalowi Wirtualna Polska ksiądz Mateusz Kierczak.

Natychmiast rozpoczęły się spekulacje dotyczące przyczyn urlopu ks. Tymoteusza, w tym sugestie, że porzuca on stan kapłański. Jacek Międlar apelował, żeby tego nie robić i wskazywał, że najczęstszą przyczyną takiego urlopu jest ciężka choroba księdza lub członka rodziny.

ZOBACZ: Czy syn premier Szydło porzuca stan kapłański? Komentarz Jacka Międlara [WIDEO]

Mój komentarz: Ks. Tymoteusz Szydło od początku był celem lewackiej nagonki. Obrzydliwe komentarze pojawiły się już w dniu mszy prymicyjnej. Ks. Tymoteusz został w nich nazwany „pasożytem”, który będzie „nienawidził i dzielił ludzi”.  Pojawiły się również kpiny z mszy. Teraz uderzono w ks. Tymoteusza fałszywą informacją o romansie i dziecku z 16-latką.

To jest klasyczna metoda działania propagandy niszczącej księży i Kościół. Jej celem jest przekonanie opinii publicznej, że księża to potwory, których należy się pozbyć. Obecnie trwa akcja propagandowego sklejenia słowa „ksiądz” ze słowem „pedofil”. Wszyscy księża mają być uznani za pedofilów, a opinia publiczna ma uwierzyć, że obywatelski projekt ustawy „Stop pedofilii”  jest projektem zakazującym jakiejkolwiek edukacji seksualnej w szkołach, napisanym pod dyktando księży-pedofilów, którzy chcą gwałcić nieuświadomione dzieci. Taki jest rzeczywisty cel ataku na ks. Tymoteusza. Zauważcie też, że księża-homoseksualiści są hołubieni przez lewicę, chociaż pedofilia wśród kleru jest w 80% pedofilią homoseksualną. I lewica doskonale o tym wie!

Źródło informacji: Wirtualna Polska

Zobacz też:

J. Międlar: Kapłan z Lublina popłynął ściekiem Życińskiego

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Alek mówi

    Moj dziadek sexedukacji nie mial, a dzieci robic umial.
    A teraz sie edukuja i edukuja, a jak przyjdzie co do czego, to ledwo jedno dziecko wyskrobia, albo nawet nie tyle a potem jeszcze mowia o niechcianym dziecku. Chce sexu i nie wie, ze tym samym chce dziecka.
    To jest antyedukacja.
    O

  2. Flex mówi

    Już Jezus stwierdził, że nie da się być prorokiem we własnym kraju. Tak też i X. Tymoteusz chyba będzie musiał pożegnać się ze swym oświęcimskim Nazaretem. „Podłość ludzka nie zna granic”.

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close