Kalendarium Powstania Warszawskiego: 4 sierpnia 1944

barykada u wlotu ulicy Szpitalnej na plac Napoleona z wbudowanym działem pancernym "Chwat"/ fot, arch.
3 1 015

Niemieckie siły obsadziły (według informacji z załącznika do meldunku sytuacyjnego nr 6) : 75 obiektów w śródmieściu, 26 na Mokotowie, 51 na Pradze, 18 na Żoliborzu, 17 na Woli i 7 na Ochocie..

Pierwsze zrzuty dla powstańców. 7 samolotów polskich i 7 brytyjskich przyleciało nad Warszawę, lecz zrzutu udało się dokonać jedynie trzem samolotom polskim.

W Pałacu Blanka przy placu Teatralnym ginie Krzysztof Kamil Baczyński – zastępca dowódcy plutonu 3 kompanii batalionu AK „Parasol”. Należał on do najwybitniejszych polskich poetów z czasów II wojny światowej.

Wsparcie - darowizny

Przy ul. Grójeckiej na tzw. „Zieleniaku” Niemcy zakładają obóz przejściowy dla wypędzonej z domów ludności Ochoty. „Zieleniak” przeszedł do historii jako miejsce licznych gwałtów i mordów dokonanych przez żołnierzy brygady SS-RONA. Na Wolę i Ochotę przybyły pierwsze pododdziały niemieckie pod dowództwem SS-Gruppenführera Heinza Reinefartha. Po południu rozpoczyna się rzeź mieszkańców tych dzielnic.

Niemiecka załoga PAST-y trzyma pod ostrzałem duży fragment Śródmieścia, uniemożliwiając swobodne poruszanie się.

KG AK wydała rozkaz o oszczędzaniu amunicji i przejściu do czynnej obrony. Na Pradze powstańcy powracają do konspiracji.

Ukazuje się pierwszy powstańczy numer „Rzeczypospolitej Polskiej” centralnego organu Delegatury Rządu na Kraj. Pierwszy raz wykonano pierwszą pieśń powstańczą „Walcząca Warszawa” (inne nazwy: „Hymn Walczącej Warszawy”, „Marsz Śródmieścia”, „Hymn Śródmieścia”).

Przeczytaj też:

Kalendarium Powstania Warszawskiego: 3 sierpnia 1944

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

    1. Aleksander mówi

      Na początku myślałem, że Marcin Kula to gimnazjalista, albo licealista z XIX Liceum im. Powstańców Warszawy. W swoim felietonie w jednym z lewicowych magazynów internetowych zastanawia się czy z okazji 75 rocznicy, należy się Powstańcom kult czy szacunek. Pozniej dopiero przeczytałem w Google, że Marcin Kula jest 76-letnim historykiem. Stary dureń wciąż nie jest pewien czy Powstanie Warszawskie miało sens… Pisze tak: „Łatwo wskazać narody, które niespecjalnie się buntowały, a niepodległość jednak zyskały bądź odzyskały”. I dalej zastanawia się nad sensem Powstania. Czy jest patriotą? Nie wątpię, choć zastanawiam się jak w wieku 70 kilku lat można być tak tępym bucem. „Krakowianie, oferując sporo pomocy wygnańcom z Warszawy, stukali się jednak w głowę nad tym, na co ci się porwali”- to jest fragment jego felietonu. Polak!!! „Doraznie Powstanie przyniosło gigantyczną liczbę ofiar i kupę gruzów”. Marcinowi Kuli, odnoszę takie wrażenie, ta „kupa gruzów” najbardziej przeszkadza. Te dzieła kultury, czajniki i filiżanki dzielnie kolekcjonowane przez Izabelę z CZARTORYSKICH, pozniej dzielnie odkupione przez naszego ministranta GLIńSKIEGO vel „Karl der Große”, tych dzieł najbardziej żal. Według Marcina Kuli (rocznik 1943!!! (Sic!)) mit Powstania uformowała polityka PRL. I dzieki tej komunistycznej polityce, Polacy są ostrożni w 1956 roku (w odróżnieniu od Węgrów), także w 1970, 1980/81, 1989, wiedzą jakie skutki może przynieść bohaterskie ryzykanctwo i „pospolite ruszenie na czołgi”. Marcin Kula popiera szacunek, ale szydzi z kultu-tak najkrócej można streścić jego felieton w „Kulturze Liberalnej”. Twierdzi, że tego rodzaju KULT powstaje wśród narodów posiadających kompleks niższości lub wyższości. I kończy swój jeden z najlepszych felietonów w karierze retorycznym pytaniem: ” Czy Polska naprawdę musi sobie coś kompensować, bądź „podbijać bębenek”? „. Tyle cytatów, „kończ waść, wstydu oszczędz”. Nie chcę wdawać się z Marcinem Kulą w szczegółową polemikę, bo jestem za młody, głupi i porywczy. Ale jedno bym sobie życzył i o to będę się modlił. Żeby nie zidiocieć na stare lata. Żeby zachować choc odrobinę… szacunku, tak kurwa! Szacunku do swojej Ojczyzny, Matki, Polski.

  1. Jacek Wójcikiewicz mówi

    W tym dniu pułkownik Żurowski zakończył powstanie antywarszawskie na Pradze,zakończył rzeż,uratował Pragę i moją rodzinę.Cześć chwała pułkownikowi Antoniemu Żurowskiemu!!!Wieczna hańba łotrom,którzy do tego doprowadzili.!!!

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close